W przyszłym roku spadnie w Polsce sprzedaż piwa

    W przyszłym roku spadnie w Polsce sprzedaż piwa

    Joanna Pieńczykowska, współpraca Magdalena Olczak

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Wbrew oczekiwaniom sprzedaż piwa nie wzrośnie w tym roku o 6 proc., jak szacowano jeszcze kilka miesięcy temu, a dobrze będzie, jeśli uda się osiągnąć dynamikę na poziomie 2-3 proc. W przyszłym roku po raz pierwszy od kilkunastu lat sprzedaż spadnie - ostrzegają browary. Może stać się tak tym bardziej, że rząd planuje kilkunastoprocentową podwyżkę akcyzy.
    Sprzedaż piwa w Polsce zwolniła już kilka miesięcy temu. - W pierwszym półroczu wzrosła zaledwie o 3,3 proc., a wszystko wskazuje, że trzeci i czwarty kwartał przyniosły stagnację. Niektórzy producenci obserwują nawet spadek - mówi Danuta Gut, dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego "Browary Polskie".

    Najlepszy okres branża ma już za sobą. W 2007 r. rynek rósł w tempie 8,2 proc., a w 2006 r.
    - o 7,2 proc. W tym roku spodziewano się, że czerwcowe mistrzostwa w piłce nożnej Euro 2008 pomogą utrzymać dynamikę na poziomie ok. 5-6 proc. Nie pomogły. Załamanie nastąpiło w drugim kwartale, gdy sprzedaż wzrosła zaledwie o 1,3 proc.

    Branża przyznaje, że jedną z głównych przyczyn mniejszego, niż oczekiwano, popytu na piwo była podwyżka, którą wprowadzono jeszcze przed wakacjami. U producentów jej skala była różna. Butelka piwa zdrożała o blisko 20-30 gr. - Nie mieliśmy jednak innego wyjścia, wzrost cen surowców był drastyczny, np. cena jęczmienia wzrosła dwukrotnie, a chmielu nawet pięciokrotnie, do tego wzrosły płace oraz ceny energii - tłumaczy Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich skupiającego drobnych polskich producentów.

    Sprzedaż przestaje już rosnąć także dlatego, że rynek nasycił się. - Spożycie piwa w Polsce sięga już 91-93 l na osobę, podczas gdy średnia w Europie to ok. 85 l - mówi Danuta Gut.

    Dlatego branża protestuje przeciwko planowanej przez rząd podwyżce akcyzy na alkohol. O tym, że w ten sposób rząd chce załatać dziurę budżetową, producenci piwa dowiedzieli się w sobotę. Ale dopiero wczoraj poznali skalę podwyżki. Stawka akcyzy na piwo wzrośnie aż o 13 proc.

    - Podniesienie ceny o 7 gr na półlitrowej butelce może spowodować, że klienci po prostu przestaną kupować piwo, bo wcześniejsze podwyżki związane ze wzrostem kosztów produkcji wywindowały cenę do maksimum. Efektem kolejnej podwyżki może być załamanie rynku i zwolnienia pracowników - uważa Grzegorz Szczepański, dyrektor do spraw korporacyjnych Grupy Żywiec.

    Rząd planuje też podwyżkę akcyzy na inne alkohole. O blisko 10 proc. wzrośnie stawka podatku w przypadku wódki i innych wyrobów spirytusowych, a na wino o 16 proc. Rząd liczy, że dzięki tym podwyżkom wpływy z akcyzy na piwo wzrosną o 410 mln zł, a na wyroby spirytusowe o 560 mln zł. Podwyżka miałaby wejść w życie już od stycznia. Wprawdzie ustawa akcyzowa już została przyjęta przez Sejm, ale rząd chciałby, aby poprawki do projektu wprowadził na dzisiejszym posiedzeniu Senat.

    Producenci alkoholi uważają, że nie ma szans, by wpływy do budżetu wzrosły tak, jak planuje rząd.

    - Według naszych szacunków cena butelki wódki podrożeje nawet o blisko 1,5 zł. Tak duża podwyżka spowoduje gwałtowne załamanie sprzedaży, może nawet o kilkanaście procent - mówi Leszek Wiwała, prezes organizacji Polski Przemysł Spirytusowy. I przypomina, że rząd już kilka razy się zawiódł, licząc, że wyższa akcyza podniesie dochody budżetu. - W 2005 r. stawka podatku akcyzowego wzrosła o zaledwie 3,4 proc., co spowodowało gwałtowny wzrost szarej strefy. W efekcie budżet stracił aż ok. 130 mln zł - dodaje. Jego zdaniem w przyszłym roku grozi nam gwałtowny wzrost czarnego rynku. Już obecnie jego skalę szacuje się na 8-14 proc. - Już teraz stawka akcyzy na wyroby spirytusowe należy do najwyższych w tym regionie Europy. Na Litwie wynosi ona 3,8 tys. zł za hektolitr, w Czechach 3,2 tys. zł, na Słowacji 3,6 tys. zł, na Ukrainie 930 zł, a w Polsce wzrośnie z 4,45 tys. zł do 4, 97 tys. zł za hektolitr - wylicza Wiwała.


    O ile więcej płacimy za alkohol

    Cena piwa rośnie już od kilku miesięcy. U różnych producentów półlitrowa butelka lub puszka podrożała o 20-30 groszy.

    Tatra Jasne Pełne puszka 0,5 l rok temu kosztowała ok. 2,20 zł, obecnie 2,55 zł, po podwyżce może kosztować ok. 2,62 zł.

    Lech puszka 0,5 l z 2,70 zł zdrożała do 2,93 zł, może kosztować ok. 3 zł.

    Warka puszka 0,5 l kosztowała w styczniu 2,65 zł, a po podwyżce akcyzy będzie 2,89 zł.

    Pilsner Urquell w styczniu w puszce 0,5 l kosztował ok. 3,65 zł, a po podniesieniu akcyzy zapłacimy za niego ok. 3,77 zł.

    Wódka Bols w butelce 0,5 l to teraz wydatek ok. 24 zł, a po podwyżce akcyzy cena wzrośnie do 26 zł.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo