Turysto, w Lublinie na bilet trzeba poczekać

    Turysto, w Lublinie na bilet trzeba poczekać

    Kamil Krupa

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Co ma zrobić turysta, który przyjeżdżając do Lublina, zechce kupić 10-dniowy bilet na przejazdy komunikacją miejską? Złożyć wniosek ze zdjęciem i poczekać na odbiór pięć dni roboczych. Dlaczego? Bo wszystkie bilety okresowe dostępne są tylko w wersji elektronicznej, a ich produkcja wymaga czasu.
    Od początku listopada MPK całkowicie wycofało ze sprzedaży papierowe bilety okresowe. W tradycyjnej formie pozostały tylko bilety jednorazowe oraz dobowe.

    Na początku października zamiast biletu 7-dniowego, w cenniku pojawił się bilet 10-dniowy. - To dla osób, które niezbyt często korzystają zmiejskiej komunikacji, ale są w sytuacji, że w danym momencie będą jeździć więcej. Kupowanie zaś biletów jednorazowych zwyczajnie im się nie opłaca - mówi Weronika Opasiak, rzeczniczka prasowa MPK. - Poza tym, może on być przydatny np. uczniom czy studentom, którym wypada przerwa świąteczna, ferie itp.

    Problem jednak w tym, że 10-dniowa przejazdówka jest do nabycia tylko w wersji elektronicznej. Jeżeli ktoś przyjeżdża do Lublina i chce spędzić w mieście tydzień jeżdżąc taniej komunikacją miejską, to czeka go przykra niespodzianka. Musi złożyć wniosek o jego wydanie, przynieść zdjęcie, zgodzić się na przetwarzanie swoich danych osobowych i... poczekać pięć dni aż MPK zdąży wyrobić mu bilet.

    Czy tak być powinno?

    - Zakładamy, że Karty Biletu Elektronicznego będą sprzedawane "od ręki" i osoba składająca wniosek otrzyma bilet natychmiast. Obecnie zainteresowanie KBE jest tak duże, że trzeba czekać na nie pięć dni roboczych - tłumaczyła Opasiak.

    Grzegorz Siemiński, wiceprezes przedsiębiorstwa, odpowiedzialny w firmie za finanse, przyznał jednak, że pasażerom nowe rozwiązania mogą utrudniać życie. - Wszystkie bilety okresowe sprzedajemy na Karcie Biletu Elektronicznego. Ale rzeczywiście, dla osoby, która chce kupić od razu bilet 10-dniowy, to faktycznie procedura personalizacji może stanowić kłopot - stwierdził.

    Stanisław Turski, dyrektor Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej, o całym zamieszaniu dowiedział się od nas. - To niemożliwe. Jest pan pewien? - dopytywał. - Wygląda mi to na wypadek przy pracy. Apeluję do MPK, by ten problem rozwiązać jak najszybciej, bo jest to antypromocja miasta. Gdy dowiedzą się o tym rzesze turystów i opiszą nas na forach internetowych, to dopiero będzie problem - przekonywał.

    W Warszawie takiego problemu nie ma.

    - Są w ofercie bilety trzydniowe i siedmiodniowe, które sprzedajemy w wersji papierowej. Te trzydniowe są idealne dla osób, które chcą spędzić weekend w stolicy - mówił Piotr Krajnow, rzecznik warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo