Kurier Lubelski » Kultura » Szwedzkie kryminały to powieści o naszym życiu

Szwedzkie kryminały to powieści o naszym życiu

Data dodania: 2009-12-09 12:10:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-12-10 10:29:35

Polska

rozmawia Jacek Antczak

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Byłem na procesie nastolatków, którzy nienawidzą społeczeństwa, i musiałem o tym opowiedzieć - o fenomenie skandynawskich kryminałów opowiada Lapidus, autor bestsellerów - mówi Jens Lapidus, szwedzki pisarz i adwokat w rozmowie z Jackiem Antczakiem

3/3
Szwedzkie kryminały to powieści o naszym życiu

2009 r., film "Millenium" wg Stiega Larssona

W dwóch kryminałach z Pana "Czarnej trylogii sztokholmskiej" często pojawia się określenie "svennsony". Czy tak pogardliwe mówi się o Szwedach?
Bohaterowie moich powieści używają tego słowa w znaczeniu negatywnym, ale najczęściej nazywamy tak przeciętnych Szwedów. Macie w Polsce takie określenie?

Mamy, Kowalski. I nasz przeciętny Kowalski do niedawna uważał Szwecję za raj na ziemi, kraj bezpieczny i opiekuńczy. Ale po lekturze kryminałów Henninga Mankella, Stiega Larssona czy… Jensa Lapidusa Kowalski zastanawia się, czy po zejściu z promu w Ystad czy wyjściu z lotniska w Sztokholmie w najlepszym wypadku od razu straci zegarek, a potem będzie gorzej.
Moje książki ukazały się w 26 krajach i często słyszę od dziennikarzy pytanie "Co się stało z tą Szwecją?".
∨ Czytaj dalej
Spodziewam się już wezwania do ministerstwa spraw zagranicznych i sugestii: "Słuchaj Jens, ty daj spokój z tym czarnym PR-em, bo czytelnicy zasypują nas pytaniami, dlaczego u nas jest tak niebezpiecznie?". Ale uczciwie mówiąc, wydaje mi się, że Szwecja wciąż jest bezpiecznym krajem. Większość przemocy związana jest z gangsterskim półświatkiem i skierowana przeciwko innym przedstawicielom świata przestępczego. Dopóki ktoś nie zada się z takimi ludźmi, nie zejdzie do tego podziemia, niewiele mu grozi. Możecie więc przyjeżdżać do Szwecji bez obaw, że coś wam się stanie.

Mariusz Czubaj, powołując się na Pana, Larssona i Mankella, napisał, że eksplozja popularności skandynawskich kryminałów bierze się stąd, że wasze książki podejmują debatę o kondycji współczesnych społeczeństw, którą zajmują się antropologowie, socjologowie i ekonomiści. Przy okazji opisów morderstw stawiacie pytania o tożsamość kulturową, model państwa, o imigrantów, narastającą spiralę przemocy.
Bardzo trafna analiza. Zresztą cała szwedzka literatura, nie tylko kryminały, od zawsze miała istotną perspektywę społeczną i zawierała sporo krytyki instytucji państwowych. Właściwie od lat 60., odkąd swoje "powieści o przestępstwach" i komisarzu Becku zaczęli pisać Maj Sjöwall i Pera Wahlöö, stało się to cechą charakterystyczną skandynawskich kryminałów. Oczywiście, nie wszystkich - ukazuje się wiele poczytnych kryminałów, których autorzy nie zajmują się opisami społeczeństwa, skupiając się na sprawach prywatnych.

Skąd w ogóle pomysły, żeby kryminał zajmował się takimi sprawami?
Szwedzki kryminał przejął pochodnię od pisarzy z przełomu wieków XIX i XX, którzy opisywali sytuację klasy robotniczej, najbiedniejsze warstwy społeczeństwa i w ten sposób krytykowali stosunki społeczne. Ja w swoich książkach staram się być… amoralny. To znaczy bezpośrednio nie wyrażać słów krytyki. Równocześnie poprzez moich bohaterów ją opisuję i jestem krytyczny.

I jest Pan w tej krytyce obiektywny, po równo dostaje się lewakom i nacjonalistom, imigrantom i bogatym Szwedom, systemowi socjalnemu i policji...

Jest dokładnie tak, jak pan mówi - nie popieram żadnej ideologii. Jestem pisarzem, nie chcę być politykiem. Opisuję po prostu, w jaki sposób ludzie widzą świat, w którym żyją. Nie odpowiadam na pytania, nie daję gotowych recept - w jaki sposób zaprowadzić raj na ziemi.

To Nagrody Nobla Pan raczej nie dostanie, bo Akademia Szwedzka szuka ostatnio pisarzy, którzy mają sprecyzowane poglądy.
Tak, myślę, że mogę o Noblu zapomnieć.

Twórcy kryminałów i tak chyba nie mają szans.
Nie mają, ponieważ Akademia wciąż uznaje powieści sensacyjne za literaturę należącą do konkretnego gatunku, podobnie jak powieści s.f. Nie uznaje więc kryminałów jako literatury w ogóle, w najszerszym znaczeniu tego słowa.

Szkoda. Żaden autor kryminałów nie zasługuje na takie wyróżnienie?
Uważam, że niektórzy mieliby szanse, chociażby autorzy z pogranicza powieści kryminalnej. Przykładem jest Umberto Eco i "Imię Róży". Niesamowita książka, nie tylko znakomita powieść detektywistyczna, ale i historyczna, z wielkim podłożem filozoficznym, na dodatek napisana z poczuciem humoru, które autor wykazuje, naśmiewając się z dziejów chrześcijaństwa.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", czwartek 17.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jakie drzewo powinno zastąpić baobab na placu Litewskim?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.