Z Lublina do Warszawy w 1,5 godz. Jest kasa na remont torów

    Z Lublina do Warszawy w 1,5 godz. Jest kasa na remont torów

    Marcin Koziestański

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Z Lublina do Warszawy w 1,5 godz. Jest kasa na remont torów

    ©archiwum

    Pociągi na trasie Lublin - Warszawa pojadą z prędkością 160km/h. PKP za 3 mld zł zmodernizuje tory. Prace mają się skończyć w 2017 r.
    Z Lublina do Warszawy w 1,5 godz. Jest kasa na remont torów

    ©archiwum

    PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. do 2023 roku przeznaczą ponad 50 mld zł na inwestycje kolejowe - podała w środę spółka. W bieżącym roku PLK ogłosi przetargi o łącznej wartości 11 mld zł, z czego 3 mld zł przeznaczy na modernizacje linii Lublin - Warszawa.

    Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy PKP PLK podkreśla, że modernizacja trasy z Lublina do stolicy jest jedną z najważniejszych inwestycji w programie na wykorzystanie funduszy UE z perspektywy finansowej na lata 2014-23.

    - Obecnie przygotowywana jest dokumentacja modernizacji linii. Projekty wykonawcze będą gotowe w październiku, ale najprawdopodobniej otrzymamy je nieco przed czasem. Na ich podstawie wydane zostaną odpowiednie pozwolenia na budowę - informuje Dutkiewicz.

    Do końca bieżącego roku ogłoszony ma być przetarg na modernizacje trasy. Rozpoczęcie prac zaplanowano na 2016 rok. Potrwają prawdopodobnie kilkanaście miesięcy.

    Modernizacja pozwoli skrócić czas podróży z Lublina do stolicy do około półtorej godziny. Maksymalna prędkość pociągów na trasie wzrośnie ze 120 km/h do 160 km/h. Koszt modernizacji całej trasy wyniesie około 3 mld zł.

    W związku z planowaną modernizacją spodziewane są utrudnienia w ruchu pociągów osobowych i towarowych. Modernizowane tory będą stopniowo wyłączane z ruchu, zostanie wprowadzony ruch wahadłowy pociągów osobowych.

    PLK przygotowuje trasy objazdowe dla pociągów towarowych. Szczegółową organizację ruchu spółka przedstawi po podpisaniu umów z wykonawcami. Jeden z najkrótszych objazdów prowadzić będzie z Lublina do Łukowa, a dalej przez Siedlce, Mińsk Mazowiecki, aż do stolicy. W tym celu przeprowadzone zostały remonty i modernizacje linii kolejowej na trasie między Lublinem a Łukowem. Koszty inwestycji przekroczyły ponad 90 mln złotych.

    - Inwestycja na trasie Lublin - Warszawa zakłada zmodernizowanie mostów i przepustów, powstanie nowych przejść podziemnych i przejazdów kolejowych, niektóre z nich zostaną zastąpione wiaduktami. Powstanie też kilka nowych przystanków - mówi Dutkiewicz.

    Jednym z nich ma być przystanek Lublin-Zachód. - Będzie miał jeden peron z zadaszeniem i przejście podziemne pod torami. Zostanie wyposażony w windę dla osób niepełnosprawnych. Dokładną lokalizacje ustalamy z samorządem - dodaje rzecznik PKP. Koszt budowy tego przystanku wyniesie 1-2 mln zł.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (42)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego nigdzie nie można w necie znaleźć

    LesH (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    odległości kolejowej Lublin-Warszawa Centralna? To by dopiero pokazało, z jaką 'zawrotną prędkością' będzie pokonywał tę trasę super-hiper-owski DART w 2 godziny i 22 minuty...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tylko -

    ewa r. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 11

    - Duda wam zapewni nawet wcześniejszy termin ukończenia tej expressowki kolejowej. Wszystkie glosy na dude i na jesieni na Jarosława Polskę zbaw.!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ile kosztuje pół godziny?

    Emi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Odpowiedź: 170 mld zł!!! Obecnie dojazd że stacji Lublin do Warszawy Wsch. zajmuje 2 godz. i 5 minut.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    M (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    A Japończycy testują sobie MAGLEV z Vmax 600 km/h... do realizacji w ciągu dekady kilkaset km. Prędzej Chińczycy wybudują szybkie koleje w Afryce niż my tutaj zobaczymy coś, co jeździ powyżej 200....rozwiń całość

    A Japończycy testują sobie MAGLEV z Vmax 600 km/h... do realizacji w ciągu dekady kilkaset km. Prędzej Chińczycy wybudują szybkie koleje w Afryce niż my tutaj zobaczymy coś, co jeździ powyżej 200.
    Jaki kraj taka kolej.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    Paweł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Już dawno wyliczono, że kolej powyżej 300 km/h jest nieopłacalna i poza Japończykami nikt linii kolei magnetycznej nie będzie budował (Chińczycy mają 30-kilometrową linię na lotnisko i tyle), bo...rozwiń całość

    Już dawno wyliczono, że kolej powyżej 300 km/h jest nieopłacalna i poza Japończykami nikt linii kolei magnetycznej nie będzie budował (Chińczycy mają 30-kilometrową linię na lotnisko i tyle), bo taka linia jest mniej więcej 15x droższa niż linia na 300 km/h - i tu nie ma żadnej przesady, dosłownie 15x droższa. To jest tylko i wyłącznie pokazówka, w wielu krajach mają tabor i linie na 350 km/h, ale jeżdżą max. 300, bo po prostu wyżej konsumpcja prądu wzrasta drastycznie i to nie ma sensu. Japończycy też skończą na tej jednej linii, która będzie pokazem ich siły gospodarczej, ale więcej budować nie będą. Wystarczy wspomnieć, że to z Niemiec pochodzi większość technologii kolei magnetycznej, ale oni poza liniami testowymi nie zamierzają w tej technologii budować, bo najzwyczajniej w świecie jest to marnowanie pieniędzy. A tak naprawdę kolej na 160 km/h już wygrywa czasowo z równolegle biegnącą autostradą i moim zdaniem na polskie warunki wystarczy - do tego 200 km/h na najważniejszych liniach i jest super kolej. Wyżej to już niewielkie oszczędności czasowe kosztem o wiele większych nakładów finansowych.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    160 czy 200

    Ość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Zapewne, lepiej by było 200... ale o wiele, wiele - drożej. Bo dla 200 to trzeba właściwie budować od nowa. Zlikwidować WSZYSTKIE przejazdy drogowe, stawiać wiadukty, łagodzić łuki, modyfikować...rozwiń całość

    Zapewne, lepiej by było 200... ale o wiele, wiele - drożej. Bo dla 200 to trzeba właściwie budować od nowa. Zlikwidować WSZYSTKIE przejazdy drogowe, stawiać wiadukty, łagodzić łuki, modyfikować nachylenia i skosy torowisk, wzmacniać nasypy, przebudowywać odwodnienia (szyny i tak trzeba będzie wymieniać na cięższe i bezstykowe), całkowicie wymieniać infrastrukturę - chodzi o sterowanie ruchem, utrzymanie bezpieczeństwa ruchu, także systemy zasilające na dostosowane do koniecznych sporo większych mocy przesyłowych, przebudowywać zwrotnice i węzły przystacyjne - i cały szereg innych prac. Naprawdę, bardzo duży zakres... Proszę zauważyć, że dopiero od niedawna najnowocześniejsza linia kolejowa w Polsce, czyli CMK, otrzymała certyfikat Vekspl. 200 km/godz, a przecież trasy z Lublina do Warszawy, zwłaszcza od Dęblina do, bodajże Otwocka - nie sposób porównać do CMK. Na odcinku Pilawa-Otwock to niemalże już trzeci świat... (stąd moja kąśliwa uwaga w poście poniżej o byłym DOKP Mazowsze). Na niektórych odcinkach (Sadurki, Nałęczów) też i u nas jest obecnie - bardzo kiepsko...
    Jeśli chodzi o czas przejazdu - to nie tyle prędkość chwilowa ma największy wpływ, a tzw prędkość eksploatacyjna na całym odcinku. Chodzi o to, żeby ją utrzymać w granicach niechby nawet i tych 160 km/godz na co najmniej 80% długości trasy. O to główny bój się toczy... następnym, poważnym problemem będzie dojazd i przejazd przez węzeł Warszawy Wschodniej - mniej więcej od Warszawy-Gocławek pociąg zaczyna się tam wlec niczym taradejka.
    Trzy lata wydaje się terminem bardzo napiętym... Zobaczymy.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    Paweł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Dokładnie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że największy "skok" w cenach zarówno pociągów, jak i infrastruktury kolejowej jest właśnie między 160 a 200 km/h.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Spora inwestycja

    techno-wiking (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Mam nadzieje że ta inwestycja o ile będzie zrealizowana utworzy nowe miejsca pracy. Bo jest to jeden z najciekawszych projektów na Lubelszczyźnie, nie będę już wspominał tutaj jakie zalety ma kolej...rozwiń całość

    Mam nadzieje że ta inwestycja o ile będzie zrealizowana utworzy nowe miejsca pracy. Bo jest to jeden z najciekawszych projektów na Lubelszczyźnie, nie będę już wspominał tutaj jakie zalety ma kolej i o ile wygodniej jest podróżować pociągiem. Ale realizując takie inwestycje powinno się też zadbać o nowe miejsca pracy. Są to pieniądze z funduszy UE więc uważam że w ramach takiej inwestycji należy dać szansę młodym inżynierom i pracownikom, aby doskonalili swoje doświadczenie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    o.Truflik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Mogłoby być nawet sporo szybciej, gdyby składy nie zatrzymywały się w jakże ważnych dla krajowego transportu metropoliach jak Nałęczów, Puławy czy Pilawa...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    O Matko

    bezrobotny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

    Super! Będę mógł za 3 lata jeździć pociągiem do roboty w wawce bo w tym Lublinie to pożal się boże nic nie ma.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    JEST KASA, BO są WYBIORY

    jak w 2007(Tuska obietnica) - miała byc ekspresówka do Warszawy w 2012 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    Teraz będzie tak samo


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    techno-wiking (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Dużo hałasu a po wyborach cisza.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    parę lat wstecz

    emi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Wyszukajcie sobie artykuły z lat 2007, 2008. Wtedy tytuły głosiły: "już za rok do Warszawy w 1,5 godziny", albo" jest szansa , że już za rok pojedziemy szybciej koleją" i takie inne.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo