Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Światowy Dzień Kota. W lubelskim schronisku na dom czeka 130 kociaków

Aneta Galek
Aneta Galek
Koty ze Schroniska dla Zwierząt w Lublinie.
Koty ze Schroniska dla Zwierząt w Lublinie. Anna Kurkiewicz
130 kotów czeka na dom w Schronisku dla Zwierząt w Lublinie. Większość z nich trafiła tam z ulicy, są też jednak takie, które straciły swoich opiekunów. Aby je adoptować wystarczy przyjść, poznać kota i podpisać umowę adopcyjną.

Wśród czekających na dom jest m.in. Waza, Alibur i Mimi. Waza niedowidzi na jedno oko i nie jest najmłodszym kotem, ale na widok człowieka mruczy i łasi się, chcąc wejść na ręce.

Jak kociaki trafiają do schroniska? - Zazwyczaj ludzie zgłaszają, że gdzieś przebywa kot, który wygląda na bezdomnego - tak było z Wazą - mówi Rafał Antoniszewski, pracownik Schroniska dla Zwierząt w Lublinie, zaznaczając, że dużo jest też kotów dzikich, których, jeśli nie są chore, nie powinno się wyłapywać. - Jeżeli taki dziki kot nie chce kontaktu z człowiekiem, to ma prawo przebywać na wolności - dodaje.

Większość kotów, żyjących w schronisku została znaleziona właśnie na ulicy. Są też jednak takie, które trafiły tu po śmierci swojego właściciela. Czasami jednak to sami właściciele oddają koty. Dlaczego? Najczęstsze powody to wyjazd lub np. to, że kot podrapał dziecko. - Często trafiają do nas również koty po wypadkach, połamane, które potem długo przechodzą rehabilitację, bo np. kości nie chcą się zrastać. Później, niektóre z nich mogą mieć zaburzenia równowagi - opowiada Antoniszewski.

Jak mówi wiele kotów, które trafia do schroniska, a wcześniej miało dom, przechodzi depresję. - Nie chcą jeść, siedzą w kącie, wciśnięte pod koc lub z głową przy ścianie. Długo trwa zanim taki kot się otworzy i zacznie normalnie jeść - zaznacza pracownik schroniska. Konsekwencją kociej depresji może być osłabiona odporność, za którą idą choroby. - Takie koty staramy się jak najszybciej oddawać do domów tymczasowych, aby jak najkrócej były w schronisku, bo to dla nich naprawdę wielki stres.

Jak adoptować kota ze schroniska?

- Trzeba po prostu przyjść i wybrać kota - zachęca Rafał Antoniszewski.

Oczywiście pracownicy schroniska doradzą nam kociaka, który będzie odpowiadać nam pod względem charakteru i który odnajdzie się w warunkach, jakie mu stworzymy. - Później już tylko kontrolna wizyta u weterynarza i podpisanie umowy adopcyjnej - opisuje Antoniszewski.

Często zdarza się, że ludzie chcą adoptować młodego kota. Takich w schronisku nie jest wiele. - Według wielu osób, młody kot łatwiej się przyzwyczaja. Jest też jednak sporo ludzi, które chcą adoptować starsze zwierzę, które jest już spokojniejsze i nie będzie np. skakać po meblach i wspinać się po firankach. Zdarzają się też osoby, które chcą po prostu pomóc kotu, który tego najbardziej potrzebuje, albo takie które przychodzą z zamiarem adopcji młodego zwierzaka, ale to wzrok starszego kota sprawia, że się w nim zakochują i to jego adoptują - kwituje pracownik lubelskiego schroniska.

Dzień Otwarty w Schronisku dla Zwierząt

21 lutego w godz. 12-16 w lubelskim schronisku przy ul. Metalurgicznej 5 odbędzie się Dzień Otwarty. To okazja do poznania podopiecznych schroniska i zwiedzenia kociarni. Będzie też można posłuchać wystąpienia zoopsychologa Dariusza Ornala o felinoterapii, a także wysłuchać porad weterynaryjnych i zoopsychologicznych. Przez cały dzień będzie można adoptować zarówno koty, jak i psy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski