Lublin: Groził żonie maczetą. Odpowie za znęcanie się i...

Lublin: Groził żonie maczetą. Odpowie za znęcanie się i kradzież

DS

Kurier Lubelski

Kurier Lubelski

Lublin: Groził żonie maczetą. Odpowie za znęcanie się i kradzież
Lublin: Groził żonie maczetą. Odpowie za znęcanie się i kradzież

40-latek groził żonie maczetą ©Archiwum

40-latek z Lublina podczas rozmów z żoną wyciągał trzymaną za łóżkiem maczetę i kładł ją na stole. Groził, że jej użyje. Mężczyzna odpowie za znęcanie się nad żoną oraz kradzież.
- Mężczyzna od dwóch miesięcy groził swojej żonie. Podczas rozmowy wyciągał trzymaną za łóżkiem maczetę i kładł ją na stole. Sugerował przy tym, że może jej użyć. Mężczyzna zabrał należące do niej pierścionki i obrączkę, które następnie sprzedał. Tłumaczył, że on je kupował więc są jego - informuje Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

40-latek odpowie za kradzież i psychiczne znęcanie się nad żoną.
W czwartek mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury. Grozi mu 5 lat więzienia.



Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

życie ostre jak maczeta

lelek (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Waszka G?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

W Lublinie siekiera to najlepszy argument w rozmowie

Chłop z Lublina (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

z żoną, teściem czy sąsiadem. I tak nam dopomóż Bóg.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aha

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści

czyli gdybym wyniosła z własnego domu powiedzmy kino domowe na które moi rodzicie ciężko pracowali to w mniemaniu innych nie dokonałabym kradzieży? śmieszni są niektórzy, a gadanie, że to ta...rozwiń całość

czyli gdybym wyniosła z własnego domu powiedzmy kino domowe na które moi rodzicie ciężko pracowali to w mniemaniu innych nie dokonałabym kradzieży? śmieszni są niektórzy, a gadanie, że to ta kobieta jest wszystkiemu winna jest po prostu dziecinne bo gdyby nie miała na to porządnych dowodów to tak po prostu by jej męża nie zamknęli zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

A co na to radni z PiSu?

bratnia_Gruzja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

przecież to nie po bożemu, a może jakaś uchwała o katolickim modelu rodziny?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

To już dysponowanie przedmiotami pochodzącymi z własnego domu to kradzież ?

Logicznie patrząc (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

Ci małżonkowie mieli sporządzony podział majątku w którym jasno było zapisane że te pierścionki należały do niej ?
Wiem że moje zapytania moga być dla niektórych kontrowersyjne bo przecież mamy...rozwiń całość

Ci małżonkowie mieli sporządzony podział majątku w którym jasno było zapisane że te pierścionki należały do niej ?
Wiem że moje zapytania moga być dla niektórych kontrowersyjne bo przecież mamy tu doczynienie z uciśnioną żoną a z drugiej strony z krwiożerczą bestią.......bywa i tak ale bywa i tak że ta pokrzywdzona istotka to perfidna kombinatorka która jest gotowa na wszystko aby zrealizowac swoj cel.
Dlatego zanim sięgniecie po kamien to rozważcie wszystkie scenariusze . Pamietacie że godząc się na małżenstwo godzicie się i na pewne zależności którym musicie sprostać - o czym zdaje się teraz różnego rodzaju "gendery" zapominają. Stad te rozwody,stąd te maltretowane dzieci w konkubinatach i stąd te maczety. Kiedyś Jagnę ,bohaterkę Chłopów Reymonta wywieziono za łajdactwa na gnoju na rozstaja dróg - co by się dzisiaj działo wobec takiego zdarzenia ? to Antka, wójta i tego niedoszłego księdza ,Helsińska fundacja Praw Człowieka by poleciła wykastrować.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jak mu się puszczała to w czym problem kiedy chciał odebrać złote świadectwa już utraconej miłości ?

Kinol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

Jak nie zna się szczegółowo sprawy to nie powinno się jej osądzać . Propaganda częściej krzywdzi niż buduje własciwe relacje - nawet te rodzinne.
Dzisiaj szumowiny wywracają w majestacie prawa...rozwiń całość

Jak nie zna się szczegółowo sprawy to nie powinno się jej osądzać . Propaganda częściej krzywdzi niż buduje własciwe relacje - nawet te rodzinne.
Dzisiaj szumowiny wywracają w majestacie prawa wszystkie dotychczas obowiazujące normy . Kazego można obłożyć błotem do tego stopnia że ten utonie i tylko szumowiny pod ochronka prawną pływają po powierzchni.
Tu w Lublinie mamy ostatnimi czasy nalepsze tego przykłady : sponiewierano i wymieszano z tendencyjnym błotem Macierewicza,Kaczyńskiego, Jana Pawła II i nic .............ale kiedy dotknięto Pietrasiewicza to w stan gotowości postawiono całą lubelską policję.
Też tu na murach może swoje poglądy wyrażać przez nikogo niepokojony Betlejewski ale jak już ktoś namaluje w jakiejś otoczce sześcioramienną gwiazdkę to ma pewne ,poważne kłopoty i policyjne kartoteki. Wyłamanie szlabanów na lubelskim Majdanku przez żydowską diasporę było tylko jakimś małym lokalnym incydentem ale już zniszczenie oswięcimskiej bramy potraktowano jako niewybaczalną profanację.
Świat różnych miar ?
Powracając do tematu -przypominam sobie opowieść o pewnym kolejarzu ,który z powodu obfitych zasp zalegajacych na torach wcześniej wrócił do domu niż przewidywał grafik. Wtedy to na gorącym uczynku zastał swoją żonę z kochasiem.
Kochankowie na widok powracającego męża chcieli czmychnąć ale ten im nie pozwolił.
Kochasia posadził na zydlu przy stole a żonie kazał przynieść flaszkę i zakąskę. Ugościł zalotnika po czym zażądał od niego zapłaty za usługę jaką wyświadczyła temu jego ślubna żona,oraz za poczestunek . W portfelu dłużnika były tylko drobne monety ,które wprawdzie nie pokrywały należności ale zdradzony kolejarz przyjął i te.
Natępnie wywiercił w monetach otwory i przybił je gwoździem do stołu. Żony w żaden sposób nie karcił a jedyne co to jej zabronił to usunięcia tych monet ze stołu.
Kolejarz zamilkł na długo i jedynie jakie dźwieki wydawał podczas pobytu w domu to pobrzękiwał tymi drobiazgami zamocowanymi przy pomocy gwoździa na stołowym blacie. Po miesiącu kiedy kolejny raz wrócił do domu to jego żona wisiała martwa na sznurze umocowanym na stropowej belce.
To takie moje odniesienie do sprawy a jak wyglądały fakty - ja też mam na działce maczetę do wycinania grubszych chwastów i zakrzaczeń i gdyby moja żona z jakiegoś powodu zeznała w podobny sposób to mógłbym mieć poważny problem.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pan Sołtys ma rację

P. Wulgaris (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

Następnym "dobrym uczynkiem" takich domowych "niewiniątek", będzie posądzenie Cię o "zły dotyk" syna, przymilanie się do córki, albo złe spojrzenie na teściową. Facet, będziesz wracał do kryminału...rozwiń całość

Następnym "dobrym uczynkiem" takich domowych "niewiniątek", będzie posądzenie Cię o "zły dotyk" syna, przymilanie się do córki, albo złe spojrzenie na teściową. Facet, będziesz wracał do kryminału przy każdej okazji. Baba nie ustąpi dopóki nie zastąpi Cię na "nowszy model".zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Biedny, biedny miś

Płacząca nad Misiem (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

Tylko straszył i przepijał. A mógł zabić.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Do faceta od "narzędzia przypominającego broń"

Pan Sołtys z Lublina (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

Jak Cię stamtąd wypuszczą spie...rdalaj z domu jak najdalej od tej kobity, bo jak se wymyśliła, że się Ciebie pozbędzie, to dotąd będzie Cię oskarżać o całe zło tego świata, aż Cię zamkną "na amen".


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tak, niech wpi..dala

Piwko (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

Tylko jak facet, nie jak gówniarz, który za swoje postępki wini wszystkich oprócz siebie.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

O tym się mówi

Wideo