Cwaniaczkowanie

    Cwaniaczkowanie

    Paweł Siennicki

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nie ma w Polsce ani nigdzie na świecie przymusu bycia politykiem. To wolny i świadomy wybór, z którym związane są pewne uciążliwości.
    Paweł Siennicki

    Paweł Siennicki ©Fot. Bartek Syta

    Trzeba płacić za bilety do parku w Wilanowie, nie wypada oszukiwać na kilometrówkach, nie jest dobrze widziane latanie klasą biznes, nawet do Stanów Zjednoczonych. Podobnie źle oceniane i dyskwalifikujące polityka jest zatrudnianie na fikcyjnych etatach osób zasłużonych dla partii czy szarpanie się z policją nad ranem w centrum miasta na porządnej bańce. Wyłudzanie diet na zagraniczne delegacje - również. Tak samo jak zapominanie wpisania do oświadczenia majątkowego drogiego zegarka czy samolotu, a także kręcenie na temat posiadanych mieszkań: "To jestem właścicielem sześciu czy siedmiu mieszkań, bo już zapomniałem". Trzeba pogodzić się również z tym, że nie zarabia się kokosów, choć pobory są znacznie powyżej średniej krajowej. Czyta się też o sobie różne, czasem nieprzychylne komentarze.

    Wszystkie opisane wyżej zdarzenia przydarzyły się polskiej elicie politycznej zaledwie w ciągu ostatnich czterech lat. Kilku z bohaterów zapłaciło cenę złamania swojej kariery politycznej, ale zdecydowanej większości włos z głowy nie spadł.

    Dla mnie szczególnie bulwersująca jest sprawa pozwolenia na broń Cezarego Grabarczyka. Bulwersująca, bo dotyczy urzędującego ministra sprawiedliwości. Przyjmijmy wersje dla niego najkorzystniejszą: uzyskał pozwolenie na broń z naruszeniem zasad formalnych. Nieformalność miała polegać tu na tym, że najpierw zdał egzamin praktyczny, a dopiero później teoretyczny. W niekorzystnej dla niego wersji zdarzeń pan minister podpisał się pod fikcyjnym protokołem. Powtórzmy: mowa tutaj o ministrze sprawiedliwości.

    Dalibóg nie wiem, po co ministrowi Grabarczykowi broń. Kuriozalnie brzmi uzasadnienie, z którym wystąpił, składając wniosek: "obawa o swoje bezpieczeństwo". Doprawdy, jeśli w Polsce minister sprawiedliwości obawia się o własne życie, to co ma powiedzieć zwykły obywatel? Możliwe jest jeszcze, że Cezary Grabarczyk jest ukrytym sympatykiem Janusza Korwin-Mikkego i sam zamierza jego wzorem wymierzać sprawiedliwość. Ale w jednym i w drugim wypadku raczej nie powinien dłużej męczyć się na swojej funkcji. Bardzo mnie dziwi również brak reakcji ze strony premier Ewy Kopacz, która powinna zabrać głos. Zwłaszcza że wcześniej deklarowała przestrzeganie wysokich standardów.

    Nikt Cezarego Grabarczyka do bycia politykiem czy ministrem nie zmusił. Skoro jednak nim został, powinien przestrzegać standardów, nie mówiąc już o prawie. Może w wypadku jego pozwolenia na broń jest on tylko "ofiarą" przymilności i służalczości policjantów, którzy nie chcieli fatygować wielkiego pana ministra na strzelnicę. Nawet jeśli "tylko" o to chodzi, to człowiek, który zgadza się na takie zachowania i je toleruje, nie powinien być ministrem. A już z pewnością nie ministrem sprawiedliwości.

    To, co kiedyś nie uchodziło, dziś jest tolerowane. Kiedyś poprzednik ministra Grabarczyka na jego stanowisku Zbigniew Ćwiąkalski podał się do dymisji, bo samobójstwo popełnił więzień odsiadujący karę dożywocia za zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Dziś o dymisji Grabarczyka nie słychać.

    Niestety, dziś w polityce cwaniaczkowanie staje się taką samą aktywnością jak inne, choćby układanie partyjnych list wyborczych. Pewnie więcej toleruje opinia publiczna, z pewnością na więcej pozwalają sami koledzy politycy. Prawo Kopernika mówi, że zły pieniądz wypiera gorszy. Okazuje się, że podobnie jest ze standardami w polityce.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czepiacie sie tego biednego i zastraszonego Grabarczyka...

    niezależny od urodzenia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    ... a procedury zostały naruszone w całkiem innym resorcie...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bredzisz

    w (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    bulu ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po co ktoś wymyślił fora?

    LeszekK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Jest bagno, kombinowanie, kłamstwa, urządzanie się, robienie wody z mózgu. Wszyscy o tym wiemy. Przyzwyczajamy się. To identycznie jak z działaniami putina. Pytanie tylko: jak długo jeszcze i co...rozwiń całość

    Jest bagno, kombinowanie, kłamstwa, urządzanie się, robienie wody z mózgu. Wszyscy o tym wiemy. Przyzwyczajamy się. To identycznie jak z działaniami putina. Pytanie tylko: jak długo jeszcze i co można z tym zrobić? obawiam się ,że niewiele i dobrze o tym ci cwaniaczkowie wiedzą. Na forach, na które jest przyzwolenie, możemy napisać prawie wszystko i ... wyżyć się. O to właśnie im chodzi.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kręcenie tej samej karuzeli nic nie zmieni!

    dandi_london (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    cały ściek polityczny wymaga wymiany, a przynajmniej większość. Żyjemy w Polsce i oczekujemy klarownych Polaków (nie "ustawionych bękartów postkomuny udających liberałów czy innych wynalazków") na...rozwiń całość

    cały ściek polityczny wymaga wymiany, a przynajmniej większość. Żyjemy w Polsce i oczekujemy klarownych Polaków (nie "ustawionych bękartów postkomuny udających liberałów czy innych wynalazków") na stanowiskach decyzyjnych w naszym kraju i państwie. Ćwiąkalski czy jakiś inny pajac to marionetki chorego systemu - należy zmienić prawo, żeby jakiś bękart w sądzie udający sędziego nie decydował osobiście, ale od tego są Ławy Przysięgłych!!! Należy zmienić wiele, żeby coś w tej Polsce zaistniało - to tak na początek!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo