Wytrwałość ludzka, determinacja, wynalazki i obyczaje. Poznaj Tajemnice Państwa Podziemnego

Zdjęcia archiwalne oraz rekonstrukcje, wypowiedzi świadków historii i ekspertów. Zapraszamy do obejrzenia czteroodcinkowego programu historycznego, wyprodukowanego przez Polska Press we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego.

Dowiedz się więcej
Zwiń
Obejrzyj wideo
Ile ma na koncie nauczyciel z Lublina. Nawet 5 tys. zł...

Ile ma na koncie nauczyciel z Lublina. Nawet 5 tys. zł miesięcznie?

Ewa Rycerz

Kurier Lubelski

Aktualizacja:

Kurier Lubelski

Ile ma na koncie nauczyciel z Lublina. Nawet 5 tys. zł miesięcznie?
1/2
przejdź do galerii

©archiwum polska press grupy

Sprawozdania miejskie w Lublinie pokazują, że nauczyciele z najdłuższym stażem zarabiają średnio nawet 5 tysięcy zł. Pedagodzy zaprzeczają.
Nie opadł jeszcze kurz po sobotniej manifestacji Związku Nauczycielstwa Polskiego, a kolejny marsz na stolicę zapowiadają już nauczyciele z Solidarności. - Żądamy większych nakładów na oświatę - mówią.

28 kwietnia z Lublina do Warszawy wybiera się szacunkowo 80% pedagogów zrzeszonych w Solidarności. Związkowcy zwracają uwagę na brak poszanowania zawodu. Chcą też 9-procentowej podwyżki. Twierdzą, że ich pensje nie były waloryzowane od 2012 roku.

Tymczasem okazuje się, że w Lublinie średnia pensja nauczyciela mianowanego i dyplomowanego jest wyższa od średniej krajowej, która wynosi prawie 4 tysiące złotych brutto.

Według opracowywanego co roku "Sprawozdania z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego w szkołach prowadzonych przez jednostki Samorządu Terytorialnego" nauczyciele w Lublinie zarabiają od 2,7 do 5,1 tys. zł brutto.

Czy to dużo? Pani Justyna, nauczycielka języka obcego w jednej z lubelskich szkół ponadgimnazjalnych, mówi, że to kwoty ogromne, wyssane z palca i nieprzystające do rzeczywistości. - W życiu nie widziałam takich pieniędzy - zarzeka się. - Po dwudziestu latach pracy co miesiąc zarabiam 3600 złotych brutto - twierdzi.

Co się składa na pensję


Wysokość poborów nauczyciela uczącego w placówce publicznej określa Karta nauczyciela. W pensję wlicza się wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatki: za wysługę lat, motywacyjne, funkcyjne oraz za warunki pracy, wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe, a także zastępstwa, nagrody. Na pensję nie ma wpływu rodzaj szkoły, w jakiej pracuje nauczyciel.

Dodatkowo, wysokość pensji zależy od stopnia awansu nauczyciela, jego kwalifikacji oraz tzw. pensum, czyli ilości godzin zajęć obowiązkowych. Raz do roku nauczyciel otrzymuje także tzw. trzynastkę.

Karta nauczyciela określa jednak wynagrodzenie średnie. Jeśli pedagog na konto otrzyma mniej niż przewidują przepisy, to do końca stycznia roku następnego organ prowadzący musi mu wpłacić brakującą kwotę, tzw. wyrównanie do średniej.

Według wyliczeń Ministerstwa Edukacji Narodowej nauczyciele mają zarabiać nawet 5 tys. zł.

Zarobki w Lublinie


Dość wysokie zarobki nauczycieli potwierdza "Sprawozdanie z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli..." . Wynika z niego, że zarabiają oni nawet 5108 zł brutto.

- To są bajki - denerwuje się Teresa Misiuk, przewodnicząca lubelskiej oświatowej Solidarności. - Te średnie wyliczane są z prawie wszystkich składników, które wchodzą w skład wynagrodzenia. A te nauczyciele mają przecież różne. Dlatego "Sprawozdanie..." daje fałszywy obraz pensji. Z moich informacji wynika, że nauczyciel dyplomowany w Lublinie zarabia ok. 4 tys. zł brutto - mówi.

W lubelskich szkołach pracuje 6544 nauczycieli.


Komentarze (110)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nauczyciele niezadowoleni będą strajkować,będą odchodzić z tego zawodu..itd

illa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

Krzyczą ale jakoś trzymają się tych stołków,nawet Ci którzy dawno osiągneli wiek emerytalny.No więc jest zle czy jednak nie tak bardzo, skoro siedzicie i zajmujecie miejsca młodym ,nieraz o wiele...rozwiń całość

Krzyczą ale jakoś trzymają się tych stołków,nawet Ci którzy dawno osiągneli wiek emerytalny.No więc jest zle czy jednak nie tak bardzo, skoro siedzicie i zajmujecie miejsca młodym ,nieraz o wiele lepiej wykształconym ludziom którzy nie mają pracy.Ci młodzi, bezrobotni być może nawet nie będą mieli emerytur bo nie zdążą na nie zapracować .Obecnie w wielu szkołach jest wielu nauczycieli-emerytów którzy bez skrupułów narzekają,strajkują ale dzielnie trwają w tym ,,nieopłacalnym,,?? zawodzie.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
illa

jaa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 6

wiesz, dlaczego młodzi nauczyciele nie mają pracy?
1. bo spadła rozrodczość, więc wiele szkół zlikwidowano, tym samym liczba etatów spadła
2. ze szkół zabrano wszystkie dodatkowe godziny- na...rozwiń całość

wiesz, dlaczego młodzi nauczyciele nie mają pracy?
1. bo spadła rozrodczość, więc wiele szkół zlikwidowano, tym samym liczba etatów spadła
2. ze szkół zabrano wszystkie dodatkowe godziny- na logopedię, na zajęcia korekcyjne, na historię, biologię, chemię, fizykę- uważasz, że nauczyciele mieli na to wpływ choćby minimalny?
3. bo emerytury nauczycielskie są głodowe, więc starzy nauczyciele trwają przy tablicy, a tym samym nie ustepują młodym miejsca. Dla idei nikt nie pójdzie na bezrobocie ani na wcześniejszą emeryturę.
4 będzie gorzej, ponieważ już nie ma wczesniejszych emerytur dla nauczycieli- poprawiło ci to humor?zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
zminusowane

jaa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Rozumiem, że czytający moją wypowiedź nie do końca zrozumieli. Stąd minusy.
Powtórzę więc:
1. likwidacja szkół, a co za tym idzie zmniejszenie zatrudnienia nijak nie zależy od nauczycieli. Są...rozwiń całość

Rozumiem, że czytający moją wypowiedź nie do końca zrozumieli. Stąd minusy.
Powtórzę więc:
1. likwidacja szkół, a co za tym idzie zmniejszenie zatrudnienia nijak nie zależy od nauczycieli. Są dzieci- tworzy się klasy i zatrudnia nauczycieli. Prościej?
2. Wiem, brak przyrody, historii, fizyki w jakiejś części rekompensuje prowadzona od przedszkola do matury religia. Rozumiem, że jesteście za taką zamianą. Ja- zdecydowanie nie.
3. Czy nauczyciel 50+ ma się zwolnić ze szkoły, aby oddać etat młodemu? Może znacie lekarza, albo prokuratora, albo urzędnika, ktory rezygnuje, bo młodzi czekają na etacik? Ja nie znam, w żadnym zawodzie.
4. będzie gorzej, bo o dobrą kondycję oświaty (nie dobre samopoczucie nauczycieli) powinni dbać zarówno nauczyciele (mają niewielki wpływ na to, co się z edukacją wyrabia) jak i rodzice, oraz rządzący. Bo takie będą Rzeczypospolite.... Wypominaniem, że ktoś ma lepiej (?) jest typowo polskie. Mnie może być źle, byle innemu było gorzej. Oczekiwanie, że wasze dzieci będą uczyły siłaczki, a praca w szkole będzie misją jest utopią. Bo misji w obecnych czasach nie pełni nawet ksiądz. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Już w "zamierzchłych" czasach

Ość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

Ktoś MĄDRY napisał (ciekaw jestem, ilu absolwentów gimnazjum, a też i liceum - wie, kto i kiedy to było... no, a wy, potępiający nauczycieli - wiecie?) - nie zacytuję słowo w słowo, ale sens jest...rozwiń całość

Ktoś MĄDRY napisał (ciekaw jestem, ilu absolwentów gimnazjum, a też i liceum - wie, kto i kiedy to było... no, a wy, potępiający nauczycieli - wiecie?) - nie zacytuję słowo w słowo, ale sens jest taki: TAKIE BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE, JAKIE MŁODZIEŻY CHOWANIE.
Słyszy i czyta się narzekania, że "nauczyciele nie uczą". Mój Boże - jeszcze jedna z wielu bzdur, prawem kaduka (raczej lenia) za prawdę uznana wedle zasady: vox populi - vox dei. Bo czyż bzdura, powtarzana przez bardzo wielu, z tej tylko racji - staje się prawda objawioną?
A ja się pytam, (o "nauczeniu" będzie później): JAKIE środki mają obecnie nauczyciele, aby podnieść poziom nauczania? Tak zwaną "jedynkę", ocenę, która tak naprawdę NIC nie oznacza, bo konsekwencji - żadnych. TYLKO TYLE. Bo - gimnazjum OBOWIĄZKOWE. Co to oznacza? Ano, że byle tuman, leń patentowany i szkolny (podwórkowy) rozrabiaka MUSI je skończyć. MUSI. Taki "prikaz", prawnie usankcjonowany. Ale to jakaś kpina... BO WCALE NIE MUSI! Przynajmniej tak powinno być... A co z nim robić, skoro nie musi? A to już problem RODZICÓW. Jeżeli nie potrafią go wychować, pogonić do nauki... Zabrakło bata - prostacko określając. Właśnie BATA... różne "karty praw ucznia", "karty praw rodzica" tego ucznia - a o "karcie praw nauczyciela" - cisza... za to, czego nauczyciel nie może - multum. Żeby nauczyciel musiał dostosowywać się do wniosków rad rodzicielskich? To następna BZDURA. Żeby rodzice mieli wpływ na ustalanie regulaminu szkoły? Jeszcze jedna bzdura. Szkoła "demokratyczna"? To już baranoja... Regulamin szkół powinien być ustalony ODGÓRNIE, obowiązujący we wszystkich szkołach podległych państwu. Szkoła z zasady nie może być "demokratyczna". No, ale skoro ilość pieniędzy, które otrzymuje szkoła jest liczona w sztukach uczniów... nie tych, którzy wykazują się wiedzą, a tych, którzy siedzą po klasach...
Masz tumanie więcej, jak jedną "jedynkę" czy kilka "dwójek" na świadectwie? WYLATUJESZ ZE SZKOŁY. Koniec, kropka. Szukaj innego zajęcia. Jakiego? Twój problem... albo UDOWODNIJ, że jednak materiał roczny opanowałeś w stopniu - najmniej, dostatecznym. A im wyższa szkoła - w sensie stopnia, obszaru wiedzy do opanowania, np. liceum - tym wymagania, dyscyplina - większe.
Bo teraz takich się "przepycha" z klasy do klasy. Aby tylko skończył... Z widocznymi coraz powszechniej efektami. OBOWIĄZKOWE to powinny być pierwsze cztery lata nauki. Aby nauczył się podpisywać i czytać - reklamy. Chociaż teraz nawet i tego nie trzeba... Bo piktogramy czytać nauczy go życie. Tu wiedzy nie potrzeba. WYSTARCZY to niejednemu.
Chcesz się uczyć? TO SIĘ UCZ. Ale to TY MUSISZ SIĘ UCZYĆ. Nauczyciel niczego Ciebie nie nauczy, on tylko pokaże, pokieruje, jak się uczyć, czego się uczyć, ewentualnie wskaże (zbierze i przekaże) źródła i pomoże zrozumieć to, czego się uczysz. No i sprawdzi, czy się nauczyłeś, czy i jak opanowałeś materiał podany Tobie do nauczenia, skorygować i zachęcić do dalszego wysiłku. Taka jest jego rola. Ale NAUCZYĆ się - MUSISZ JUŻ SAM.
I dopiero wtedy, kiedy te proste prawdy dotrą do "decydentów", zacznijmy rozmowy, ile, za co i kto powinien zarabiać...
No, już widzę te protesty...
zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ZA PRACĘ Z BACHORAMi

