Kurier Lubelski » Opinie » Michał Szpak: Nie wyróżniasz się - nie żyjesz

Michał Szpak: Nie wyróżniasz się - nie żyjesz

Data dodania: 2012-01-29 11:40:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-30 07:47:01

Głos Wielkopolski

Marcin Kostaszuk

29KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Michał Szpak: Nie wyróżniasz się - nie żyjesz

Rozmowę z Michałem Szpakiem przeprowadziliśmy podczas spotkania z fanami w poznańskim Empiku. (© Waldemar Wylegalski)

Jeśli miarą sukcesu jest dziś rozbudzanie emocji telewidzów i internetowych komentatorów, to Michał Szpak już jest gwiazdą.

Czytaj także:
Michał Szpak w poznańskim Empiku [ZDJĘCIA FILM]


Podstawowa różnica między Tobą a statystycznym polskim muzykiem jest taka, że on wychodzi na estradę w t-shircie i dżinsach, a Ty jak aktor na scenę. Dlaczego?

Michał Szpak: - Scena to coś wyjątkowego, ludzie nie powinni na nią wchodzić w codziennym ubraniu.
∨ Czytaj dalej
Tam się tworzy magia, emocje. Nie podobają mi się koncerty z kobietą siedzącą obok fortepianu, śpiewającą że kocha swojego męża albo inne zwierzaczki. Ja pokazuję ludziom każdym gestem, że moje emocje są to wyuczone emocje: wiem, o czym śpiewam, wiem jak wyrazić uczucia.

Ostatnio zaangażowałeś się tak, że przydarzył się mały wypadek - rąbnąłeś nosem w kolano kolegi z zespołu. Ale nie przerwałeś koncertu.

Michał Szpak: - Gdy nastała solówka mojego kolegi, zacząłem odprawiać rytuał (śmiech) i w momencie gdy włożyłem w to za dużo uczuć... No, przytrafiło mi się. Nie wiedziałem, co zrobić, ale stwierdziłem "kurcze, chyba nie wypada teraz podnosić głowy". Żeby każdy zobaczył czy krwawię, bo to będzie niesmaczne. Sprawdziłem, krwi nie było, więc zacząłem śpiewać dalej, ale schodząc ze sceny straciłem przytomność, bo to jednak było mocne uderzenie. Wcześniej byłem w takich emocjach, że nie byłbym w stanie zejść ze sceny z tak błahego powodu.

Uczyłeś się śpiewać?

Michał Szpak: - Nigdy. Teraz się uczę, od pół roku. Ale człowiek uczy się całe życie.

Na swojej pierwszej płycie próbujesz wszystkiego: od rocka do tanecznej elektroniki. Po co?

Michał Szpak: - Chodziło to, żeby się nie zaszufladkować. Stąd tyle stylów muzycznych. Każda piosenka różni się od siebie, ale mają wspólny mianownik - mówią o tym, co miałem do powiedzenia przez cały okres "X-Factora" i innych programów, w których brałem udział.

Póki co, napisałeś trzy teksty, ale wszystkie coś o Tobie mówią. W "Pretty Baby" deklarujesz, że wcielisz się w każdą z ról, w jakiej ludzie zechcą Cię zobaczyć. Sądząc po tym, jak to zaśpiewałeś, wszedłeś w role Niemena i Riedla.

Michał Szpak: - Kiedy nie byłem jeszcze popularny, śpiewałem na zlotach motocyklowych i często rzeczywiście ludzie odkrywali we mnie kogoś w rodzaju Riedla, porównywali mnie do niego. Cieszyłem się, ale nie chciałem być porównywany do nikogo - każdy tworzy swój trend, własną osobowość. W Polsce niefajne jest to, że gdy pojawia się jakaś osoba, mówi się "polski Michael Jackson", "polska Shakira" czy "polska Lady Gaga". A nikt nie chce powiedzieć, że jest polskim Ryszardem Rynkowskim? Michał Szpak będzie zawsze Michałem Szpakiem.

W "Rewolucji" z kolei śpiewasz, że "od życia chcesz więcej". 25 lat temu to samo śpiewał Bono, ale dodawał, że nie wie, czego szuka. Ty wiesz?

Michał Szpak: - Chodziło mi o przekaz do ludzi, a nie do siebie. Ja już się nauczyłem brać z dnia dzisiejszego tyle, ile się da albo więcej. Dla wielu osób nie jest to takie łatwe. Piszą do mnie, że jestem dla nich inspiracją i ten utwór jest im poświęcony.

Komu konkretnie?

Michał Szpak: - Osobom, które mają mało wiary w siebie. Trzeba brać z tego, co przynosi życie, wszelkie pozytywy. Czasem jesteśmy obiektami wyśmiewania, ale kiedy człowiek się nie poddaje i jest sobą, doprowadzi do tego, że otoczenie zrozumie, że zakładanie różowych glanów to nie jest fanaberia, tylko kreowanie siebie. Konsekwentne trzymanie się swojego stylu - o to mi chodzi.

Ale do tego trzeba mieć wiarę w siebie i poczucie celu. O tym mówi "Muszę biec" - śpiewasz o grzechach, które popełniłeś i "znowu popełnić musisz". Coś o kraju, w którym trzeba się cały czas spowiadać?

Michał Szpak: - Są tematy tabu, które nie powinny nimi być. Jestem mężczyzną, ale mam długie włosy, wymalowane paznokcie i tusz na rzęsach - dla niektórych to zbezczeszczenie świętości i grzech. Najwyraźniej nie zdają sobie sprawy, że już tysiące lat temu mężczyźni dokładnie tak wyglądali - nosili biżuterię, malowali kreski na powiekach, mieli tatuaże. Ta piosenka opowiada o zachowaniu swojej tożsamości, mimo przeszkód i wbijania noży i widelców w plecy. (śmiech) Trzeba biec dalej i nie wolno wątpić w siebie, bo gdy nie ma wokół nas osób, które nas wesprą, upadamy ostatecznie.

Kto Ciebie wspiera najmocniej?

Michał Szpak: - Moi rodzice i moje rodzeństwo. Oni pozwolili mi być takim, jakim chcę, wszczepili mi artyzm i pozwolili na wolność wyboru swojej tożsamości. Nie pozwolili przy tym na wykroczenie poza pewne granice, czyli na chamskie zachowanie, kaprysy.

Stałeś się atrakcyjną osobą dla telewizji - medium, które sławę daje, ale i odbiera, a czasem pożera w porze najlepszej oglądalności. Co o tym powiedziała Ci Paris Hilton - mistrzyni grania na mediach?

Michał Szpak: - Obiecaliśmy sobie, że ta rozmowa pozostanie naszą tajemnicą - mogę powiedzieć tylko, że dała mi kilka rad. To jest kobieta, która ma niesamowity PR i czy jest postrzegana źle, czy dobrze, to i tak po prostu jest i będzie. A to jest najważniejsze, o to chodzi w mediach. Wiem, że stałem się dla nich pożywką, ale jeśli ludzie myślą, że już wszystko pokazałem, co miałem do pokazania, to się mylą. Mam wiele pomysłów na siebie, posiadam wiele twarzy.

A propos twarzy - widziałeś program Szymona Majewskiego, w którym Cię parodiowano?

Michał Szpak: - Mogę to zaliczyć do wielkich osiągnięć. Uwielbiam oglądać swoje parodie, bo to oznacza, że się istnieje, wywołuje emocje, mieszane uczucia. Mnie mnóstwo osób akceptuje, równie wiele nie chce, ale najfajniejsze, gdy ktoś mnie udaje. To jest wyznacznik, że na nich zadziałałem.

Zadziałałeś. Ale fani bywają zaborczy i chcą wpływać na to, co jako artysta powinieneś zrobić, jaką drogę obrać. Nie boisz się swoich fanów, że zaczną stawiać żądania?

Michał Szpak: - Ja to widzę już teraz, wielu osobom coś się nie podoba. Ale mnie nikt nie wytyczył drogi, tylko sam ją sobie wytyczyłem, więc jeśli ja z niej zboczę, to się sam przekreślę. Wolę spełnić siebie i swoje marzenie, a ci, którzy naprawdę mnie docenią, pogodzą się z każdą moją zmianą. Nieważne, czy za 10 lat będę śpiewał "Majteczki w kropeczki", czy death metal. Prawdziwi fani zostaną do końca.

Niemniej, jak każdą osobę publiczną, czeka Cię wyznaczenie wyraźnej granicy między życiem publicznym i prywatnym. Żyjemy w świecie, w którym dla niektórych ważny będzie nawet news o kolorze Twoich majtek.

Michał Szpak: - Określanie granic? Na to przyjdzie czas. Ale ludzie wiedzą, czy to, co piszą w mediach, jest prawdą, czy nie.

Obawiam się, że nie wiedzą.

Michał Szpak: - Granice same się stworzą, ale nie dopuszczę, żeby moja prywatność została zniszczona, że nie będę miał prywatnego życia. Wiem, kiedy powiedzieć "nie".

Życie przynosi różne sytuacje - ostatnio ktoś Ci się publicznie oświadczył na spotkaniu z fanami.

Michał Szpak: - Osoba, która zadała mi to pytanie, była bardzo przejęta. Kiedy odpowie się jednoznacznie, to trzeba się pogodzić, że taka osoba się ode mnie odwróci, zmieni o mnie zdanie. Trzeba dyplomatycznie jej wytłumaczyć, że nie jest to możliwe. No... bo nie.

A na co dzień, tam gdzie mieszkasz?

Michał Szpak: - Obecnie mieszkam w Warszawie - gdy się wprowadziłem, to osoba, będąca moim fanem, dowiedziała się, gdzie mieszkam i zamieszkała w tym samym bloku. Co drugi dzień stała przy windzie, żeby mnie zobaczyć. Inni czekali przed klatką i chodzili za mną wszędzie, w odległości 2 metrów. Krok w krok. Nie mam na to wpływu. Ale fani są też wielką siłą i wsparciem. Jestem w stanie każdemu z osobna wiele poświęcić. Na pewno raz w roku będę organizował spotkanie dla wszystkich fanów, podczas którego będzie można ze mną pobyć.

Pisząc o uczestnikach "X-Factora", angielski "Daily Mail" przetłumaczył Twoje nazwisko i Michał Szpak zmienił się w... Michaela Starlinga. Czy taka zmiana może zajść na dłużej?

Michał Szpak: - Wierzę, że gdy moje największe marzenia się spełnią, to za granicą będę znany jako Michał Szpak. Ale po tym artykule przynajmniej mam przesłankę, że w moim nazwisku jest "star". (śmiech)
Źródło: Głos Wielkopolski - Michał Szpak: Nie wyróżniasz się - nie żyjesz

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ma (gość), 22.02.12, 19:45:02

Bardzo mądry chłopak, życzę mu dużo szczęścia w życiu.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

do Michała

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fanka (gość), 16.02.12, 18:05:12

brawo Michał tak trzymać!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

Michałku!

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

starsza fanka (gość), 07.02.12, 19:11:53

Młodzież mówi lowciam, babcia też. Wspaniale spiewasz, tylko Freddie Mercury był w stanie wzbudzic we mnie tyle emocji swoim spiewem.

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

O bosze!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Yooras (gość), 16.04.12, 19:07:55

Chyba przegięłaś kobieto! To zwykły pozer, nie wierzysz- poczekaj jeszcze trochę. Może uda Ci się dożyć czasu kiedy ten shemal się ujawni...

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

:) (gość), 31.01.12, 22:34:33

tez Cię Michalku ,słoneczko kocham.

odpowiedzi (0)

ocena: 83%

Tak: 5

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

d (gość), 31.01.12, 20:45:31

michał gdy cię widzę to mi serce szaleje kocham cieeeeeeeeeeeeeeeę

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

d (gość), 31.01.12, 20:43:24

michał zakochałam się w TOBIE jesteś moim słodziakiem słodszym niż cukierek kocham cię

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

d (gość), 31.01.12, 20:40:35

kocham michała i wierzę wniego od samego począndku jest super kocham jego osobowoąć jest zajebisty, michał pamiętaj ja twoja szpakofanka zawsze bęndę z tobą KOCHAM CIĘ

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

*** Anita Gargas wygrała z Grobelnym ***

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ctrl+C ctrl+V (gość), 30.01.12, 23:41:24

--A dlaczego Szanowna Redakcja Głosu Wielkopolskiego nie napisze o przegranym procesie Pana Prezydenta Ryszarda Grobelnego? Od czego wy jesteście Panie i Panowie dziennikarze Głosu Wielkopolskiego?! Natychmiast to naprawcie!!---

*** Anita Gargas wygrała z Grobelnym
Sąd Okręgowy w Poznaniu odrzucił zarzuty, jakie wobec Anity Gargas, twórczyni "Misji Specjalnej", wysuwał prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Grobelny był bohaterem jednego z odcinków "Misji Specjalnej" dotyczącym Kupca Poznańskiego i poczuł się urażony podanymi w nim informacjami. Dlatego skierował do Sądu Okręgowego w Poznaniu prywatny akt oskarżenia przeciwko Anicie Gargas, twierdząc, że został zniesławiony w oczach opinii publicznej.

Sąd już na pierwszym posiedzeniu sprawę umorzył, oddalając zarzuty prezydenta Poznania wobec dziennikarki i uznając, że materiał "Misji Specjalnej" został przygotowany w sposób rzetelny i z zachowaniem wszystkich zasad obiektywnego dziennikarstwa. Uznał, że nie doszło do czynów zabronionych, o których mówił Grobelny w akcie oskarżenia.

Postanowienie o umorzeniu jest nieprawomocne. ***

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

:) (gość), 30.01.12, 09:13:44

ma ogromny talent który mam nadzieję wykorzysta,jest bardzo serdecznym i otwartym człowiekiem, ma fantastyczny kontakt ze swoimi fanami,nigdy nie okazuje zniecierpliwienia nawet jeśli podczas spotkania jest chory lub nie w formie i jest wyjątkowo pięknym facetem jak już ktoś wcześniej napisał to jeden z najpiękniejszych ludzi świata,tak niesamowita uroda nieczęsto się zdarza,życzę mu powodzenia i wielkich sukcesów bo zasłużył jak nikt inny na wszystko co najlepsze.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 8

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pyry z gzikiem (gość), 30.01.12, 08:36:54

z parciem na sławę?
Tak się idiocieje kiedy ma się rozbuchane ego.
Kiedyś mężczyżni malowali się żeby odstraszyć wroga który zagrażał im wioskom dzieciom i kobietom- więc nie przekręcaj rzeczywistości.

odpowiedzi (0)

ocena: 33%

Tak: 2

Nie: 4

skomentuj
1 2 3 »

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.