Sagi Lubelszczyzny: Biruta Fąfrowicz, legendarna lekarka,...

    Sagi Lubelszczyzny: Biruta Fąfrowicz, legendarna lekarka, opowiada o swoim życiu

    Marcin Jaszak

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Sagi Lubelszczyzny: Biruta Fąfrowicz, legendarna lekarka, opowiada o swoim życiu
    1/7
    przejdź do galerii

    ©archiwum Biruty Fąfrowicz

    Życie Zygmunta wyznaczały wojny, a życiem zawodowym jego córki pokierowała choroba. Biruta Fąfrowicz wspomina tatę - lekarza położnika, tajne komplety i męża niani utopionego w maślance.
    Biruta? Przepraszam. Pewnie nie ja pierwszy pytam o to imię.
    To przez litewskie pochodzenie i na wyraźną prośbę mojego dziadka Franciszka Tomaszunasa, który przyjechał tu z okolic Kowna. Miałam starszego brata i mama chciała, żeby nazywał się Stanisław. Tak też został ochrzczony. Kiedy w 1926 roku urodziłam się ja, mama chciała, żebym nazywała się Aniela, Ewa po babciach. Wtedy dziadek powiedział, że jego wnuk ma już polskie imię, więc teraz wnuczka ma nosić litewskie imię i wymyślił Biruta.

    Każde imię niesie ze sobą jakieś znaczenie, historię, patrona. To dlatego dziadek wymyślił Birurtę?
    Biruta jest na Litwie postacią legendarną. Była matką Witolda i żoną Kiejstuta, wielkich książąt litewskich. Ale zanim wszystko się zaczęło, pełniła funkcję kapłanki strzegącej świętego ognia w pogańskiej świątyni bogini Praurime. A później jakoś uwikłała się w miłosne historie z Kiejstutem. Nie pamiętam tego dokładnie.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo