Chciałem złożyć mu życzenia. Nie zdążyłem

    Chciałem złożyć mu życzenia. Nie zdążyłem

    Kamil Kudyba

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    W pamięci swoich znajomych i przyjaciół Janusz Krupski na zawsze pozostanie optymistycznym, rzetelnym w pracy i oddanym rodzinie człowiekiem
    Urodzony w Lublinie Janusz Krupski był jedną z ofiar katastrofy rządowego pod Smoleńskiem. Osoby, które znały go osobiście, wspominają go jako osobę rzetelną, optymistyczną, tytana pracy, a jednocześnie człowieka niesłychanie rodzinnego. Żonę Joannę i dzieci zawsze stawiał na pierwszym miejscu. Osierocił ich siedmioro. Najmłodsze ma zaledwie 10 lat.

    - Kilka razy miałem okazję gościć w jego domu i ten dom był zawsze pełen dzieci. I to nie tylko dlatego, że pan Janusz miał ich wiele. One zawsze były na pierwszym planie i były dla niego najważniejsze. Dobrze pamiętam też auto, którym jeździł w tamtym okresie. Była to osobowa wersja samochodu marki Lublin.
    On nie potrzebował ekskluzywnego pojazdu. Najważniejsze było, żeby wygodnie podróżować całą rodziną - opowiada Michał Durakiewicz, były asystent Janusza Krupskiego, który towarzyszył mu od marca 2001 r. aż do końca pełnienia jego funkcji w IPN. Janusz Krupski był jedynym żywicielem rodziny i po sobotniej tragedii, wdowa i dzieci znalazły się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Z pomocą przychodzą im teraz znajomi i przyjaciele, którzy przynoszą im jedzenie, pomagają w zorganizowaniu pogrzebu oraz oferują wsparcie w tych trudnych dla rodziny chwilach.

    W pracy zawodowej Janusz Krupski był niesamowicie konkretny i pragmatyczny. Najważniejszy był dla niego efekt konkretnych działań a nie splendor czy popularność, która bywa nierzadko głównym celem osób piastujących wysokie stanowiska. W czasie, kiedy pełnił obowiązki zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej często reprezentował instytucję na uroczystościach w regionach. Na samej Lubelszczyźnie zainaugurował 50-60 wystaw i uroczystości historycznych. - Zawsze punktualny i świetnie przygotowany merytorycznie. Jego przemówienia były kwintesencją tego, co najważniejsze - mówi Marcin Nowak, radny miasta Lublin. - Jedyne, czego pan Krupski potrzebował do przygotowania wystąpienia, to kilka szczegółów związanych z danym wydarzeniem i miejscem. Miał niezwykle gruntowną wiedzę historyczną i nikt nigdy go nie widział, żeby cokolwiek czytał z kartki. Nie pamiętam też, żebym kiedykolwiek musiał przygotowywać dla niego wystąpienie - dodaje Durakiewicz. Janusz Krupski zawsze miał czas dla swoich współpracowników i traktował ich bardziej jak partnerów niż uległych podwładnych. - Nie był typem klasycznego menedżera. Traktował nas wszystkich bardzo po ludzku, a kiedy wydawał nam polecenia, to bardziej brzmiały one jak prośba niż rozkaz - przypomina sobie były asystent. Również podejście do historii Polski świadczy o wysokiej klasie tragicznie zmarłego.

    Przypominamy, że jako osoba, która została porwana, torturowana i niemal zabita w 1983 roku przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, miał prawo głośno i ostro krytykować ustrój PRL i żądać surowych kar dla przedstawicieli ustroju komunistycznego. Jednak nie robił tego w sposób zarezerwowany dla skrajnie nacjonalistycznych krzykaczy. Ale w sposób rzetelny i umiarkowany. - Nawet o swoich oprawcach nie mówił źle. Nie spotkałem też osoby, która źle mówiłaby o nim. Był idealnym człowiekiem na stanowisko, które piastował. Był przy tym bardzo skromny. Zawsze stawał w drugim szeregu, ale w tym szeregu zawsze też odgrywał najważniejsze role - zaznacza Nowak. - Był religijny w bardzo głęboki sposób. Ale nie ostentacyjny. Tak samo było z jego patriotyzmem. Wiele przeżył sam i był w stu procentach pewien słuszności swoich poglądów. Jednocześnie zawsze wygłaszał je w sposób stonowany i przemyślany - dodaje Durakiewicz.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      O tym się mówi

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama