PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 04 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Weronika, Mariusz, Andrzej

Kurier Lubelski » Wiadomości » Artykuł

Lubelskie szpitale sprzedają (nie)sterylne kapcie

Lubelskie szpitale sprzedają (nie)sterylne kapcie

(© Michał Pawlik/archiwum)

Kurier Lubelski

2010-09-04 07:54:20, aktualizacja: 2010-09-04 08:49:18

- Foliowe nakładki na obuwie nie chronią przed rozprzestrzenianiem się zarazków. Co więcej, mogą przynieść więcej szkody niż pożytku - twierdzą epidemiolodzy. Mimo to, większości szpitali wciąż je rozprowadza.

- Zwykle nie kupuję tych foliowych woreczków, ale ostatnio zrobiłem wyjątek. Moja żona urodziła córeczkę, idę je odwiedzić. Pielęgniarka, którą spotkałem na korytarzu poradziła, żebym zasłonił buty - mówi Bartłomiej Jawor, świeżo upieczony tata, którego spotkaliśmy w szpitalu klinicznym nr 4 przy ul. Jaczewskiego.

W placówce stoją trzy automaty, wydające ochraniacze, m.in. przy wejściu do holu głównego.
∨ Czytaj dalej
Reklama
- Pacjenci nie mają obowiązku kupowania tych nakładek, ale też im tego nie zabraniamy - tłumaczy Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK nr 4. - Mamy podpisaną umowę na dzierżawę miejsca pod automaty. Pieniądze, jakie zarabiamy z tego tytuły, idą na potrzeby szpitala - dodaje.

- Obowiązek noszenia ochronnego został u nas zniesiony trzy lata temu. Ale niektórzy pacjenci i tak ich używają, nie możemy im tego zabronić - przyznaje Agnieszka Osińska, rzeczniczka Dziecięcego Szpitala Klinicznego.

Podobnie wygląda sytuacja w innych placówkach. - Są oddziały, na których powinno być naprawdę sterylnie czysto. Na butach przenosimy mnóstwo zarazków, dlatego czasem lepiej włożyć ochraniacze. Sprzedaje je nasz portier - mówi Barbara Leńczuk, ze szpital wojskowego w Lublinie. - Gdyby osoby odwiedzające swoich bliskich używały foliowych nakładek jednorazowo, wszystko byłoby w porządku. Niestety wielu "gości" zabiera je ze sobą do domu. Nie mamy na to wpływu - wyjaśnia Ryszard Śmiech, dyrektor szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej. Czy w placówce stoją automaty, wydające foliowe woreczki? - Jest ich kilka, ale nikogo nie zmuszamy do noszenia tych nakładek - twierdzi dyrektor.

Co do tego, że foliowe ochraniacze nie spełniają swojej roli, nie mają wątpliwości pracownicy sanepidu. - Lepiej byłoby np. ułożyć matę dezynfekującą przed wejściem na konkretny oddział, albo po prostu dobrze wytrzeć buty - uważa dr Janusz Słodziński, szef wojewódzkiej stacji sanepidu w Lublinie, członek Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa. Organizacja kilka razy apelowała w tej sprawie. "Jeśli ochraniacze na obuwie mają być jednym z elementów izolacji kontaktowej, to przede wszystkim powinny być szczelne". W szpitalach powinny tez stanąć "pojemniki na odpady w bezpośredniej bliskości strefy izolacyjnej, a także dozownik ze środkiem alkoholowym do rąk" - czytamy w oświadczeniu.

Kilka dni temu głos w dyskusji zabrała też rzecznik praw pacjenta. - Wynoszenie foliowych ochraniaczy poza teren szpitala i ponowne ich używanie może prowadzić do rozprzestrzeniania się zarazków, często odpornych na antybiotyki, do pomieszczeń domowych - stwierdziła Krystyna Kozłowska.

Problem w tym, że nie ma żadnych przepisów prawnych, które zakazywałyby używania takich ochraniaczy. - Ja nie zrezygnuję z nakładek na buty. Po co wnosić na oddział błoto czy inne nieczystości - kwituje Anna Rasiak z Lublina.

Monika Fajge

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (4)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

bzdury

ja (gość) 04.09.10, 20:47:57

A czemu niby te kapcie mają być sterylne??? One mają zabezpieczać oddział przed naniesieniem błota i brudu z ulicy, nikt nie wymaga od tych kapci żeby były wyjałowione. A może podłoga na oddziale też ma być sterylna? Ludzie po co publikować takie "rewelacje" i straszyć ludzi. To ja napisze teraz wszystkim czyściochom, że rękawiczki diagnostyczne używane przez lekarzy, dentystów i pielęgniarki (oprócz tych do zabiegów chirurgicznych gdzie jest krew) też nie są sterylne!!! one nie są wyjaławiane w fabryce i nie są pakowane w sterylne rękawy ani inne opakowania tylko tekturowe pudełko. Dotykają was nimi, wkłądają do ust i innym jam i co? I NIC! Bo są po prostu czyste, ale nie muszą wcale być sterylne bo nie ma takiej potrzeby.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

kapcie

zyga (gość) 04.09.10, 18:59:21

moherom mozna wmowic wszystko,najlepiej,ze to swiecone!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Lubelskie szpiatale i (nie) sterylne kapcie

tia (gość) 04.09.10, 11:57:11

Przecież wyszło rozporządzenie z NFZ ż e takie kapcie mają znoknąć ze wszystkich szpitali w całej Polsce widać lubelskie szpiatel sie do tegonie stosują. Naawet w telewizji o tym bębnilijakiś czas temu

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

złodzieje ...

mosquito (gość) 04.09.10, 10:12:51

złodzieje !

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", sobota 04.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy na stokach na Lubelszczyźnie jest bezpiecznie?