Sen o mieście. Widowisko o Lublinie na dziedzińcu Zamku

    Sen o mieście. Widowisko o Lublinie na dziedzińcu Zamku

    paf

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Sen o mieście. Widowisko o Lublinie na dziedzińcu Zamku
    1/17
    przejdź do galerii

    ©Anna Kurkiewicz

    To będzie 700 lat Lublina zamkniętych w 45-minutowym widowisku. „Sen o mieście” w reżyserii Janusza Opryńskiego już w ten weekend.


    Bohaterami „Snu o mieście” są mężczyzna i kobieta. Para. On chodzi po linie, ona tańczy na szarfie, w tle miasto przeżywa swoje wzloty i upadki. To od nich, od tej pary zależy przyszłość Lublina: póki są oni, póty jest nasze miasto. A wygląda na to, że przyszłość jest zapewniona, bo para odradza się po każdym kataklizmie. W centrum wszystkich tych wydarzeń stoi zaś ogromne Słońce, które zamienia się w Księżyc.

    „Sen o mieście” widzieli już wrocławianie w 2016 roku, przy okazji prezentacji naszego miasta na Europejskiej Stolicy Kultury. Został wystawiony na ul. Szajnochy, przemianowanej na ten czas na ul. Lubelską.

    Widowisko zostało dobrze przyjęte, o czym świadczyły recenzje w lokalnych mediach. „Żyjemy w czasach wielkich widowisk historycznych z nazwiskami wielkich artystów i ogromnych produkcji ku czci. Lublin tymczasem pokazał swe dzieje w zaledwie półgodzinnym spektaklu” - pisała wrocławska Wyborcza.

    Teraz czas, by „Sen o mieście” obejrzeli sami lublinianie.

    Spektakl będzie wystawiany 5, 6, 12, 13 i 14 sierpnia, za każdym razem o godzinie 21.00. Za każdym razem na dziedzińcu lubelskiego Zamku („narrację widowiska uzupełni inspiracja freskami z Kaplicy Trójcy Świętej” - napisali organizatorzy, czyli Centrum Kultury).

    - Kanwą spektaklu jest poemat Józefa Czechowicza przeczytany w sposób mistrzowski przez Dorotę Landowską z Teatru Narodowego, a tekst Miłosza Zielińskiego czyta Zdzisław Dziduch, za muzykę odpowiada Rafał Rozmus - mówił Janusz Opryński, reżyser. - Wszystko to w mistycznej scenografii Jarka Koziary, z którym współpracowałem przy spektaklu „Klątwa”.

    Związany z Teatrem Provisorium reżyser dodał, że jest zaszczycony, że może zrobić wielkie widowisko w oparciu o siłę artystyczną Lublina, bo przecież z Lublinem związani są nie tylko Koziara i Opryński, Zieliński i Czechowicz, ale też chociażby slacklinerzy, którzy spacerować będą nad dziedzińcem Zamku na taśmach rozpiętych między wieżami a ścianami budowli, czy tancerki podwieszone na chustach akrobatycznych.

    Wstęp na wydarzenie jest wolny, nie są konieczne wcześniejsze zapisy. Ale warto zabrać ze sobą portfel, ponieważ w trakcie spektaklu odbędzie się zbiórka charytatywna na rzecz 3,5-letniej Wiktorii Bednarz. To dziewczynka z licznymi wadami wrodzonymi. Rodzice zbierają pieniądze na operację Wiktorii w Niemczech.



    Carnaval Sztukmistrzów 2017: Cyrkowa Liga Mistrzów w Lublinie

    Okazałe zwycięstwo żużlowców Speed Car Motoru Lublin z Kolejarzem Opole

    Turniej bokserski na Moście Kultury o puchar 700-lecia Lublina (ZDJĘCIA)

    Sukces “Volty”. Film, w którym zagrał Lublin przyciąga widzów

    74 adwokatów złożyło ślubowanie [ZDJĘCIA, WIDEO]


    Jesteśmy też w serwisie INSTAGRAM. Obserwuj nas!

    Czytaj także

      Komentarze (10)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      urodziny

      lublinianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Chciałam zobaczyć ten spektakl jako z krwi i kości lublinianka, a więc starsza pani. Ogromna ilość osób nie została wpuszczona w tym ja. I niestety - wg mnie organizacja takiej imprezy powinna być...rozwiń całość

      Chciałam zobaczyć ten spektakl jako z krwi i kości lublinianka, a więc starsza pani. Ogromna ilość osób nie została wpuszczona w tym ja. I niestety - wg mnie organizacja takiej imprezy powinna być zrobiona nie za zamkniętymi drzwiami (w środku dla ok. 3.ooo osób ) ale w otwartym plenerze .Ludzi było bardzo dużo i nie dziwię się jedynie jestem zaskoczona że na takie widowisko po godz. 21 wpuszczano maleńkie dzieci które płakały i po paru minutach rodzice wychodzili. Ale następnych osób już nie wpuszczano. Dlatego klapa - organizatorzy byli zaskoczeniu - może i słusznie. Z dzieciństwa pamiętam że wszelkie imprezy w Lublinie odbywały się na pl. Zamkowym - ludzie przychodzili z własnymi krzesełkami lub na stojąco i oglądali filmy, występy teatralne - tak były takie. Wielka szkoda - wybrano opancerzone miejsce dla garstki ludzi a przecież Lublin chyba takim małym miastem nie jest. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ojejku

      lol (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      do "dna":))))....żyj i dać żyć innym....tych co zgineli miej w pamięci i szacunku...a nie w pseudo patriotyczych zachowaniach....
      a zamysł wystawienia tegoż spektaklu zacny i przybędę owo...rozwiń całość

      do "dna":))))....żyj i dać żyć innym....tych co zgineli miej w pamięci i szacunku...a nie w pseudo patriotyczych zachowaniach....
      a zamysł wystawienia tegoż spektaklu zacny i przybędę owo widowisko oglądać i oklaskami nagradzać i popieram "Tomo"zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A Plaza?

      Pytający (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Czy oburzeni widowiskiem chodzą do Plazy? Tak? A tam był kiedyś obóz pracy. I co, to nie przeszkadza?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdzie można się zapisać?

      Czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Brak informacji o miejscu zapisu na spektakl

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      700 lat

      złośliwy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      dla swojej popularności przyjezdny zarządca miasta BEZCZEŚCI miejsce ociekające krwią patriotów.
      Zuk won z miasta


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sunna-

      -ta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      A kilka pokoleń królów uprawiało na tym zamku tańce, hulanki i swawole. Fakt, że miejsce kiedyś ociekało krwią, nie znaczy, że mamy całą budowlę stygmatyzować. To jaki będzie Zamek Lubelski zależy...rozwiń całość

      A kilka pokoleń królów uprawiało na tym zamku tańce, hulanki i swawole. Fakt, że miejsce kiedyś ociekało krwią, nie znaczy, że mamy całą budowlę stygmatyzować. To jaki będzie Zamek Lubelski zależy od Lublinian. A Lublinianie wolą by kipiał energią kultury, niż konserwował się w tragicznym wojennym marazmie. Nietaktem byłyby hulanki "Pod Zegarem"zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      700 lat

      złośliwy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      dla swojej popularności przyjezdny zarządca miasta BEZCZEŚCI miejsce ociekające krwią patriotów.
      Zuk won z miasta

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dziedziniec Zamku

      dno ...... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 8

      miejsce każni ,wiezienie/jeszcze carskie/na tym dziedzińcu zamordowano w 1944 ,przed wkroczeniem sowietów ponad 300 więzniów Zamku ....a tu sie chucpę robi.....


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oo

      Tomo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      tak i jeszcze zamknac wawoz na czubach bo tamtedy szli wieznowie i ich tam rozstrzeliwali.
      puknij sie w glowe. oddali zycie za ojczyzne takie byly czasy, ale nie popadjamy w skrajnosc.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Amen

      Leszek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

      Nie róbcie tam cmentarza

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      O tym się mówi

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama