Kurier Lubelski » Wiadomości » Wilków rok po powodzi wciąż leczy rany

Wilków rok po powodzi wciąż leczy rany

Data dodania: 2011-05-21 19:50:31 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-22 09:42:42

Kurier Lubelski

Aleksandra Dunajska

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Na elewacjach domów w gminie Wilków wciąż widać, jak wysoko rok temu sięgnęła woda. Tyczki chmielników stoją bezczynnie, bo kataklizm zniszczył uprawy.

1/3
Wilków rok po powodzi wciąż leczy rany

Celina Giza po powodzi zyskała psa: - Ratując się skądś uciekł i trafił tutaj

(© DUN)

Przed sklepem w Zastowie Polanowskim gromadzi się kilka osób. - Zobaczcie, jakie ładne sadzonki pomidorów udało nam się kupić tanio - zachwalają dwie kobiety, które właśnie podjechały na rowerach.

- Ale czy to wiadomo, czy w tej ziemi skażonej można cokolwiek uprawiać - zamyśla się starsza pani w kolorowej chustce na głowie. Kilku mieszkańców zeszło na chwilę z pola, gdzie usuwają skutki zeszłorocznego kataklizmu. - Chyba te stare drzewa, co ocalały, trzeba będzie też wykarczować. Wcale nie kwitną, nic z nich nie będzie - przewiduje jeden z nich. Gmina Wilków wciąż leczy rany po powodzi. Ale zanim będzie tak jak dawniej, minie jeszcze sporo czasu.
∨ Czytaj dalej


Remont i grzyb

Dokładnie jutro minie rok od kiedy Wisła przerwała wał w Zastowie Polanowskim, a woda zalała 90 procent gminy Wilków. Zbigniew Wójtowicz spał wtedy w swoim domu, około 250 metrów od wyrwy w wale. - Na chwilę się zdrzemnąłem. Sąsiad chciał mnie ostrzec, ale nie słyszałem jego wołania. Jak się obudziłem, woda już do okien podchodziła. Uciekłem na strych, śmigłowcem mnie zabrali - opowiada. Dom miał drewniany, inspektorzy orzekli: do rozbiórki. Dostał 100 tys. zł dofinansowania, trochę pożyczył i postawił nowy, murowany. Wykończył tylko dół, bo pieniądze się skończyły. - Na budowę nowego domu należy się do 300 tys. zł dofinansowania, ale mi dali mniej, bo dom na córkę stoi, a ona mieszka w Warszawie. Odwołuję się. Obliczyłem, że jeszcze jakieś 39 tys. potrzeba, żeby budynek dokończyć, ocieplić.

Celina Giza z Wilkowa remontuje niewielki dom. Pękają tynki, ale nadzór budowlany stwierdził, że jest bezpieczny. Tylko ganek trzeba będzie rozebrać, gdyż się rozsypuje. Na wykonanie prac dostała dofinansowanie.

- Wcale nie tak mało - 100 tys. zł. Jeszcze coś z ubezpieczenia będzie. Ale pieniądze szybko topnieją, a remont wciąż się ciągnie - mówi. - Z drugiej strony cieszę się, że dopiero teraz prace się skończą. Całą zimę paliłam w piecu, okna otwierałam i mury mam suche. Ci, którzy musieli się spieszyć, bo nie mieli gdzie się podziać, dziś mają wilgoć - mówi pani Giza. - Grzyb wyłazi na ściany, pojawiło się też robactwo - potwierdza Bożena z Zastowa Polanowskiego.

Mieszkańcy podkreślają, że kiedy po powodzi ruszyły remonty i odbudowy, ceny materiałów i robocizny skoczyły w okolicy o kilkadziesiąt procent. Jak grzyby po deszczu wyrastały nowe firmy, niekiedy prowadzone przez ludzi z budowlanką mających niewiele wspólnego. - Na biednych chcieli zarobić - uważa Celina Giza.

Dobrze, że choć krowa uratowana

W najgorszej sytuacji są rolnicy, którym woda nie tylko zabrała dobytek, ale także zniszczyła uprawy - główne źródło utrzymania. Kazimiera Gaj, sołtys Zastowa Polanowskiego, ukradkiem ociera łzy. - Co ty, Kazia, płaczesz? Daj spokój, mało już łez wylałaś? - strofuje ją sąsiad-ka, pani Bożena. - Jak mi się przypomni to wszystko, to jakoś tak same łzy lecą. Strach był okropny, a ja nawet pływać nie umiem - wzdycha Kazimiera.

Utrzymywała się razem z rodziną z upraw chmielu, malin i sadu. Po tym, jak przez kilka tygodni na polach stała woda, roślin nie dało się uratować. - Chmielniki trzeba odtworzyć, ale nie bardzo mamy pieniądze na sadzonki. Drzewa w sadzie w większości trzeba było wyrwać - mówi pani Kazimiera. Sprzęt rolniczy zżera rdza. Wszystko trzeba naprawiać. - Cieszę się, że choć krowę udało się uratować, to mleko jest dla nas i dla sąsiadów - zaznacza Kazimiera.

Pani sołtys, podobnie jak 414 rolników w całej gminie, pracuje w ramach robót publicznych. Usuwają skutki kataklizmu z pól, porządkują. Dostają za to comiesięczne wynagrodzenie - ok. 1,8 tys. zł brutto. - Ale to tylko jeszcze przez kilka miesięcy, w moim przypadku - do końca lipca. Co będzie dalej, z czego się utrzymamy, nawet nie chcę myśleć.

W ramach robót publicznych zatrudnił się też Stanisław Jezierski w Wilkowa. Przed powodzią miał sad i plantację chmielu. Na odtworzenie produkcji pieniądze chciałby pozyskać ze specjalnego programu. Ale łatwo nie będzie. - Pieniądze trzeba najpierw wyłożyć z własnej kieszeni, dopiero potem można liczyć na dofinansowanie. Dodatkowo uprawy trzeba ubezpieczyć - na 5 lat. Koszty są spore. Na zbiory np. chmielu trzeba będzie czekać dwa lata, na owocowanie drzewek - pięć lat - wyjaśnia pan Stanisław.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Obywatelu, nie pal głupa

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

janek (gość), 22.05.11, 15:20:41

Obywatelu, nie chrzań. Może i są niezaangażowani ale Ty akurat jesteś wzorcowy PiS-owski przydupas bo czytam Twoje komentarze od dawna. Więc nie pal głupa

odpowiedzi (0)

skomentuj

smutne historie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ania (gość), 22.05.11, 12:02:43

ale na naturę nie mamy wpływu... oby się nie powtórzyło... gratuluję dziennikarce świetnie napisanego tekstu

odpowiedzi (0)

skomentuj

Paradygmaty, paradygmaty

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Obywatel Rzeczypospolitej (gość), 22.05.11, 09:12:11

Cytat:
Jak zwykle młodzieżówki tych partii skaczą sobie do gardeł, smarując idiotyzmy pod każdym artykulem, obojętnie czego by on nie dotyczył.


Wyobraź sobie, że poza najważniejszą osobą w całym wszechświecie, którą jesteś dla siebie Ty sam, są jeszcze inni politycznie niezaangażowani.
Czemuż to patrzysz na bliżnich poprzez paradygmat politycznych etykiet?

Skoro policja zatrzymuje właścicieli transparentów z hasłami nieprzyjaznymi dla władzy, a służby specjalne wkraczają do prywatnych domów obywateli nie czerpiących korzyści z prowadzonych niekomercyjnych domen - to zasadnym jest ostrzec Wilkowiczan utuskujących na władzę o możliwych konsekwenckach publicznie wyrażanej pod adresem aktualnie panujących.

Zmień paradygmat, a może wtedy dostrzeżesz, że ludzie z lubelszczyzny dzielą się nie tylko na czerwonych, czarnych, białych i zielonych ale również różowych ;)

odpowiedzi (0)

skomentuj

PO-yeby i PiS-iory znowu drą koty na forum

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

xx (gość), 22.05.11, 05:13:22

Jak zwykle młodzieżówki tych partii skaczą sobie do gardeł, smarując idiotyzmy pod każdym artykulem, obojętnie czego by on nie dotyczył.

odpowiedzi (0)

skomentuj

21 maja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mm (gość), 21.05.11, 23:40:40

wał przerwało 21 maja czyli dokładnie przed rokiem
nie wiem skąd redakcja wzięła tą informację

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ot PiS-owski filozof się znalazł

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

janek (gość), 21.05.11, 21:07:01

Ot PiS-owski filozof się znalazł.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Policja Obywatelska

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Obywatel Rzeczypospolitej (gość), 21.05.11, 20:41:06

Niech się cieszą, że za swoje uTuskIwania nie zostali jeszcze internowani.

Aresztowane są transparenty, ABW wchodzi do prywatnych mieszkań właścicieli niekomercyjnych internetowych domen, prokuratura umarza dochodzenia w sprawie prawdziwych przestępstw - cieszcie się Wilkowianie, że za swoje uTuskIwania jeszcze nie zostaliście internowani.

Znając z autopsji pazerność władzy i wiernopoddańczość służb specjalnych mogę Was zapewnić drodzy Wilkowiczanie, że wszystko jeszcze przed Wami.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.