Data dodania: 2012-01-05 11:45:43 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-05 11:45:43
Od czasu kiedy skandal, sex i afery stały się siłą napędową mediów nastała moda na agresywne przeprowadzanie rozmów i wywiadów. Najbardziej widoczne jest to w tabliodach oraz w programach telewizyjnych. Wymóg oglądalności nakazuje aby z gościa zaproszonego do studia wycisnąć wszystkie soki, rzucić mu się do gardła, powalić na kolana, obnażyć słabości i zmusić do powiedzenia tego czego oczekuje redaktor. Jednym z prekursorów takiego dziennikarstwa był red. Mariusz Szczygieł, który w TV Polsat prowadził talk show "Na każdy temat".
sna (gość), 06.01.12, 22:00:10
Wojciechu redaktorze Twoje spostrzerzeżenia sa zapewne słuszne.Tylko jakie to ma znaczenie w warunkach mediów komercyjnych.Etyka dziennikarska,moralność,odpowiedzialność zawodowa itp.to pojęcia nieznane w obecnych warunkach budowania tzw.biznesu przez socjalistycznych gołodupców jak np.J.Polikot.(dokumenty Sąd Rejestrowy Sąd Gospodarczy w Zamośćiu) .Zasmuca mnie niewiedza ,brak ambicji zawodowych nowego pokolenia kandydatów na dziennikarzy,smuci mnie brak czucia dziennikarskiego zarządców Twojej gazety.Wyrażając szcunek do Twojej osoby podpisuję się swoim logo (sna
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
emeryt (gość), 05.01.12, 19:40:58
właśnie w tej chwili uciekłem od telewizora aby nie słuchać P. Pochanke, jak z wielką ironią krytykuje wszystko i wszystkich. A kiedy prowadzi swój program to zaproszony rozmówca nie ma nic do powiedzenia, gdyż jego wypowiedzi przerywane zanim słuchający zorientują się co chce nam przekazać. Co do Rymanowskiego jest jeszcze gorzej. Niestety pogoń za pieniądzem spowodował, że dzisiaj nie mamy obecnie w radiu i telewizji rzetelnej publicystyki.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
Mariusz Szczygieł (gość), 05.01.12, 19:27:36
Szanowny Panie Autorze,
wydaje mi się, że albo nie pamięta Pan programów, które prowadziłem, albo ich Pan nie oglądał.
Owszem coraz częściej zdarza się w telewizji, ze "wymóg oglądalności nakazuje aby z gościa zaproszonego do studia wycisnąć wszystkie soki, rzucić mu się do gardła, powalić na kolana, obnażyć słabości i zmusić do powiedzenia tego czego oczekuje redaktor".
Ale twierdzenie, że >Jednym z prekursorów takiego dziennikarstwa był red. Mariusz Szczygieł, który w TV Polsat prowadził talk show "Na każdy temat"< jest głęboko niesprawiedliwe i nie ma w niczym potwierdzenia. Można to sprawdzić na platformie cyfrowej Polsatu, gdzie odcinki programu są zdigitalizowane i do natychmiastowego obejrzenia.
Mój styl prowadzenie nie polegał na dziennikarstwie kopniakowym, do niczego gości nie zmuszałem, nie wyciskałem z nich soków. Przychodzili do programu z własnej woli, nie dla pieniędzy i mieli do czynienia z wyjątkowo kulturalnym (jak na dzisiejsze standardy) i nieinwazyjnym prowadzącym. Mój styl polegał na empatii i na tym, że byłem na takim samym poziomie jak rozmówca.
Gdybym taki jak Pan określił, to nie udawałoby się przez sześć lat znaleźć gości do każdego odcinka.
Myślę, że uległ Pan raczej swojemu wyobrażeniu o pierwszym polskim talk-show, jakim był "Na każdy temat". Może zapamiętał Pan tylko to, że moi goście byli bardzo szczerzy u wydało się Panu, że nie można inaczej wydobyć tej szczerości niż tylko "wyciskając".
Jeśli przeczyta Pan którąś z moich książek, to przekona się, że nie mam żadnych kłopotów ze szczerymi rozmowami z moim bohaterami.
Twierdzenie, że byłem prekursorem stylu, który mi Pan przypisuje jest jak twierdzenie, że Rodowicz jest brunetką.
Kłaniam się i pozdrawiam.
Tak: 0
Nie: 2
Wojciech Klusek (gość), 06.01.12, 12:53:32
Istotnie, opis brutalizacji współczesnych mediów nie przystaje do pańskiego programu w Polsacie. Oczywiście można dyskutować czy i jak rozmawiać na każdy temat. Uległem jednak wrażeniu, że łagodnym dotknięciem uruchomił pan lawinę, którą koledzy po fachu "ubogacili" o agresję i napastliwość. Cieszę się, że podziela pan niepokój co do brutalizacji współczesnych mediów. Kreślę się z szacunkiem dla pańskiej publicystyki. Pozdrawiam sojusznika wyznającego norwidowską dewizę abyśmy różnili się pięknie i mądrze. Wojciech Klusek.
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 0
LUB (gość), 05.01.12, 17:20:33
Niestety jest to dość jednostronny obraz rzeczywistości panie redaktorze. Konkurencja na rynku mediów jest tak wielka że stacje/programy/dziennikarze muszą czymś zaskakiwać i przyciągać widzów. Na tym rynku panuje często zasada wyróżnij się albo zgiń. Właściciele stacji chcą zarabiać pieniądze i nie można ich za to ganić.
Mnie martwi co innego. Dziś zawód dziennikarza przestaje istnieć. Do mediów trafiają często ludzie z przypadku. System mentora-doświadczonego dziennikarza i młodego adepta sztuki redaktorskiej - celowo piszę sztuki - to już przeżytek. Dziś media workerzy zastępują dziennikarzy. Nie zadają sobie trudu aby zgłębić wiedzę i przygotowywać się do wywiadów. Nic nie czytają tylko korzysytają w osławionej wiki. W TVP pracują dziennikarze nie potrafiący przeprowadzić wywiadu z rozmówcą.
Ostatnio czytałem wywiad w "Polityce" z językoznawcą, który stwierdził iż podstawowym problemem polskiej debaty publicznej jest brak odpowiedzialności za słowo. Dziennikarze pochłaniają jak świeże bułeczki mowę-trawę polityków. Zapraszają politycznych celebrytów a nie prawdziwe autorytety. A jeśli już to nie potrafia z nimi rozmawiać bo nie mają odpowiedniej wiedzy tylko ładne buzie. Przykład - wywiad pani z TVN z Shevahem Weissem (byłem pod wrażeniem mądrości tego człowieka). Miałem wrażenie że młoda pani redaktor za bardzo nie wie o czym mówi pan Weiss.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
mag (gość), 05.01.12, 13:26:15
Po raz kolejny przeczytałam Pański artykuł z wielką przyjemnością. Sprawił Pan że czytając go uwierzyłam że jednak w mediach pracują normalni ludzie wiedzący czym jest savoir-vivre i widzący uchybienia popełniane przez kolegów po fachu. Kto dziś pamięta o kodeksie dobrych manier, takcie czy życzliwości?...może warto byłoby powrócić do nauki grzeczności, która jak pisał Mickiewicz nie jest nauką ani łatwą ani małą....
odpowiedzi (0)
Tak: 5
Nie: 0
Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05
Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl
Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ
Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl
Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl
Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl
Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile
Reklama
Reklama
Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.