Kurier Lubelski » Opinie » Panie na czerwonym dywanie

Panie na czerwonym dywanie

Data dodania: 2012-02-17 12:05:36 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-17 12:05:36

Kurier Lubelski

Wojciech Klusek

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Panie na czerwonym dywanie

Za kilka dni 24 lutego skończy się głosowanie w plebiscycie na Lubliniankę Roku 2011. To jedna z najstarszych, obok wyborów najlepszego sportowca, akcji Kuriera. Od blisko 40 lat towarzyszą jej pozytywne emocje, choć nie brakuje kontrowersji i wpadek.

Plebiscyt narodził się w 1973 r. kiedy to wybrano laureatkę za rok 1972. Została nią Jadwiga Jarzynowa kierowniczka klubu Międzynarodowej Ksiązki i Prasy przy Krakowskim Przedmieściu. Popularny empik należał do ulubionych miejsc mieszkańców Lublina. Tu przy filiżance dobrej kawy można było przeczytać zachodnią prasę, kupić książkowe nowości lub kolorowe pocztówki prezentujące europejskie metropolie. Klub był oknem na świat trudno dostępnym dla obywatela PRL.
∨ Czytaj dalej
Zwycięstwo p. Jadwigi przyjęte zostało z powszechnym aplauzem. Potem bywało różnie.

Najczęściej wygrywały lekarki, głównie z tytułem profesorskim oraz panie zaangażowane w działalność społeczną. W tamtych latach w gronie laureatek nie mogło zabraknąć przodownicy pracy z FSC, niemniej zwyciężczynie znane były nie tylko w swoim środowisku. To były dobre czasy dla prasy. Niedzielne wydania Kuriera w których promowano konkurs i sylwetki kandydatek sprzedawały się w ilości ponad 100 tys. egzemplarzy. Nic więc dziwnego, że konkursem emocjonowało się całe miasto, a tytuł Lublinianki Roku był wielkim honorem przynoszącym popularność i uznanie.

Prestiż konkursu został podważony kiedy wznowiono go w stanie wojennym po odwieszeniu Kuriera Lubelskiego. Gazeta została zamknięta z powodu zamieszczania tekstów posolidarnościowych. Aby, w warunkach stanu wojennego, odzyskać sympatię czytelników Kurier podjął szereg akcji społecznych. Po wznowieniu konkursu laureatką została porucznik MO pracująca w izbie dziecka. Zwyciężczyni była osobą godną tytułu, jednak w tamtym czasie milicja nie cieszyła się społeczną aprobatą, a na dodatek pojawiło się podejrzenie, że kandydatury uzgadniane są z władzami partyjnymi. Co więcej na sukces pani porucznik intensywnie pracowali koledzy z MO masowo nadsyłając kupony konkursowe.

Z tamtego okresu pochodzi również anegdota kiedy podczas spotkania laureatek z I sekretarzem KM PZPR ten zwrócił się do nich słowami :Może nie jesteście najpiękniejsze, ale w tym plebiscycie nie o to chodzi". Dalsza część uroczystości przebiegła w grobowym nastroju.

Renomę konkursu uratowały laureatki z następnych lat: malarka Maria Urban-Mieszkowska, Eugenia Zalewska, nauczycielka z II LO, zakonnica siostra Ascelina opiekująca się ciężko chorymi oraz Irena Kasperska Dwórnik, zajmująca się dziećmi na diecie bezglutenowej.

Po przełomie z 1989 r. kiedy rok później redaktorem naczelnym został Kazimierz Pawełek konkurs nie wrócił na łamy Kuriera. Mimo nacisków zespołu uznał on, że w minionych latach plebiscyt obciążony był ingerencją partii i milicji. Podobno sprawdzano nawet życiorysy i kontakty kandydatek.

- Być może popełniłem błąd, tkwiąc w swoim uporze - stwierdza b. naczelny w książce "Dziennikarska ruletka" opisującej jego rządy w redakcji. - Na szczęście - dodaje red. Pawełek - naprawili to moi następcy kontynuując konkurs cieszący się teraz wielkim zainteresowaniem czytelników.

Przeciwnicy konkursu wytykają, że jest to akcja napędzająca redakcji nakład, a głosy organizuje rodzina i przyjaciele kandydatek. Tak, ale konkurs adresowany jest do czytelników Kuriera. Redakcja walczy o swoją pozycję i chce utrzymać sympatię czytelników. Ale przecież nie ma obowiązku kupowania setek gazet ani wysyłania esemesów. Poparcie dla kandydatek to wolny wybór. Nie oburza mnie też wspieranie ich przez przyjaciół i środowisko. To przykład rywalizacji, mobilizacji i społecznej aktywności świadczący o solidarności i dobrej opinii jaką cieszy się kandydatka.

Tegoroczną Lubliniankę Roku poznamy 8 marca. Na razie prowadzi prof. Barbara Skrzydło Radomańska, ale wszystko jeszcze jest możliwe.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

sprawdźcie,zanim napiszecie...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

absolwentka (gość), 22.02.12, 18:15:31

prof.Eugenia ZALESKA

odpowiedzi (0)

skomentuj

ignorant

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krzysztof Olbromski (gość), 22.02.12, 17:29:39

Eugenia Zalewska nauczycielka z II Lo,ja bardzo przepraszam za pana Klusek ,poprawnie - Pani Eugenia Zalewska profesor II Lo w Lublinie. Krzysiek Olbromski.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Kurier Lubelski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Kurier Lubelski", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Stanisław Ceniuk
tel. 81 446-28-05

Reklama:

Oddział Biuro Reklamy, Filia Lublin
ul. Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. (81) 44-62-850, reklama@kurierlubelski.pl

Biuro reklamy, ogłoszeń i marketing: adresy, telefony, e-maile
Cenniki reklamy znajdują się TUTAJ

Dyrektor Biura Reklamy
Dariusz Topyła
tel. 81 446-28-10
d.topyla@kurierlubelski.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Adres redakcji:
Polska Kurier Lubelski
Krakowskie Przedmieście 10, 20-002 Lublin
tel. 81 446-28-00, faks 81 446-28-30
redakcja@kurierlubelski.pl

Jesteś świadkiem ciekawych zdarzeń? Napisz do nas: online@kurierlubelski.pl

Redakcja Kuriera Lubelskiego: Telefony, e-maile

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.