Kompromitacja posłów: Zamiast zaostrzyć kary dla pijanych...

    Kompromitacja posłów: Zamiast zaostrzyć kary dla pijanych kierowców, mocno je złagodzono

    Leszek Rudziński (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kompromitacja posłów: Zamiast zaostrzyć kary dla pijanych kierowców, mocno je złagodzono

    ©Fot. Wojciech Barczynski / Polskapresse

    Posłowie nie wiedzieli nad czym głosują więc zamiast zaostrzyć kary dla pijanych kierowców, złagodzili je - informuje radio RMF. Minister sprawiedliwości dowiedział się o tym od dziennikarzy.
    Kompromitacja posłów: Zamiast zaostrzyć kary dla pijanych kierowców, mocno je złagodzono

    ©Fot. Wojciech Barczynski / Polskapresse

    Rząd chciał zwalczać pijaństwo wśród kierowców zaostrzając prawo. Rządowy projekt nowelizacji ustawy o ruchu drogowym przewidywał możliwość nawet 15 letniego zakazu prowadzenia samochodów przez złapanych na podwójnym gazie kierowców. Po odbyciu kary mieli oni siadać za kierownicą jedynie w przypadku posiadania blokady alkoholowej tzw. alkolocka. Złapanie kierowcy po alkoholu po raz drugi, miało być karane nawet dożywotnim odebraniem prawa jazdy. Takie zapisy znalazły się w rządowym projekcie nowelizacji ustawy opracowanym w resorcie sprawiedliwości.

    Jednak w trakcie prac sejmowych, sens ustawy został całkowicie wypaczony a kary dla pijanych kierowców zostały rygorystycznie złagodzone - twierdzą dziennikarze RMF. Ich zdaniem, po znowelizowaniu ustawy, kierowca złapany za kierownicą po spożyciu alkoholu będzie mógł ubiegać się o zwrot prawa jazdy już po upływie 10 lat. Warunkiem zwrotu prawa jazdy jest jedynie zamontowanie w samochodzie blokady przeciwalkoholowej. Jest to sprzeczne z intencją rządowego projektu, który przewidywał zakładanie blokad alkoholowych, ale po odbyciu pełnej kary.

    - Nie znam tego zapisu. Mnie się wydawało, że ta restrykcja jest większa, takie przynajmniej były nasze informacje o tej ustawie - powiedziała RMF poseł Ligia Krajewska z PO, która nie przypomniała sobie, by ktoś uświadomił posłom przed głosowaniem istotę zmiany ustawy.

    - Nie miałem świadomości, że ustawa umożliwia złagodzenie kar dla pijanych kierowców - przyznaje dziennikarzowi RMF Dariusz Joński z SLD. Tłumaczy, że nowelizacja ustawy nie była rzetelnie przygotowana a głosowano ją pod wpływem emocji, związanych z ubiegłorocznym wypadkiem w Kamieniu Pomorskim. - W tej sprawie wprowadził nas w błąd wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń - dodał Joński.

    - Nie wiem, kto taki błąd mógł popełnić. Odpowiedzialny za tego dziania jest parlament. Jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że w przy uchwaleniu ustawy działy jakieś siły lobbystyczne, trzeba przyjrzeć się ich działaniom i wprowadzonej ustawie – mówi AIP Sławomir Nitras z PO, główny doradca premier Ewy Kopacz. - Moim zdaniem projekt rządowy zakładał dobry kierunek działań. Zaproponowane przez rząd regulacje sprawdziły się już na gruncie europejskim. Natomiast jeśli ktoś wprowadził posłów w błąd to powinni oni tę sprawę wyjaśnić i ewentualnie poprawić – dodaje Nitras.

    Jednak minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk oświadczył, że nie planuje nowelizacji ustawy w związku z zaistniałą sytuacją. - To co się dzieje w Sejmie, to sprawa posłów - powiedział Grabarczyk.

    Sejm nowelizację ustawy, mającej pomóc w walce z nietrzeźwymi kierowcami przyjął 6 lutego b.r. Nowe przepisy mówią m.in. o nawiązkach na rzecz poszkodowanych oraz możliwości instalowania blokad alkoholowych w autach osób skazanych za jazdę po pijanemu.
    Wprowadzona blokada alkoholowa ma uniemożliwiać działanie silnika samochodu w przypadku, gdy poziom alkoholu w wydychanym przez kierującego powietrzu przekracza 0,1 mg alkoholu w 1 dm3.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kompromitacja posłów: Zamiast zaostrzyć kary dla pijanych kierowców, mocno je złagodzono

    też kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Posłowie złagodzili przepis dla siebie.Sporo ich jeździ na dwóch gazach

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rygorystycznie złagodzone?

    , (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    dziennikarze RMF co wy oksymoronami pierdolicie?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    otóż to!

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    ,,wybrańcy narodu"! nie wiedzą na co głosują?!toż to kpiny z wyborców!banda darmozjadów!Olewają wszystko!dla nich liczy się kasa,i szemrane interesy,które przy okazji pełnienia funkcji poselskiej...rozwiń całość

    ,,wybrańcy narodu"! nie wiedzą na co głosują?!toż to kpiny z wyborców!banda darmozjadów!Olewają wszystko!dla nich liczy się kasa,i szemrane interesy,które przy okazji pełnienia funkcji poselskiej załatwiają,a swoich wyborców mają daleko w d...e!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Śmierć.

    Blob. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    A nie lepiej,taniej i bezpieczniej było by tych pijaczków od razu zabić,żeby już dłużej się nie męczyli?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a co za różnica?

    jarek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    10 czy 15 lat. To i tak w huk czasu. Trzeba zwiększac wykrywalność a nie kary.

    Zdjęcie autora komentarza
    POsłowie nawaleni PO wizycie w pobliskiej restauracji "Sowa i WSI",

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    więc pomyłka mogła się zdarzyć.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    posły

    lucyper (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    ja pierd..lę

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To co się dzieje

    anka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18

    w Sejmie panie Grabarczyk to sprawa Narodu, a nie posłów. Jak posłowie będą głosować jakie wino sobie kupić, to ich sprawa, ale jak będą głosować nad ustawą, to już NASZA SPRAWA.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo