NFZ ukarał lekarzy rodzinnych za strajk

    NFZ ukarał lekarzy rodzinnych za strajk

    Gabriela Bogaczyk

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    2 i 5 stycznia br. część przychodni podstawowej opieki zdrowotnej była zamknięta. Pacjenci musieli gdzie indziej szukać pomocy

    2 i 5 stycznia br. część przychodni podstawowej opieki zdrowotnej była zamknięta. Pacjenci musieli gdzie indziej szukać pomocy ©Jarosław Staśkiewicz

    Przez dwa dni w styczniu lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego nie przyjmowali pacjentów. Teraz lubelski NFZ wystawił im za to noty korygujące na 1,5 miliona zł.
    2 i 5 stycznia br. część przychodni podstawowej opieki zdrowotnej była zamknięta. Pacjenci musieli gdzie indziej szukać pomocy

    2 i 5 stycznia br. część przychodni podstawowej opieki zdrowotnej była zamknięta. Pacjenci musieli gdzie indziej szukać pomocy ©Jarosław Staśkiewicz

    - Przypuszczam, że na decyzji NFZ najbardziej ucierpią pacjenci, ponieważ lekarze będą zmuszeni do wyrównania strat finansowych. Zaoszczędzić można na przykład na badaniach - mówi prof. Lech Panasiuk, były konsultant ds. medycyny rodzinnej i zauważa, że gdyby NFZ zdecydował się na rozłożenie kwoty w czasie, a nie jednorazowo, to straty byłyby mniej odczuwalne dla pacjentów.

    Lekarze tłumaczą, że gabinety były zamknięty, bo trwały negocjacje umów o wykonywanie świadczeń medycznych. Wątpliwości lekarzy budził także nowy pakiet onkologiczny.

    - Pieniądze zostały potrącone bez podstawy prawnej, z transzy styczniowej w wysokości 10 proc. wartości kontraktu. Uważamy, że pieniądze te zostały zabrane pacjentom, ponieważ większość osób zgłosiła się w naszych poradniach po 6 stycznia - wyjaśnia Teresa Dobrzańska- Pielichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych - Pracodawców.

    Narodowego Funduszu Zdrowia te tłumaczenia nie przekonują. Bo gdy gabinety były zamknięte, chorzy musieli szukać pomocy w innych placówkach medycznych. - Należności za styczeń br. zostały pomniejszone 196 świadczeniodawcom, na łączną kwotę 1 mln 430 tys. zł - poinformowała Małgorzata Bartoszek, rzecznik lubelskiego NFZ.

    Prof. Panasiuk ocenia, że to typowy pokaz siły. NFZ chce pokazać, że skontruje każdą akcję strajkową lekarzy, choćby właśnie poprzez nałożenie kar. - Nie dziwię się absolutnie postawie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Popieram ich postulaty ze stycznia - dodaje.

    Na razie lekarze nie planują żadnych strajków. - Chociaż nigdy nie mamy pewności, czy nie zaistnieje sytuacja prawna, która uniemożliwi nam wykonywanie pracy w warunkach godnych dla naszych pacjentów - dodaje prezes Dobrzańska-Pielichowska.



    Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
    Zapisz się do newslettera!





    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (31)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No a za co chcieli brać pieniądze???

    ElChupacabras (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    No a za co chcieli brać pieniądze??? Za siedzenie w domu??!! I to durne tłumaczenie, że pacjenci przyszli po 6 stycznia... TO GDZIE MIELI IŚĆ, JAK KONOWAŁY SIEDZIAŁY W DOMU???!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    LEKARZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    kiedy wreszcie NFZ zrozumie że LEKARZ NIE MA OBOWIĄZKU podpisywac z nimi kontraktów i ma prawo pracować w godzinach jakich chce? 1 stycznia skończył się kontakt i lekarz nie miał obowiązku dalej go...rozwiń całość

    kiedy wreszcie NFZ zrozumie że LEKARZ NIE MA OBOWIĄZKU podpisywac z nimi kontraktów i ma prawo pracować w godzinach jakich chce? 1 stycznia skończył się kontakt i lekarz nie miał obowiązku dalej go przedłużać podobnie jak każdy inny przedsiębiorca w mieście!!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    starszy szeregowy

    LesH (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Ci strajkujący do której zwyczajowo przyjmują? Do prawej czy do lewej?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kara dla lekarzy

    Aga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 6

    I bardzo dobrze! niech nie mysla ze moga bezkarnie sie zachowywac. Ciesze sie, bo jak to w zyciu bywa, kij ma zawsze dwa konce.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kara?

    burek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    Ukarani to zostali pacjenci... ale o nich to już dawno zapomniano!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kara

    daw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

    Zastanawiam się kto stracił a kto zyskał kasę.Wniosek z tego że na strajkach medyków zyskuje NFZ bo gdzie te pieniądze zabrane poszły? Kontrakty rozdane a kasa, zostanie na premie.No Panie minister...rozwiń całość

    Zastanawiam się kto stracił a kto zyskał kasę.Wniosek z tego że na strajkach medyków zyskuje NFZ bo gdzie te pieniądze zabrane poszły? Kontrakty rozdane a kasa, zostanie na premie.No Panie minister masz Pan łeb a myślałem że tylko na parady.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kara

    daw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Zastanawiam się kto stracił a kto zyskał kasę.Wniosek z tego że na strajkach medyków zyskuje NFZ bo gdzie te pieniądze zabrane poszły? Kontrakty rozdane a kasa, zostanie na premie.No Panie minister...rozwiń całość

    Zastanawiam się kto stracił a kto zyskał kasę.Wniosek z tego że na strajkach medyków zyskuje NFZ bo gdzie te pieniądze zabrane poszły? Kontrakty rozdane a kasa, zostanie na premie.No Panie minister masz Pan łeb a myślałem że tylko na parady.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I bardzo dobrze!

    Danka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 2

    Przyjmowali nie przyjmowali nie ma usługi nie ma kasy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    troche slusznie

    kaczafi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 2

    Sorry ale pani prezes zapomina co z tymi co musieli iść gdzie indziej do lekarza. Zarówno ja jak i moja żona musieliśmy pójść do lekarza po Nowym Roku i niestety pomocy trzeba było szukać w innej...rozwiń całość

    Sorry ale pani prezes zapomina co z tymi co musieli iść gdzie indziej do lekarza. Zarówno ja jak i moja żona musieliśmy pójść do lekarza po Nowym Roku i niestety pomocy trzeba było szukać w innej przychodni. Bo zapalenie oskrzeli nie będzie czekać.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    lekarze rodzinni ukarani

    obywatel tego POrąbanego kraju (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 4

    Decyzja NFZtu słuszna.Strajk konowałów jest czymś obrzydliwym.Nie było pracy - ne ma kaski.A my wszyscy utrzymujemy nierobów w białych fartychach.Wielu takich to potrafią pić alkohol,zażywają...rozwiń całość

    Decyzja NFZtu słuszna.Strajk konowałów jest czymś obrzydliwym.Nie było pracy - ne ma kaski.A my wszyscy utrzymujemy nierobów w białych fartychach.Wielu takich to potrafią pić alkohol,zażywają środki odużające i popijają alkoholem i w konsekwencji popełniają wypadek samochodowy (okulista a już mu się ręce trzęsą-jak mógłby taki operować).Są też molestancci,łapówkarze.....
    Ale również nie powinny być wypłacone pieniądze innym zawodom "strajkującym"zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo