Kurier Lubelski » Wiadomości » Liczba uczniów z dyskalkulią rośnie

Liczba uczniów z dyskalkulią rośnie

Data dodania: 2010-02-09 02:03:01 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-09 10:13:18

Kurier Lubelski

Maria Krzos

28KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Liczba uczniów z dyskalkulią rośnie

Uczniowi z dyskalkulią nawet kalkulator nie pomoże (© Jacek Babicz)

Kłopoty z rozumieniem takich pojęć jak dodawanie, dzielenie czy odejmowanie. Problemy z zapisywaniem cyfr. Trudności w opanowaniu tabliczki mnożenia. Te wszystkie objawy mogą wskazywać na dyskalkulię. Słowo to, do niedawna zupełnie obce dla lubelskich nauczycieli, powoli staje się częścią ich codziennego słownika. W naszych szkołach rośnie liczba uczniów z dyskalkulią.

W Szkole Podstawowej nr 30 w Lublinie jest w tej chwili 10 takich osób. - W porównaniu z ogólną liczbą uczniów w naszej szkole to niewiele, ale jeszcze kilka lat temu w ogóle nie mieliśmy takich dzieci - mówi Elżbieta Satowska, dyrektorka szkoły. - Choć oczywiście dyskalkulia nie jest jeszcze zjawiskiem tak częstym jak dysleksja.

Zdaniem wielu nauczycieli, wzrost liczby osób z opinią z poradni pedagogiczno-psychologicznej o dyskalkulii ma bezpośredni związek z powrotem na maturę obowiązkowego egzaminu z matematyki.
∨ Czytaj dalej
Według dyrektorów lubelskich poradni tak nie jest. - To prawda, jeszcze 10 lat temu temat dyskalkulii nie istniał - mówi Anna Morow, dyr. Zespołu Poradni nr 1 w Lublinie. - Nie oznacza to jednak, że nagle lawinowo zaczęły się do nas zgłaszać osoby, które chcą, byśmy wydali im opinię o dyskalkulii. Od 3-4 lat, od kiedy zaczęło być głośno o tej dysfunkcji, ich ilość utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie.

Sześć miejskich poradni, które zajmują się opieką nad uczniami z lubelskich szkół, wydaje rocznie po kilka opinii o dyskalkulii.

- Aby je otrzymać, nie wystarczy po prostu mieć problemy z matematyką - mówi Irena Sulowska, pedagog z Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej nr 2 w Lublinie, która od kilku lat zajmuje się diagnozowaniem i terapią uczniów z dyskalkulią. To cztery spotkania w poradni, podczas których analizujemy dotychczasowe dokonania ucznia, poddajemy go testom psychologicznym, uczeń rozmawia z psychologiem.

Dzieci z dyskalkulią mają trudności w rozumieniu pojęć matematycznych (np. dodawanie, odejmowanie, długość, odległość, wysokość, mnożenie, dzielenie). Kłopot sprawiają im znaki i symbole niezbędne do wykonywania operacji na liczbach (plus, minus, znak mnożenia, dzielenia, mniejszości czy większości). Problemem jest stwierdzenie, która liczba jest większa, która mniejsza. Zamiast napisać 101, napiszą 110. Wyzwaniem dla uczniów z dyskalkulią jest pamięciowe opanowanie tabliczki mnożenia czy porządkowanie liczb w ustalonej kolejności. - Dyskalkulia to realny problem, a nie wymysł uczniów, którzy liczą na fory u nauczycieli matematyki - uważa Irena Sulowska. - Według szacunków naukowców może ją mieć od 3 do 7 proc. ludzi.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

dys....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ank (gość), 03.03.10, 18:43:48

jeśli ktoś jest zielony w temacie, to nie powinien zabiera głosu!

odpowiedzi (0)

skomentuj

dys....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ank (gość), 03.03.10, 18:42:47

jeśli ktoś jest zielony w temacie, to nie powinien zabiera głosu!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Chore ambicje rodziców

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

G (gość), 14.02.10, 21:12:14

Wina chorych czasów, nie każdy musi mieć wykształcenie wyższe i nie tylko sami kierownicy są potrzebni w społeczeństwie. Później oburzenie, że ma wyższe a nie ma pracy.
Wielka afera, jak miała być obowiązkowa matura z matematyki, jak to podstawowy miał być, z zdaniami na poziomie oblicz pole trójkąta. Jak ktoś nie jest w stanie się tego nauczyć to niech nie mówi, że jest humanistą, bo jest debilem i niech idzie do fizycznej pracy, a nie myśli o wykształceniu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Chore ambicje rodziców

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

G (gość), 14.02.10, 21:12:03

Wina chorych czasów, nie każdy musi mieć wykształcenie wyższe i nie tylko sami kierownicy są potrzebni w społeczeństwie. Później oburzenie, że ma wyższe a nie ma pracy.
Wielka afera, jak miała być obowiązkowa matura z matematyki, jak to podstawowy miał być, z zdaniami na poziomie oblicz pole trójkąta. Jak ktoś nie jest w stanie się tego nauczyć to niech nie mówi, że jest humanistą, bo jest debilem i niech idzie do fizycznej pracy, a nie myśli o wykształceniu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szef LPEC podwyżka o 5000 zł

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

m (gość), 10.02.10, 07:03:09

A co on chory na raka ,że taką podwyżke dostał ? I tak zapłacimy za to w czynszach . Niedługo emeryci i renciści dostaną podwyżkę to im odbiorą kilkakrotnośc bo płace szefów są duże ,pewnie za duże.Ale może jest nadczłowiekiem ,ciepełko potrzebne . Fundusze socjalne potrzebne i dla Prezesów Spóldzielni i ich ludzi, pensje też . Po co robić taką sondę ? Komu to służy. Przecież normalny człowiek bez sondy wie ,że to paranoja .

odpowiedzi (0)

skomentuj

dys kulia ?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

m (gość), 10.02.10, 06:55:35

Kto wymyslił takie pojęcie ? Trzeba nauczyć ludzi naprostszej matmy ,bo to życiu jest zawsze potrzebne.
Opanował nauczycieli analfabetyz matematyczny ? KLocki kupić uczniom, patyczki, niech układają ,dodaja ,odejmują . Jak kupi jedno jajko i chleb to nie umie zliczyć ,że to dwie rzeczy ?
Wszyscy nauczyli się na maszynie a jak nie będzie maszynki pod ręką to co ? nie umie ?
Najlepiej wydać papier ,że dys !

odpowiedzi (0)

skomentuj

dodawanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 09.02.10, 23:02:29

Jeśli ktoś nie może zrozumieć, że dodawanie można zapisać symbolem +, to znaczy, że zatrzymał się w rozwoju na poziomie małpy człekokształtnej. Chociaż podobno je można nauczyć rozumienia symboli.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dodawanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 09.02.10, 23:02:08

Jeśli ktoś nie może zrozumieć, że dodawanie można zapisać symbolem +, to znaczy, że zatrzymał się w rozwoju na poziomie małpy człekokształtnej. Chociaż podobno je można nauczyć rozumienia symboli.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dodawanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 09.02.10, 23:01:50

Jeśli ktoś nie może zrozumieć, że dodawanie można zapisać symbolem +, to znaczy, że zatrzymał się w rozwoju na poziomie małpy człekokształtnej. Chociaż podobno je można nauczyć rozumienia symboli.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dodawanie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 09.02.10, 23:01:33

Jeśli ktoś nie może zrozumieć, że dodawanie można zapisać symbolem +, to znaczy, że zatrzymał się w rozwoju na poziomie małpy człekokształtnej. Chociaż podobno je można nauczyć rozumienia symboli.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 3 »

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.