Kurier Lubelski » Wiadomości » Chciała być szczupła na swój ślub. Nie żyje

Chciała być szczupła na swój ślub. Nie żyje

Data dodania: 2010-03-12 09:53:49 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-12 13:40:12

Dziennik Łódzki

Agnieszka Jasińska

12KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Chciała być szczupła na swój ślub. Nie żyje

Zuza marzyła o szczęśliwym życiu z Bartkiem. Dla niego chciała być piękna. (© Fot. Archiwum rodzinne)

To miał być zwykły zabieg. Zuza miała dzięki niemu schudnąć i wyglądać w ślubnej sukni jak marzenie. Nigdy jej nie założyła. Zmarła po kilku miesiącach cierpień.

Laparoskopowy zabieg zmniejszenia żołądka - ta prosta interwencja chirurgiczna miała pomóc Zuzi spełnić marzenie o idealnej figurze. Dziewczyna zdecydowała się na niego pięć miesięcy przed ślubem. Zależało jej, żeby w białej sukni wyglądać najpiękniej na świecie. Nigdy nie założyła tej sukienki. Po operacji wystąpiły komplikacje. Zuzka zmarła. Miała 29 lat. Jej ojciec za śmierć córki obwinia lekarza. Sprawa trafiła do sądu, Izby Lekarskiej i prokuratury.

Bogumił Galewicz, ojciec Zuzy mieszka w wieżowcu na łódzkim Teofilowie. Zajmuje malutkie, skromne mieszkanie. Dba, by okna były szczelnie zasłonięte... Wzrok przyciągają dwa ogromne pudła dokumentów leżące na podłodze.
∨ Czytaj dalej
Dokumenty posegregowane w teczkach. Osobno te skierowane do prokuratury, osobno te do sądu i do Izby Lekarskiej. Teczki są mapą drogi, jaką przeszedł pan Bogumił Galewicz, aby szukać sprawiedliwości. Nie była to łatwa droga.

I wiele jeszcze przed nim. Po śmierci Zuzy jej ojciec złożył doniesienie do prokuratury o podejrzeniu zaniedbania obowiązków i błędu w sztuce lekarskiej. Napisał też skargę do Okręgowej Izby Lekarskiej. Obie instytucje umorzyły postępowanie. Galewicz zwrócił się więc do sądu z zażaleniem na prokuraturę.

Zuza była uroczą dziewczyną. Zawsze uśmiechnięta i pomocna. Miała tylko jeden kompleks - nadwagę. Z zazdrością patrzyła na siostrę Julkę - modelkę. Zuza, chociaż uważała na to co je, nie mogła schudnąć.

- Nie pomagały diety, ani basen - opowiada ojciec dziewczyny. - W końcu córka w internecie znalazła rozwiązanie. Przeczytała o laparoskopowej operacji żołądka. Do szpitala poszła w czerwcu, niedługo przed ślubem. Cieszyła się, że po zabiegu schudnie. W piśmie skierowanym do Prokuratury Okręgowej w Łodzi przez ojca Zuzy czytamy:

"25.06.2006r. córka moja, Zuzanna Galewicz, zgłosiła się do szpitala N. Barlickiego w Łodzi celem poddania się laparoskopowemu zabiegowi chirurgicznemu (zmniejszenia żołądka). 26.06.2006r. (poniedziałek) wykonano zabieg, po którym nastąpiła komplikacja wymagająca kolejnego zabiegu. 30.06.2006r. (piątek). Po operacji córka przeniesiona została w stanie bardzo ciężkim na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. W wyniku dalszego pogarszania się stanu zdrowia córki lekarze podjęli decyzję o kolejnej operacji, która odbyła się 04.07.2006r.(wtorek). Córka, powtórnie przewieziona na OIOM, przeszła ciężką sepsę, z której została wyprowadzona. Następnie trafiła na oddział pooperacyjny, a po pewnym czasie na oddział chirurgii ogólnej. (...) Na początku września córka została wypisana ze szpitala do domu z dużą otwartą raną wielkości dłoni i głębokości około 3 cm na brzuchu. Leczenie polegać miało na częstych zmianach opatrunku i oczekiwaniu na ziarninowanie się rany. Zmianę opatrunków wykonywano na przemian w domu i w szpitalu podczas systematycznych wizyt kontrolnych."

- Pacjentka nie wymagała niczego więcej poza zmianą opatrunków. Była z Łodzi, więc została wypisana do domu - tłumaczy dr Anna Murlewska, zastępca dyrektora szpitala im. Barlickiego w Łodzi.

Ojciec dziewczyny toczy oszalałym z rozpaczy wzrokiem, gdy słyszy takie tłumaczenia. - Widziałem, że coś jest bardzo nie w porządku, ale zaufałem lekarzom, którzy zapewniali, że wszystko będzie dobrze. Lekarz utwierdzał mnie w przekonaniu, że wszystko idzie ku dobremu. Powiedział, żebym kupił szampana, bo na Boże Narodzenie rana się zagoi. Kupiłem tego szampana. Nigdy go nie otworzyłem.

1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

~observer (gość), 20.03.10, 20:28:17

Współczuję Panu ogromnie.Proszę się trzymać.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wkfs (gość), 19.03.10, 09:41:33

Rozumiem ta młodą , śliczną , radosną dziewczynę . Chciala być piękna i szczuoła, pewnie miala złą przemianę materii, chore serce lub lubiła dobre jedzonko . A to wina konowała. Powinien za to zapłacić odebraniem praw wykonywania zawodu. Miałam tez w rodzinie ostatnio operację jelit u mlodej osoby i po 2-ch niepełnych dniach wypisano ja do domu -bez wypisu i zadnych leków- poza antyzakrzepowym. Po nocy spędzonej w domu trafiła do szpitala, gdzie nie przyjeli jej na chirurgię lecz na dole czekała ok 6godz. na to by ktos na pogotowiu sie ją załął. Leżała wyjąc z bólu a lekarz przyjmował pijaków z rozbitym nosem, osoby ze zwichnieta nogą itp. Dopiero Matka dowiedzawszy sie o tym - przyjechala i narobila wielkiego rabanu , wtedy natychmiast zajeto sie chora z infekcja i zabrano na oddział . To było w Gdansku w szpitalu im Kopernika. a ten dyżurny lekarz po paru dniach nadal uważał, że pacjentka powinna byc w domu. Byłaby dawno na cmentarzu!!!!!!!
A Rodzice straciliby jedyne , piekne i madre dziecko. Mamy wielu konowałów , których powinno sie wysłac do zamiatania ulic lub odśnieżania. Znamy na szczęście kilku cudownych ludzi i oni zaslugują na pochwały, choć można by powiedzić , są lekarzami by pomagać , nie szkodzić. ARodzinie św. pamięci Zuzy życzę dużo sily i wytrwalości w walce o ukaranie tych konowałów i zabójców ich dziecka i kuzynki.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wkfs (gość), 19.03.10, 09:41:01

Rozumiem ta młodą , śliczną , radosną dziewczynę . Chciala być piękna i szczuoła, pewnie miala złą przemianę materii, chore serce lub lubiła dobre jedzonko . A to wina konowała. Powinien za to zapłacić odebraniem praw wykonywania zawodu. Miałam tez w rodzinie ostatnio operację jelit u mlodej osoby i po 2-ch niepełnych dniach wypisano ja do domu -bez wypisu i zadnych leków- poza antyzakrzepowym. Po nocy spędzonej w domu trafiła do szpitala, gdzie nie przyjeli jej na chirurgię lecz na dole czekała ok 6godz. na to by ktos na pogotowiu sie ją załął. Leżała wyjąc z bólu a lekarz przyjmował pijaków z rozbitym nosem, osoby ze zwichnieta nogą itp. Dopiero Matka dowiedzawszy sie o tym - przyjechala i narobila wielkiego rabanu , wtedy natychmiast zajeto sie chora z infekcja i zabrano na oddział . To było w Gdansku w szpitalu im Kopernika. a ten dyżurny lekarz po paru dniach nadal uważał, że pacjentka powinna byc w domu. Byłaby dawno na cmentarzu!!!!!!!
A Rodzice straciliby jedyne , piekne i madre dziecko. Mamy wielu konowałów , których powinno sie wysłac do zamiatania ulic lub odśnieżania. Znamy na szczęście kilku cudownych ludzi i oni zaslugują na pochwały, choć można by powiedzić , są lekarzami by pomagać , nie szkodzić. ARodzinie św. pamięci Zuzy życzę dużo sily i wytrwalości w walce o ukaranie tych konowałów i zabójców ich dziecka i kuzynki.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wkfs (gość), 19.03.10, 09:37:56

Rozumiem ta młodą , śliczną , radosną dziewczynę . Chciala być piękna i szczuoła, pewnie miala złą przemianę materii, chore serce lub lubiła dobre jedzonko . A to wina konowała. Powinien za to zapłacić odebraniem praw wykonywania zawodu. Miałam tez w rodzinie ostatnio operację jelit u mlodej osoby i po 2-ch niepełnych dniach wypisano ja do domu -bez wypisu i zadnych leków- poza antyzakrzepowym. Po nocy spędzonej w domu trafiła do szpitala, gdzie nie przyjeli jej na chirurgię lecz na dole czekała ok 6godz. na to by ktos na pogotowiu sie ją załął. Leżała wyjąc z bólu a lekarz przyjmował pijaków z rozbitym nosem, osoby ze zwichnieta nogą itp. Dopiero Matka dowiedzawszy sie o tym - przyjechala i narobila wielkiego rabanu , wtedy natychmiast zajeto sie chora z infekcja i zabrano na oddział . To było w Gdansku w szpitalu im Kopernika. a ten dyżurny lekarz po paru dniach nadal uważał, że pacjentka powinna byc w domu. Byłaby dawno na cmentarzu!!!!!!!
A Rodzice straciliby jedyne , piekne i madre dziecko. Mamy wielu konowałów , których powinno sie wysłac do zamiatania ulic lub odśnieżania. Znamy na szczęście kilku cudownych ludzi i oni zaslugują na pochwały, choć można by powiedzić , są lekarzami by pomagać , nie szkodzić.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Laparoskopia.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Edward.H (gość), 17.03.10, 11:58:29

Laparoskopia to nadmiernie reklamowana metoda leczenia chirurgicznego/znana od bardzo dawna/Wymaga długotrwałych,żmudnych ćwiczeń i wielkiego doświadczenia/jak wszystko w chirurgii.!/Prawdopodobnie chora doznała uszkodzenia trzustki ,a niegojąca sie przetoka była przetoką soku trzustkowego.Każdy zabieg w jamie brzusznej jest poważny,bo każdy pacjent jest trochę inny/ukrwienie,grubość tkanki tłuszczowej,indywidualna odporność i sto innych czynnikow.Winna jest reklama usług chirurgicznych,bezgraniczna naiwność granicząca z głupotą u wielu chętnych do poprawy swojej urody.Media za mało ostrzegają potencjalnych chętnych n.p do odsysania tłuszczu,że grozi im zatorowość.Ojciec zmarłej,a może przyszły mąż powinni uderzyć się w piersi.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Współczuje bliskim

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

HK (gość), 16.03.10, 16:00:22

Taka piękna i młoda kobieta,dlaczego poddała się temu zabiegowi,z własnej woli,tusza też może być piękna.Może miała cukrzycę i dlatego rana sie nie goiła.Współczuję bardzo ojcu,w dzisiejszych czasach strach iść do szpitala,bo jak coś nie wyjdzie lekarzom, to oni zawsze są "niewinni",a nie zawsze sie przykładają,coś musieli zaniedbać!.
Cztery lata temu miałam usuwany woreczek żółciowy metodą laparoskopową,dzięki Bogu,że nie było żadnych komplikacji.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do pulpecika

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kotlecik (gość), 16.03.10, 10:52:44

A skąd wiesz ze jej chłopak nie zapewnił miłości? Skąd to przypuszczenie. Czemu myślisz, że ta dziewczyna nie miała własnych pragnień i marzeń.. czy zawsze kobieta "wisi" na mężczyźnie? Robi tak, aby jemu się podobało? Nie ma własnego zdania i potrzeb?
Miała problem i to był jej problem. Mogą z tym żyć ale nie chciała. I poszła na zabieg, który w normalnym świecie jest bezproblemowy. Ale nie u nas. U nas usługi medyczne są jakie są ..trochę Europy więcej Azji.
Śmierć nie jest winą ani chłopaka ani jej. Co najwyżej lekarzy.

Swoją drogą po tym artykule i aferze sprzed kilku lat mam ochotę omijać Łódź szerokim łukiem.. a nuż wypadek przypadek i wyląduję w objęciach łódzkich sanitariuszy i chirurgów?

odpowiedzi (0)

skomentuj

@NAT Zuza jadła zdrowo i niedużo....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zbs (gość), 14.03.10, 14:51:32

i tym sposobem dorobiła się kilkunasto-centymetrowego sadła na brzuchu, czyli stanowiła fenomen zaprzeczający zasadzie entropii. Jeśli znajdzie się choć jedna osoba, która tyje podczas głodówki, to chciałbym się czegokolwiek o niej dowiedzieć. Z własnego doświadczenia wiem, jak łatwo jest schudnąć poszcząc tylko jeden dzień w tygodniu i wiem ile argumentów znajdują grubasy, żeby nie naruszyć swojego status quo heroicznego, lecz pokonanego przez złośliwą naturę rycerza odchudzania, który nie pamięta rano, że w nocy opróżnił dwa garnki bigosu, zjadł gigantyczną tabliczkę czekolady i wypił 8 piw. Grubasy generalnie uwielbiają role bezradnej ofiary swojej wynaturzonej fizjologii.
"Ruch był niebezpieczny dla serca, diety nie skutkowały..." przypuszczam, że diety nie skutkowały, ponieważ nigdy nie trwały dłużej niż parę godzin, a teza o ruchu będącym niebezpieczeństwem dla serca stanowi absolutne zaprzeczenie zaleceń kardiologów, którzy zawsze polecają właśnie ruch, jako sposób utrzymywania serca i krążenia w dobrej formie.
Smutne jest, że zmarła w tak okropny sposób młoda kobieta, ale zwalanie jej śmierci na lekarzy to tak jakby winić psa za to, że szczeka i może ugryźć - lekarze zarabiają na cięciu i dziurkowaniu ludzi, ale nikogo nie zmuszają do kładzenia się na stół operacyjny i nikogo nie tną za darmo. Jeśli z powodu defektu wyobraźni osoba zdrowa poddaje się tak radykalnym zabiegom sama sobie jest winna. Najczęstszą przyczyna dramatycznych śmierci był, jest i będzie BRAK WYOBRAŹNI. Żyjemy w koszmarnych czasach nieustanie bombardowani informacjami i obrazkami, które każą nam wierzyć, że wszystko można kupić - nawet szczupłą figurę i prawdziwą miłość. Tyle, że wiara w św. Mikołaja nie powinna trwać dużej niż trwa dzieciństwo.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie tylko z niskich pobudek!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nat (gość), 12.03.10, 19:11:32

Zuza zrobiła to też dla zdrowia, ruch był niebezpieczny dla serca, diety nie skutkowały.. Zuza jadła zdrowo i nie dużo, ale i tak tyła.. I to było niebezpieczne dla jej zdrowia, szkoda, że nie znalazło się to w artykule.. Artykuł spłyca powody dla których to zrobiła, ale pokazuje jedno bezkarność i bezczelność lekarzy, a właściwie jednego, konkretnego drania..
A narzeczony nie jest od zakazywania czegokolwiek, Zuza podjęła decyzję i pozostało mu ją tylko wspierać i być przy niej (to jest miłość!), ale to inny temat.. Trochę szacunku!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kochać mądrze.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pulpecik (gość), 12.03.10, 17:45:18

A co robi teraz niedoszły małżonek tej dziewczyny? Czemu jej nie powstrzymał przed tak radykalnym zabiegiem? Czemu nie zdołał zapewnić jej o miłości bezwarunkowej? Szkoda, że tak tragicznie się to skończyło.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.