Kurier Lubelski » Magazyn » Chciałem złożyć mu życzenia. Nie zdążyłem

Chciałem złożyć mu życzenia. Nie zdążyłem

Data dodania: 2010-04-16 10:49:00 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-16 10:49:00

Kurier Lubelski

Kamil Kudyba

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Chciałem złożyć mu życzenia. Nie zdążyłem

Janusz Krupski (1951-2010) (© materiały archiwalne)

W pamięci swoich znajomych i przyjaciół Janusz Krupski na zawsze pozostanie optymistycznym, rzetelnym w pracy i oddanym rodzinie człowiekiem

Urodzony w Lublinie Janusz Krupski był jedną z ofiar katastrofy rządowego pod Smoleńskiem. Osoby, które znały go osobiście, wspominają go jako osobę rzetelną, optymistyczną, tytana pracy, a jednocześnie człowieka niesłychanie rodzinnego. Żonę Joannę i dzieci zawsze stawiał na pierwszym miejscu. Osierocił ich siedmioro. Najmłodsze ma zaledwie 10 lat.

- Kilka razy miałem okazję gościć w jego domu i ten dom był zawsze pełen dzieci. I to nie tylko dlatego, że pan Janusz miał ich wiele. One zawsze były na pierwszym planie i były dla niego najważniejsze. Dobrze pamiętam też auto, którym jeździł w tamtym okresie. Była to osobowa wersja samochodu marki Lublin.
∨ Czytaj dalej
On nie potrzebował ekskluzywnego pojazdu. Najważniejsze było, żeby wygodnie podróżować całą rodziną - opowiada Michał Durakiewicz, były asystent Janusza Krupskiego, który towarzyszył mu od marca 2001 r. aż do końca pełnienia jego funkcji w IPN. Janusz Krupski był jedynym żywicielem rodziny i po sobotniej tragedii, wdowa i dzieci znalazły się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Z pomocą przychodzą im teraz znajomi i przyjaciele, którzy przynoszą im jedzenie, pomagają w zorganizowaniu pogrzebu oraz oferują wsparcie w tych trudnych dla rodziny chwilach.

W pracy zawodowej Janusz Krupski był niesamowicie konkretny i pragmatyczny. Najważniejszy był dla niego efekt konkretnych działań a nie splendor czy popularność, która bywa nierzadko głównym celem osób piastujących wysokie stanowiska. W czasie, kiedy pełnił obowiązki zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej często reprezentował instytucję na uroczystościach w regionach. Na samej Lubelszczyźnie zainaugurował 50-60 wystaw i uroczystości historycznych. - Zawsze punktualny i świetnie przygotowany merytorycznie. Jego przemówienia były kwintesencją tego, co najważniejsze - mówi Marcin Nowak, radny miasta Lublin. - Jedyne, czego pan Krupski potrzebował do przygotowania wystąpienia, to kilka szczegółów związanych z danym wydarzeniem i miejscem. Miał niezwykle gruntowną wiedzę historyczną i nikt nigdy go nie widział, żeby cokolwiek czytał z kartki. Nie pamiętam też, żebym kiedykolwiek musiał przygotowywać dla niego wystąpienie - dodaje Durakiewicz. Janusz Krupski zawsze miał czas dla swoich współpracowników i traktował ich bardziej jak partnerów niż uległych podwładnych. - Nie był typem klasycznego menedżera. Traktował nas wszystkich bardzo po ludzku, a kiedy wydawał nam polecenia, to bardziej brzmiały one jak prośba niż rozkaz - przypomina sobie były asystent. Również podejście do historii Polski świadczy o wysokiej klasie tragicznie zmarłego.

Przypominamy, że jako osoba, która została porwana, torturowana i niemal zabita w 1983 roku przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, miał prawo głośno i ostro krytykować ustrój PRL i żądać surowych kar dla przedstawicieli ustroju komunistycznego. Jednak nie robił tego w sposób zarezerwowany dla skrajnie nacjonalistycznych krzykaczy. Ale w sposób rzetelny i umiarkowany. - Nawet o swoich oprawcach nie mówił źle. Nie spotkałem też osoby, która źle mówiłaby o nim. Był idealnym człowiekiem na stanowisko, które piastował. Był przy tym bardzo skromny. Zawsze stawał w drugim szeregu, ale w tym szeregu zawsze też odgrywał najważniejsze role - zaznacza Nowak. - Był religijny w bardzo głęboki sposób. Ale nie ostentacyjny. Tak samo było z jego patriotyzmem. Wiele przeżył sam i był w stu procentach pewien słuszności swoich poglądów. Jednocześnie zawsze wygłaszał je w sposób stonowany i przemyślany - dodaje Durakiewicz.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.