janusz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 14 / 10

Jak nieraz popatrzę na niewychowane smarki w autobusie rano i myślę, że miałbym z nimi spędzić 7 najbliższych godzin to mi się coś robi. Nauczyciele powinni zarabiać tym więcej, im młodzież jest...rozwiń całość

Jak nieraz popatrzę na niewychowane smarki w autobusie rano i myślę, że miałbym z nimi spędzić 7 najbliższych godzin to mi się coś robi. Nauczyciele powinni zarabiać tym więcej, im młodzież jest bardziej rozpieszczona i roszczeniowa.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jakie 7 godzin?

gk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

Nauczyciel bardzo rzadko spędza 7 godzin z dziećmi. Klasy 1-3 jak zaczną o 8 to kończą maks o 12 i to ostatnią godziną zwykle jest religia, gdzie już wychowawca klasy 1-3 jest w domu a dzieci...rozwiń całość

Nauczyciel bardzo rzadko spędza 7 godzin z dziećmi. Klasy 1-3 jak zaczną o 8 to kończą maks o 12 i to ostatnią godziną zwykle jest religia, gdzie już wychowawca klasy 1-3 jest w domu a dzieci jeszcze siedzą na religii. Praca z młodzieżą gimnazjalną, licealną bywa trudna, ale nikt nie spędza z nimi 7-8 godzin dziennie. Znam nauczycieli, którzy pracowali i normalnie i jako nauczyciele i jako jedyni potrafią docenić to co mają, nie strajkują i rozumieją ogromną różnicę w pracy nauczyciela a w pracy normalnego pracownika. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Bzdury

Profesor (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 21 / 9

Błagam dziennikarzy polskich o niewypisywanie bredni, którymi karmią się malutcy. Nauczyciel dyplomowany zarabia średnio 3.5 tys BRUTTO. Czyli na rękę jakieś 2.5. a to najwyższy stopień. Reszta ma...rozwiń całość

Błagam dziennikarzy polskich o niewypisywanie bredni, którymi karmią się malutcy. Nauczyciel dyplomowany zarabia średnio 3.5 tys BRUTTO. Czyli na rękę jakieś 2.5. a to najwyższy stopień. Reszta ma jeszcze mniej. Nauczyciel pracuje nie tylko w szkole. Wystarczy wspomnieć o tysiącach kartkówek, sprawdzianów i testów, które musi sprawdzić (w domu). O dokumentach i statystykach, które musi wypełniać w dokumentach... Etc., etc. Nagonka mediów na nauczycieli jest okropna. Nie wiem na czyje zlecenie... Atakując nauczycieli do reszty schamicie ten naród. Czym to się skończy? Strach pomyśleć.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Proszę jeszcze dodać, . .

:) (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

jak tę średnią "profesor" wyliczył?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ja belfer, ja wymagam

refleksja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

Może napisz cała prawdę, a nie tylko część.
Jedna pani w telewizji kiedys mówiła,ze komunizm sie skonczył 4 czerwca 1989r, tez kłamała, trwa na wielu polach do dzis :)
Aaa...zapomniałem, 40% nie...rozwiń całość

Może napisz cała prawdę, a nie tylko część.
Jedna pani w telewizji kiedys mówiła,ze komunizm sie skonczył 4 czerwca 1989r, tez kłamała, trwa na wielu polach do dzis :)
Aaa...zapomniałem, 40% nie zdaje matury, chyba to świadczy o waszym profesjonalizmie.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
re

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

bo uczymy Wasze tępe dzieci


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
"bo uczymy Wasze tępe dzieci"

.... .. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

Jakim kto jest nauczycielem, tak mówi o swoich uczniach . . .

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Refleksja po czasie...?

ULEK (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Wystarczy zapytać maturzysty dlaczego nie zdał matury? On wie dlaczego nie zdał.
Chyba, ze nie wie po co do tej szkoły chodził.
Matura to jest okreslony zasób wiedzy i inteligrencji......rozwiń całość

Wystarczy zapytać maturzysty dlaczego nie zdał matury? On wie dlaczego nie zdał.
Chyba, ze nie wie po co do tej szkoły chodził.
Matura to jest okreslony zasób wiedzy i inteligrencji...
Wymagajcie BELFROWIE, bo zycie jest bezwzględne, a my byli uczniowie tylko wymagajacych pamiędamy i za wszystko dziekujemy po latach.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
p

p (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

komunizm zmienił tylko kolor z czerwonego na czarny i nazwę PZPR na PIS :) ale chęć odgórnego kierowania społeczeństwem ta sama.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ta

myśle,ze rózowy (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Nie koloryzuj, bo to stan umysłu, czy sie stoi , czy sie lezy 5 tys sie nalezy.
Komuna, była, jest i bedzie, 60 lat nie na darmo wzerało w mentalnośc, wszystkich.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
żeby za tymi pieniędzmi

Lana Delaney (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 7

szły kompetencje. A rzeczywistość niestety niejednokrotnie obnaża miałkość współczesnych nauczycieli. Nie oszukujmy się, studia nauczycielskie nie wybierają "wybitni", to wybór dokonany przez...rozwiń całość

szły kompetencje. A rzeczywistość niestety niejednokrotnie obnaża miałkość współczesnych nauczycieli. Nie oszukujmy się, studia nauczycielskie nie wybierają "wybitni", to wybór dokonany przez pasjonatów, których ze świeczką szukać, albo wyjście awaryjne, bo się na pełny kierunek nie dostało, to lepiej skończyć kombinację psuedostudiów nauczycielskich. Konsekwencją tego jest, że niejeden dobry uczeń, pasjonujący się jakaś dziedziną przewyższa intelektualnie swojego nauczyciela. Jaki procent nauczycieli to pasjonaci swojego przedmiotu, którzy wychodzą poza rutynę programową???? Garstka. Tu trzeba się bić w pierś. Poziom nauczania jest tragiczny, bo niestety wykształcenie nauczycieli kuleje. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
odp

Ida (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

cyt.:studia nauczycielskie nie wybierają "wybitni"- droga Lano - tzw "wybitnych" znajdziesz w każdym zawodzie, zawsze się znajdzie ktoś kto gdzieś trafił przez przypadek. Ponadto nauczyciel zwykle...rozwiń całość

cyt.:studia nauczycielskie nie wybierają "wybitni"- droga Lano - tzw "wybitnych" znajdziesz w każdym zawodzie, zawsze się znajdzie ktoś kto gdzieś trafił przez przypadek. Ponadto nauczyciel zwykle ma kilka rodzajów studiów podyplomowych,ponad te podstawowe - jak to nazwałaś - kombinacje. Sama reprezentuje ten zawód, kończe 4-tą podyplomówkę i nie uważam by poziom wiedzy moich koleżanek i kolegów z tzw. branży "kulał", nie wiesz o czym się wypowiadzasz. Pozdrawiam.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
..

przecz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

A jest to spowodowane tym, że wysokość zarobków nauczycieli nie zależy od wyników szkoły/uczniów, tylko od tego pod jakie kuratorium dana szkoła podlega.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Bzdura

Lana Delaney (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Wynika to z tego, że nikt nie ma poczucia odpowiedzialności za wykonywane zadanie. Nikt nie podchodzi do tego, żeby wykonać to dobrze, tylko ile się na tym kasy wyrwie. To tak jak cała służba...rozwiń całość

Wynika to z tego, że nikt nie ma poczucia odpowiedzialności za wykonywane zadanie. Nikt nie podchodzi do tego, żeby wykonać to dobrze, tylko ile się na tym kasy wyrwie. To tak jak cała służba zdrowia, gdzie lekarz robi wszystko, by pacjent przyszedł do niego prywatnie, tak teraz cały system edukacji nastawia się na dodatkowe dochody z korepetycji.
Kiedyś klasy były liczne, po 30 i więcej osób. Dzieci były na różnym poziomie, z problemami, które i dzisiaj są obecne, ale każdy, nawet dwójkowy i trójkowy uczeń wychodził z wiedzą, która teraz przewyższa nawet tych czwórkowych czy piątkowych. Rzadko kto wybierał korepetycje, bo bez tego zdecydowana większość uczniów radziła sobie z programem nauczania, a był on o niebo wyższy niż obecnie. Tylko nauczyciele byli inni i ich podejście do pracy, a nie zarabiali kokosów, tylko tak samo przeciętnie jak reszta społeczeństwa.

Prosty test...zapytać ile gimnazjalistów zna datę bitwy pod Grunwaldem i kto brał w niej udział, czy np. procenty z matematyki, a założę się, że więcej ich dziadków będzie znało odpowiedź. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Pytać też trzeba umieć . . .

:) (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

"(...) zapytać ile gimnazjalistów zna datę bitwy pod Grunwaldem i kto brał w niej udział (...)"
Gdyby nawet zapytać, i l u gimnazjalistów zna tę datę i kto brał w niej udział, to na tak...rozwiń całość

"(...) zapytać ile gimnazjalistów zna datę bitwy pod Grunwaldem i kto brał w niej udział (...)"
Gdyby nawet zapytać, i l u gimnazjalistów zna tę datę i kto brał w niej udział, to na tak sformułowane pytanie zapewne usłyszelibyśmy odpowiedź: "to nie my, to ci z tamtej klasy" :)zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jeśli praca w życiu szkodzi porzuć pracę! O co chodzi?!

Obserwatorka (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 8

Wybierając jakiś zawód chyba każdy myślący człowiek wie mniej więcej ile będzie zarabiał, prawda? Pielęgniarka wie, że kokosów nie zarobi, to samo nauczyciel. To skąd lamenty? Jeżeli mi nie idzie...rozwiń całość

