Dworce połączone

    Dworce połączone

    Artur Jurkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    - W rejonie ulicy Dworcowej zbuduję węzeł komunikacyjny, gdzie powinien się znaleźć nowoczesny dworzec autobusowy - zapowiedział Adam Wasilewski w kampanii prezydenckiej 2006 r. Ten punkt znalazł się w programie ówczesnego kandydata na fotel włodarza miasta jako jeden z priorytetów jego rządów.
    Przez dwa lata miasto niewiele jednak zrobiło, aby urzeczywistnić tę koncepcję. Dopiero miesiąc temu radni dali zielone światło do przygotowania nowych planów zagospodarowania zarówno Podzamcza, jak i rejonu dworca PKP. Ten drugi teren ma się wzbogacić o główny dworzec komunikacji autobusowej. Zgodę na to kilka miesięcy temu dał PKS.

    - Nie jest to nowa koncepcja, takie plany powstały już kilkadziesiąt lat temu.
    Kierunek takich przekształceń jest słuszny, ulokowanie w bezpośrednim sąsiedztwie obu dworców powinno wpłynąć na wzajemne uzupełnienie się oferty kolejowego i autobusowego transportu pasażerskiego - twierdzi Romuald Dylewski, prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich, oddział w Lublinie.

    Ratusz już przyznaje, że nowy dworzec dla PSK nie powstanie przy ul. Dworcowej. Ma być zlokalizowany kilkaset metrów dalej, przy ul. Krochmalnej, na terenach po byłej Cukrowni Lublin. - To pewna nowość, bo dotychczasowa koncepcja opierała się na założeniu, że oba dworce, kolejowy i autobusowy, mają ściśle do siebie przylegać - dodaje Dylewski.

    Na nowy kompleks dworcowy trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat. - Przy dzisiejszym układzie drogowym w tym rejonie miasta funkcjonowanie obok siebie dworców PKP i PKS doprowadziłoby do komunikacyjnego paraliżu tego fragmentu Lublina - ocenia Jacek Gurbiel, dyr. Wydz. Architektury, Budownictwa i Urbanistyki UM Lublin.

    Wąskim gardłem jest sama ul. Krochmalna. - I dalej rejon parku Ludowego. Bez wybudowania nowej ul. Muzycznej, która będzie mogła przekie-runkować ruch pojazdów w ul. Głęboką i al. Unii Lubelskiej, nie ma co raczej marzyć o uruchomieniu dworców - mówi Jacek Gurbiel. - Kluczem rzeczywiście jest Trasa Zielona - przyznaje Stanisław Fic, z-ca prezydenta Lublina. Kiedy zostanie dokończona? - To jeszcze trochę po-trwa - nie ukrywa Fic.

    W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym Lublina zakończenie prac przy Trasie Zielonej, czyli połączeniu al. Piłsudskiego z ul. Głęboką, przewidziane jest do roku 2016. Zasadnicze roboty miałyby ruszyć dopiero w 2014 r.

    Mają powstać dwa km nowej ulicy wraz z mostem na Bystrzycy. W pierwszym etapie zostanie zbudowany odcinek od ul. Głębokiej do ul. Krochmalnej (1,6 km), w drugim - do al. Piłsudskiego. Ma to kosztować ok. 80 mln zł.


    Nasza sonda

    Czy przeniesienie dworca PKS w pobliże dworca PKP to dobry pomysł?

    Ilona Wróbel - Myślę, że to doskonały pomysł. Dzięki przeniesieniu dworca PKS w pobliże dworca PKP, nie trzeba będzie przejeżdżać przez całe miasto trajtkiem. To na pewno ułatwi życie lublinianom i turystom.

    Aneta Rymuszko - Nie. Wydaje mi się, że powinien zostać tu, gdzie jest. Stąd jeździ więcej autobusów komunikacji miejskiej. Przede wszystkim, jest bliżej centrum. Mieszkańcy z podlubelskich miejscowości już się do niego przyzwyczaili.

    Piotrek Drozd - Przyznam, że jest mi to obojętne. Nie jeżdżę pociągami i nawet za bardzo nie wiem, gdzie w Lublinie jest dworzec PKP. Jeżeli PKS miałby zupełnie stąd zniknąć, to na pewno dla niektórych byłoby to utrudnienie.

    Edward Kulczycki - Linie komunikacyjne krzyżują się tutaj, więc PKS tu powinien zostać. Lepiej jednak, gdyby był to dworzec przelotowy. Wybudowanie głównego przy PKP byłoby pomyłką, że względu na słaby dojazd.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo