Data dodania: 2011-10-16 22:02:30 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-17 20:40:00
materiał ilustracyjny (© Jacek Babicz)
- Zanim mama trafiła do Baranówki, samodzielnie się poruszała, potrafiła zejść z czwartego piętra. Dzisiaj nie jest w stanie zrobić kroku - skarży się pani Maria z Lublina (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Jej 85-letnia matka cierpi na chorobę Alzheimera. Pani Maria zajmuje się nią 24 godziny na dobę.
Znajoma (gość), 19.10.11, 21:01:05
Ten ośrodek,to dom który został stworzony z myślą o osobach chorych i samotnych,którymi niema się kto zajmować.Wiem na pewno,że personel jak i pielęgniarki są osobami kompetentnymi swojej pracy i niema im nic do zarzucenia.Ktoś kto nie pracował w takim ośrodku pośród osób z różnymi chorobami nie wie co to znaczy i niech nie zapiera głosu.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
xxx (gość), 19.10.11, 20:07:44
To nie prawda ze personel nie zajmuje sie podopiecznymi. Odwiedzam znajoma co jakis czas i jest bardzo zadowolona z opieki i obslugi. Kazda jej prozba jest wysluchana przez personel i wykonana. Chorzy sami nie chca nawet jechac na badania do szpitala bo wierza personelowi osrodka. Jezeli ktos nie wie co to jest osrodek dla osob starszych to niech przyjedzie i zobaczy i dopiero wtedy podejmuje dyskusje...
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Iwona G. (gość), 19.10.11, 12:23:17
Ja także chciałabym się podzielić moim doświadczeniem w kontaktach z ośrodkiem Geramied. Moja mama przebywa tam obecnie po raz trzeci. Pierwszy raz trafiła po przebytej operacji oka, ponieważ z uwagi na przewlekła chorobę neurologiczną i dwutygodniowy pobyt w szpitalu praktycznie przestała chodzić. Odwiedziłam wiele miejsc i prywatnych i szpitalnych i prowadzonych przez zakonnice, ale tylko w Baranówce z czystym sumieniem mogłam mamę zostawić. Zależało mi na dobrej rehabilitacji. Nie zawidodłam się, po 4 tygodniach moja mama wróciła do poprzedniej sprawności poruszania się samodzielnie przy pomocy chodzika. Następnego roku sama poprosiła, aby znów mogła powtórzyć taki turnus, Namówila także swoją siostrę. Była wówczas 6-tygodni. Wróciła zadowolona i na tyle sprawna, że dawałyśmy sobie radę bez pomocy opikunek, które były poprzednio niezbędne w okresie mojego pobytu w pracy. Obecnie jest tam po raz trzeci. Niestety tym razem jej stan jest o wiele bardziej poważny po przebytym krwotoku.Zawiódł mnie szpital, bo została z niego wypisana w bardzo ciężkim stanie i to właśnie Pan doktor Klimkowicz okazał mi zrozumienie i pomoc. Nie tylko mama została przyjęta prosto ze szpitala, bez zbędnego oczekiwania, ale także poddana właściwemu leczeniu. Jestem w kontakcie z ośrodkiem właściwie codziennie osobiście lub telefonicznie. Odwiedzam mame nie tylko ja, ale także inni członkowie mojej rodziny i przyjaciele. Zawsze spotykamy się ze zrozumieniem i ciepłym przyjęciem. Ile razy zapytam dostaję pełną informację o stanie zdrowia mojej mamy i czynionych postępach. Jestem świadkiem, że taki ciepły stosunek ludzi tam pracujących jest skierowany do wszystkich pacjentów. To nie jest wesołe miejsce, bo przecież przebywaja tam ludzie bardzo chorzy, często bez kontaktu z otoczeniem, ale jest im tam okazywane serce i zrozumienie. Warunki w jakich przebywają są równiez bardzo dobre. Dziękuję wszystkim za opiekę nad moją mamą i szczerze wierzę, że i tym razem rehabilitacja powiedzie się i już wkrótce moja mama wróci do domu.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
zadowolona córka (gość), 19.10.11, 09:41:40
Witam serdecznie.
Jest w tym ośrodku kilka pielegniarek które nie maja powołania i które powinny zniknąć z tamtąd na zawsze. Jeżeli chodzi o Pani menager to tez do ludzi odpowiedzialnych i kompetentnych nie należy. Jedzenie sie pogorszyło z tego co mama mówi. Pan doktor jakoś słabo sie zajmuje ośrodkiem mam takie wrażenie. Myśle ze panie salowe i fizjioterapeutki sa jak najbardziej w odpowiednim miejscu. Podobno pacjenci sa najbardziej zadowoleni z tych grup pracującego personelu. Wiem to ponieważ rozmawiam z pacjentami jak odwiedzam mame a czesto to robie. Bardzo serdecznie pozdrawiam Panią Olgę. Dziekuje Pani.
odpowiedzi (0)
Tak: 0
Nie: 2
wnuczka (gość), 18.10.11, 15:14:32
Dobrze, że funkcjonują takie dobre ośrodki opiekuńcze jak Geriamed. Babcia jest tam już kilka miesięcy i dzięki temu nasz dom znowu jest domem. Ludzie chorzy na Alzheimera bardzo cierpią, ale ktoś musi być przy nich cały czas. Rodzice dużo pracują, żadna opiekunka nie mogła z babcią wytrzymać i dopiero pracownicy tego ośrodka jakoś " dają radę". Jestem pełna podziwu dla całego personelu a wypadki takie, jak opisany w artykule zdarzają się wszędzie i w urzędzie, i szpitalu, i w kościele... i nic na to nie poradzimy.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
ozef z warszawy (gość), 18.10.11, 00:19:56
Facet , musisz sie tlumaczyc, bo wiadomo o co chodzi.To jest zaniedbanie w opiece. .A wykwalifikowany personel jak twierdzisz , powinien wiedziec co ma zrobic w takiej sytuacji. Z tego co piszesz, przed upadkiem nie była pilnowana , a potem dopiero się nią zainteresowano.
odpowiedzi (0)
Tak: 0
Nie: 1
ozef z warszawy (gość), 18.10.11, 00:19:55
Facet , musisz sie tlumaczyc, bo wiadomo o co chodzi.To jest zaniedbanie w opiece. .A wykwalifikowany personel jak twierdzisz , powinien wiedziec co ma zrobic w takiej sytuacji. Z tego co piszesz, przed upadkiem nie była pilnowana , a potem dopiero się nią zainteresowano.
odpowiedzi (0)
Tak: 0
Nie: 1
córka pensjonariusza (gość), 17.10.11, 21:27:14
ktoś kto nie opiekował się starszym chorym człowiekiem nie powinien brać udziału w tej dyskusji bo nie ma pojęcia o czym mówi - osoba z Alzheimerem czy po udarze często żyje w swoim świecie i naprawdę opieka nad nią jest jak ciężka praca ,nie tylko fizyczna ale i psychiczna.Trudno przewidzieć co taka osoba zrobi. Co do Geriamedu - to nowoczesny , przystosowany do potrzeb starszych i niepełnosprawnych osób ośrodek z dobrą opieką i rehabilitacją .
odpowiedzi (0)
Tak: 5
Nie: 0
Jolanta (gość), 17.10.11, 20:58:35
Pani Mario - z całego artykułu już na początku widać Pani niekonsekwencję. Czy Pani wie co Pani napisała, czytała to Pani potem? Na początku pisze Pani, że matka zanim trafiła do Geriamedu schodziła samodzielnie z 4 piętra. Za chwilę są Pani słowa, że po umieszczeniu mamy w ośrodku - "Zaznaczyłam m.in., że mama nie może sama spacerować ". To czy Pani wie, w jakim stanie była Pani matka? Bo przecież mając 85 lat i schodząc samodzielnie z 4 piętra, świadczy, że była w dobrej kondycji. To na marginesie .
Tak się składa, że mam tatę w tym ośrodku od lutego 2011 ( 86 lat ). Po udarze dotarł tu w bardzo złym stanie, chodził bardzo słabo nawet z balkonikiem, źle mówił. Teraz po codziennej rehabilitacji chodzi bardzo szybko, ładnie mówi, kondycja jest coraz lepsza, zaczął uczestniczyć w zajęciach terapeutycznych. Przyjeżdżam bardzo często, o różnych porach i przez tyle miesięcy nie zauważyłam niczego złego w sposobie opieki personelu. Mój tata też się kiedyś przewrócił w łazience, potłukł sobie żebra i łokieć. Może miał więcej szczęścia niż Pani matka, ale biorąc pod uwagę wiek, takie upadki się po prostu zdarzają.
Tata kiedyś też upadł mi w domu, kiedy byłam w pokoju obok. I do kogo miałam mieć pretensję, skoro sobie rozciął głowę o krzesło ?Nawet pogotowie wtedy nie mogło przyjechać. Może to był kolejny mikro udar ?? Kto to wie ? Ale, żeby od razu obarczać winą personel ? Może warto się jednak zastanowić, zanim rzuci się oskarżenia. Bo ten ośrodek jest godny polecenia, tym bardziej, że zanim zdecydowałam się umieścić tatę w Geriamedzie , odwiedziłam kilka podobnych domów : w Kalinówce, na Kraśnickiej, w Krężnicy, na ul. Reja, w Bełżycach w ZOLu- proponuję tam pojechać i wyciągnąć wnioski. A sam fakt jak czuje się mój tata i w jakiej jest kondycji, jest dla mnie najlepszą wizytówką ośrodka. Bo serce mi rośnie jeśli widzę, że z dnia na dzień jest zdecydowana poprawa.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05
Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl
Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ
Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl
Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl
Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl
Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile
Reklama
Reklama
Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.