Wybierając jakiś zawód chyba każdy myślący człowiek wie mniej więcej ile będzie zarabiał, prawda? Pielęgniarka wie, że kokosów nie zarobi, to samo nauczyciel. To skąd lamenty? Jeżeli mi nie idzie sprzedaż pietruszki i jabłuszek to szukam innej branży w której zarobię więcej. Proste.
Poza tym przepraszam, może urażę budżetówkę ale w Polsce potrzeba drugiej Margaret Thatcher. Może wtedy byłby porządek i nie byłoby lamentów.
Ja po części rozumiem nauczycieli. I pielęgniarki też. Bo kto by nie chciał zarabiać 100PLN za godzinę? Ale niestety nie zawsze dostajemy tyle pieniędzy ile nam się wydaje, że powinniśmy zarabiać. Każdy chciałby więcej ale niestety życie jest takie a nie inne. Najlepiej by było gdyby praca polegała na tym aby przyjść do szkoły na 4 godziny, uczyć same grzeczne, ładnie uczesane dzieciaczki, na dzień nauczyciela dostawać nagrody za wyniki, kwiaty itd., sprawdziany, zeszyty sprawdzać w godzinach pracy, a po lekcjach mieć czas na rowerek, spacerek i plażowanie. Ale praktyka wygląda inaczej. Nigdy tak nie było i tak nie będzie.Więc co? Nie trzeba było pchać palucha między drzwi.
Niech mi tu nikt tylko nie pisze, że na zachodzi to coś tam bo żyjemy w Polsce, znamy polskie warunki i wybierając dany zawód godzimy się na takie a nie inne warunki. A jak nie to droga wolna. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
obserwatorka

jaa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

Nauczyciel, wybierając zawód, brał pod uwagę bardzo przeciętne zarobki (tak było od zawsze), ale też wakacje, ferie, święta. Na dzień nauczyciela (nie ma takiego dnia) chce odbierać nagrody za...rozwiń całość

Nauczyciel, wybierając zawód, brał pod uwagę bardzo przeciętne zarobki (tak było od zawsze), ale też wakacje, ferie, święta. Na dzień nauczyciela (nie ma takiego dnia) chce odbierać nagrody za wyniki, skoro je ma (nie wszyscy mają). Kwiaty...... To tylko lizusostwo rodziców. Prezenty- koleżanka nauczycielka z rozbawieniem opowiadała, jak to w dniu kobiet w jej klasie dziewczynki otrzymały prezenty. Chłopcy, żeby im przykro nie było (pierwszaczki, w dodatku sześciolatki) też otrzymała jakieś drobiazgi prezentowe. Żaden rodzic nie pomyślał o jednej skromnej roślince dla (ponoć) ulubionej pani, co to pocieszy, rozśmieszy, ma zawsze czas dla rodziców, a dzieci ją uwielbiają. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wiedzacy z Lublina

j.w. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 6

Nauczyciel zzkoly specj na Gluskiej. Dyplomowany.dorabia kazdego dnia w jednej z fundacji. Zarobki ok. 6-8 tys mies. netto. Co wy na to nauczyciele? Kto klamie?


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
belfer

belfer (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

Owszem ale na 1,5 etatu :(


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
"Owszem ale na 1,5 etatu :("

.... .. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

No, gdyby nawet . . . to - w uproszczeniu: 7,5 tysiąca podzielone przez 1,5 etatu daje 5000 złotych na etat.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dane

Sherlock Holmes (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Podaj nazwisko tego nauczyciela. Sprawdzimy, zareagujemy i odpowiemy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Cóż

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

Nie wolno mu? Ty jakie masz kwalifikacje? Dyplom na paleciaka?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
a ja mam na koncie

brygida (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

200 tys. bo w każde wakacje jeżdżę na zagraniczne wycieczki, sprzątać kempingi na południu Francji. w końcu po coś są te wakacje.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Prowokator czy co?

jajec porucznik (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 14 / 4

Czy każdy nauczyciel ma 5 tys. na koncie?
Czy każdy rycerz ma zakuty łeb?


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
"Pułkownik Kwiatkowski"

.... .. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Jajec - jak widać - jeszcze jako porucznik miał "podejście psychologiczne".

Zapewne dlatego, że - jak sam przyznał - w dzieciństwie pasał krowy :)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
JAK

baton (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 16 / 2

Zarabia 5tys brutto to na koncie ma 27% mniej szanowna redakcjo. Logiczne. Chyba, że w Lublinie na konto przelewają pensje brutto

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

O tym się mówi

Wideo