Kurier Lubelski » Kultura » Koncert Stanisława Drzewieckiego w filharmonii lubelskiej:...

Koncert Stanisława Drzewieckiego w filharmonii lubelskiej: Satysfakcja w 3/5 (recenzja)

Data dodania: 2012-02-06 14:18:18 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-06 14:18:18

Kurier Lubelski

Andrzej Z. Kowalczyk

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Mój redakcyjny kolega Paweł Franczak, zapowiadając niedzielny koncert "Od Beethovena do wspólnej Europy" zorganizowany w ramach Festiwalu Spotkań Kultur, miał chyba przeczucie, gdy pisał, że tylko pozornie osoba genialnego kompozytora będzie w centrum uwagi. Istotnie - pięć fortepianowych koncertów było swego rodzaju probierzem, sprawdzianem dla artystów młodych, ale już z osiągnięciami i obiecujących na przyszłość.

Koncert Stanisława Drzewieckiego w filharmonii lubelskiej: Satysfakcja w 3/5 (recenzja)

Stanisław Drzewiecki – gwiazda niedzielnego koncertu

(© materiały artysty)

Dotyczy to zwłaszcza pierwszej części koncertu, w której usłyszeliśmy obszerne fragmenty czterech pierwszych koncertów Beethovena. I od razu powiem, że odczucia miałem mieszane. Oczywiście takie krótkie, kilkunastominutowe występy nie upoważniają do wystawiania definitywnych ocen, ale pewien obraz jednak dają. Nie mam uwag do poziomu technicznego czwórki młodych pianistów; ten w każdym przypadku był wysoki.
∨ Czytaj dalej
To jednak - by zacytować klasyka - "oczywista oczywistość". Zastrzeżenia dotyczą strony interpretacyjnej. Danylo Saenko zgubił gdzieś cały wdzięk i błyskotliwość Allegra con brio z pierwszego koncertu C-dur. Było to wykonanie ciężkie, nieomal przytłaczające. Można było odnieść wrażenie, iż dla Saenki ważniejsze było dokładne odtworzenie każdej pojedynczej nuty niźli oddanie nastroju kompozycji. A jeszcze mniej przekonał mnie Paulius Andersson grający pierwszą część Koncertu nr 3. Ten przypominał szkolnego prymusa, który bezbłędnie powtarza wykutą "na blachę" lekcję, ale nic od siebie nie dodaje. Tacy artyści - dzięki warsztatowej biegłości, której w tym przypadku bynajmniej nie kwestionuję - sprawdzają się na ogół w bardzo różnym repertuarze, jednak w żadnym nie zapadają na długo w pamięć. Dobre wrażenie zrobiły natomiast występujące w tej części panie. Olena Yurczenko-Seletska, wykonująca II i III część Koncertu nr 2, pięknie oddała elegancję formy, i to nie w sztywny, akademicki sposób, ale ze swobodą świetnej artystki, która nie tylko zna grany utwór, lecz także doskonale czuje jego klimat. Znakomicie również współpracowała z orkiestrą (bardzo dobrą pod batutą Igora Pylatyuka), co w tym akurat dziele jest rzeczą niezbędną. Wreszcie Jekaterina Sarajewa-Drzewiecka w pełnym emocji i dramatyzmu wykonaniu dwóch części czwartego koncertu. Jej gra dosłownie wciskała w fotel i angażowała słuchaczy bez reszty. Nie co dzień ma się do czynienia z tej klasy interpretacjami.

A w drugiej części mieliśmy spotkanie z gwiazdą: Stanisław Drzewiecki wykonał (w całości) Koncert nr 5 Es-dur. O grze tego pianisty napisano już wiele i nie ma chyba sensu przypominanie wszystkich superlatywów, bo są one doskonale znane melomanom. Dość rzec, iż Drzewiecki idealnie połączył techniczną wirtuozerię z fantastycznym wyczuciem nastroju dzieła oraz oryginalną interpretacją. Swoim występem potwierdził, że jest bez wątpienia jednym z najwybitniejszych pianistów młodego pokolenia, i to nie tylko w Polsce. A zarazem wyraziście pokazał, na czym polega różnica pomiędzy warsztatową sprawnością a prawdziwym artyzmem.

Jak łatwo dostrzec niedzielny koncert usatysfakcjonował mnie w 3/5, a to wcale niemało, zwłaszcza że te mniej dla mnie interesujące części też nie schodziły poniżej dobrego poziomu, przynajmniej od strony technicznej. Na pewno warto było go wysłuchać. Szkoda tylko, że nie bardzo dopisała publiczność, która… Ale to już temat na inne opowiadanie.



Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!





Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.