Sagi Lubelszczyzny: Do dziś pamiętam smak tortu, który...

    Sagi Lubelszczyzny: Do dziś pamiętam smak tortu, który jadłam u Marianny, córki oficera SS

    Marcin Jaszak

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Sagi Lubelszczyzny: Historia rodziny Wasilewskich
    1/14
    przejdź do galerii

    Sagi Lubelszczyzny: Historia rodziny Wasilewskich ©Małgorzata Genca

    Podróż rodziny Świderskich zaczęła się od rzezi na Wołyniu. Dziś Wanda Wasilewska, średnia córka Romualdy i Mieczysława, wspomina kolejne miejsca oraz figurkę, jaką dostała od Niemki
    Chmiel na Wołyniu to było nasze bogactwo. Smukłe tyki, a na nich pachnące, pełne szyszki. Czarnoziem i rosnące na nim przepiękne chmielniki. W porze zbiorów wszystko wokół domu pachniało charakterystyczną goryczką świeżo zerwanych szyszek. Byliśmy tym przesiąknięci, nasze włosy, ubrania i dłonie. Wieczorem tata rozpalał piec w suszarni, zasypywał szuf-lady zerwanym chmielem. Wtedy zapach stawał się coraz bardziej kojący. Gorycz zamieniała się w ciepłą, usypiającą mgiełkę. Moje pierwsze dziecięce wspomnienia przepełnione są tymi zapachami.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    masakra

    Chris (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Masakra, jeszcze trochę i trzeba będzie płacić za udostępnione litery a nie części artykułów.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gdzie jest ten przepis

    Łakomczuch (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Piękna saga i wspanaiła opowieśč ale gdzie przepis na ten tort no gdzie

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo