Gminy żydowskie walczą o majątek

    Gminy żydowskie walczą o majątek

    Barbara Majewska

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Fiaskiem dla Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich zakończyła się wczorajsza rozprawa przed komisją restytucyjną, która rozpatrywała kwestię własności synagogi oraz biblioteki miejskiej w Łęcznej. Jak na razie obie nieruchomości nie zmienią właściciela i pozostaną w rękach samorządu.
    Władze Łęcznej spierają się z gminą żydowską od kilku lat. Trzy lata temu miasto oddało jej żydowski cmentarz. W zamian związek miał się wycofać z pozostałych roszczeń na terenie Łęcznej.

    - Mowa była o budynkach, których już dawno nie ma. To przykre, że po latach strona żydowska wyciąga rękę po kolejne nieruchomości - mówi Teodor Kosiarski, burmistrz Łęcznej.

    Dla Żydów sprawa własności synagogi nie budzi żadnych wątpliwości.
    - Synagoga należała przed wojną do gminy żydowskiej. Jest to powszechnie wiadome i potwierdzone solidną dokumentacją - przekonuje Monika Krawczyk, dyrektorka Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego.

    Wątpliwości miała jednak komisja.

    - Strona żydowska nie potrafiła udokumentować prawa własności - twierdzi burmistrz Kosiarski.

    Obecnie w budynku synagogi w Łęcznej siedzibę ma Muzeum Regionalne. Wśród eksponatów znajdują się również dotyczące żydowskiej historii miasta. - Wymaga tego od nas charakter obiektu - podkreśla Joanna Kadłubowska-Wącior, dyrektorka muzeum. Każdego miesiąca placówkę odwiedza ponad 300 osób.

    Czy po przejęciu budynku przez gminę żydowską muzeum przestanie istnieć? - To raczej mało prawdopodobne. Synagoga nie ma szans odzyskać rangi sakralnej, bo nie będzie miał kto do niej chodzić - zauważa Roman Litman, przewodniczący lubelskiej filii gminy żydowskiej.

    Co więcej, związkowi nie zależy aż tak bardzo na samej nieruchomości.

    - Jako rekompensatę możemy wziąć inną nieruchomość albo odszkodowanie - proponuje Monika Krawczyk z FODZ. Uzyskane pieniądze fundacja przeznaczyłaby na rewitalizację synagogi w Zamościu.

    Do komisji restytucyjnej wpłynęło już ponad 5,5 tys. wniosków z całego kraju o zwrot mienia odebranego Żydom od 1939 r. Jak na razie rozprawy doczekało się zaledwie 26 proc. spraw.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo