Kurier Lubelski » Wiadomości » Małżeństwo z Lublina: Nikolka nie musiała umrzeć

Małżeństwo z Lublina: Nikolka nie musiała umrzeć

Data dodania: 2010-09-02 11:29:23 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-02 13:26:02

Kurier Lubelski

Monika Fajge

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Małżeństwo z Lublina: Nikolka nie musiała umrzeć

Rodzice twierdzą, że lekarze nie pozwolili im zobaczyć dziecka, nie wyjaśnili też, dlaczego doszło do tragedii. (© Jacek Babicz)

- Przez zaniedbania lekarzy straciliśmy nasze dziecko - twierdzą państwo Bartkiewiczowie z Lublina, którzy kilka dni temu pochowali swoją córeczkę Nikolkę. Sprawę bada prokuratura.

- Przez całą ciążę czułam się dobrze, byłam pod stałą kontrolą ginekologa, robiłam badania prenatalne. Wszystko było w porządku, i ze mną, i z dzieckiem - mówi Renata Bartkiewicz.

19 sierpnia - w dziewiątym miesiącu ciąży - kobieta trafiła do szpitala im. Jana Bożego. - Cierpię na nadciśnienie tętnicze, lekarz prowadzący stwierdził, że powinnam się położyć na oddział patologii ciąży. Tam zbadał mnie kardiolog, zrobiono mi EKG, USG i KTG (monitorowanie akcji serca płodu z jednoczesnym zapisem skurczów mięśnia macicy - przyp.
∨ Czytaj dalej
red.). Dostałam leki na obniżenie ciśnienia - opowiada pani Renata.

Koszmar zaczął się dzień później. - Mój brzuch zrobił się bardzo twardy, zaczęły mi drętwieć nogi. Powiedziałam o tym lekarz dyżurnej, ale ona stwierdziła, że wszystko jest w porządku, kazała nie panikować. Męczyłam się kilka godzin. W tym czasie nikt się mną nie zajmował - skarży się zrozpaczona matka.

- Kiedy przyszedłem do szpitala żona była bardzo osłabiona. W pewnym momencie powiedziała, że chyba odeszły jej wody. Odkryłem kołdrę i zobaczyłem kałużę krwi - mówi Arkadiusz Bartkiewicz. - Żona dostała silnego krwotoku. Dopiero wtedy trafiła na trakt operacyjny, gdzie lekarze zrobili jej cesarskie cięcie. Jak się okazało, za późno. Córeczki nie dało się uratować.

Rodzice twierdzą, że lekarze nie pozwolili im zobaczyć dziecka, nie wyjaśnili też, dlaczego doszło do tragedii. Ich zdaniem, specjaliści zlekceważyli objawy i zbyt długo zwlekali z przeprowadzeniem zabiegu. - Trzy lata temu rodziłam pierwszą córkę, moje ciśnienie też było wtedy bardzo wysokie, chwilami sięgało nawet 170/115. Wtedy ginekolog nie czekał z cesarką do ostatniej chwili, nie chciał ryzykować - wspomina pani Renata.

Tydzień temu Prokuratura Rejonowa w Lublinie wszczęła śledztwo w sprawie "narażenia Renaty Bartkiewicz i jej nienarodzonego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez opiekujących się nią lekarzy z SPSW im. Jana Bożego poprzez nieumyślne zaniedbania, a przez to doprowadzenie do zgonu dziecka".

- Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną, czekają na wyniki sekcji zwłok dziewczynki, będą przesłuchiwać świadków. Opinię w tej sprawie wydadzą biegli z zakresu medycyny, spoza Lublina - informuje Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej. - Wyniki śledztwa poznamy najwcześniej za ok. 8 miesięcy.

Wewnętrzne postępowanie przeprowadzi też dyrekcja szpitala. - Współczuję rodzicom. Przyjrzę się sprawie dokładnie, jak tylko prokuratura zwróci nam dokumentację medyczną. Spróbujemy ustalić, dlaczego stało się to, co się stało - zapewnia Jacek Solarz, dyrektor placówki.

***

Rozmowa z profesorem Janem Oleszczukiem, wojewódzkim konsultantem ds. ginekologii i położnictwa


Kto podejmuje decyzję o tym, czy kobieta powinna rodzić naturalnie, czy przez cesarskie cięcie?
- Decyduje ginekolog. W naszym kraju ten zabieg można wykonać w przypadku, kiedy zaistnieją wyraźne wskazania lekarskie, związane ze zdrowiem matki czy też dziecka, które ma przyjść na świat. Bo cesarskie cięcie to operacja, która, jak każdy inny zabieg tego typu, niesie za sobą ryzyko powikłań. Dlatego zawsze lepiej jest rodzić naturalnie.

A co, jeśli przyszła mama nalega?
- Istnieją cztery kategorie cesarskich cięć: z bezwzględnych wskazań medycznych, ze względnych wskazań medycznych, słabych wskazań medycznych i bez wskazań medycznych. Ostatnia grupa dotyczy przypadków, kiedy kobieta ciężarna np. musi koniecznie wyjechać z kraju i z tego powodu chce urodzić trochę wcześniej. To muszą być naprawdę szczególne, dobrze uzasadnione przyczyny. Generalnie jednak decyduje lekarz, na którym spoczywa duża odpowiedzialność.

Wskazania medyczne do przeprowadzenia tego zabiegu to?
- Cesarskie cięcie jest wykonywane najczęściej z powodu zaburzeń tętna płodu czy jego niewłaściwej pozycji. Inne wskazania to przedwczesne oddzielenie łożyska, co może być bardzo niebezpieczne dla matki i dziecka, lub zbyt niskie usadowienie łożyska. Około 28 proc. porodów w Polsce odbywa się przez cesarskie cięcie.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

"Lekarz"

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

:( (gość), 02.09.10, 22:29:59

czy to nie chodzi o Pania Cab.... ???? chyba tak znam ja doskonale...

odpowiedzi (0)

skomentuj

panie oleszczuk

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

peter (gość), 02.09.10, 14:06:49

2 tys tyle kosztuje cesarka w lublinie. faktycznie decyduje o tym lekarz. jak dostanie pieniazki to cesarka bedzie jak nie dostanie to znaczy ze pacjentka nie ma szans na cesarke. pieniazki te do raczki zabiera lekarz mimo ze przy cesarce asystuje i pielegniarka anestetyczna i instrumetariuszka. ich prace pokrywa szpital lekarza tez ale 2 tys to taka premia od pacjenta. prosze popytac instrumetariuszek

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Tak to bywa...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Izabela (gość), 02.09.10, 13:41:07

To jest normalne zachowanie lekarzy. Jeśli nastąpi zgon członka rodziny wtedy nikt nie chce z Tobą rozmawiać tylko obserwują Twoją reakcję. Przynajmniej ja tak miałam. Nie dostałam nawet karty informacyjnej tak ze nie wiem do dziś jaki był przebieg leczenia i przyjmowane leki. Na wydanie karty zgonu czekałam pół dnia bo nie miał kto wydać. Z kolei wyniki przeprowadzonej sekcji zwłok skazywały na to, że 50 letni mężczyzna był już tylko wrakiem człowieka, a 3 tygodnie przed śmiercią był aktywny zawodowo. Nie będę tego komentować...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.