Samorząd wojewódzki ma chęć przejąć PKS

    Samorząd wojewódzki ma chęć przejąć PKS

    Aleksandra Dunajska, Artur Jurkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa, mówi, że inicjatywa w sprawie przejmowania przez samorządy skomercjalizowanych PKS-ów wyszła z ministerstwa skarbu. - Akcje spółki możemy dostać bezpłatnie. Prowadzimy negocjacje z ministerstwem i PKS-em, które potrwają jeszcze kilka tygodni - wyjaśnia.
    I przekonuje o korzyściach z przedsięwzięcia. - Pozwoliłoby to na lepszą realizację polityki regionalnej w zakresie transportu zbiorowego. Byłoby też kolejnym elementem układanki - razem z przejmowanymi kolejowymi przewozami regionalnymi oraz prywatnymi busami, nad którymi mamy pieczę - zaznacza.

    Teresa Królikowska, prezes PKS Wschód, mówi, że pomysł nie jest zły. - Zwłaszcza że jeśli nie zastosujemy tego rozwiązania, spółka zostanie sprywatyzowana. A przykłady innych miast pokazują, że nie zawsze wychodzi to PKS-om na dobre - uważa Królikowska.

    Z ewentualnych zmian już się cieszy ratusz. - Będę przeszczęśliwa, jeśli do nich dojdzie - przyznaje Elżbieta Kołodziej-Wnuk, z-ca prezydenta Lublina. I zaraz wyjaśnia, dlaczego: - Chcemy jak najszybciej doprowadzić do rewitalizacji dwóch kluczowych obszarów w mieście: rejonu Podzamcza oraz okolic dworca PKP. Przekształcenie tych terenów jest związane z przyszłością PKS, m.in. przeniesieniem dworca głównego z obecnego miejsca w rejon ul. Krochmalnej. Przejęcie przez samorząd województwa nadzoru właścicielskiego nad PKS usprawni proces podejmowania decyzji w tej sprawie.

    Miasto chce, aby główny dworzec autobusowy zniknął z terenu Podzamcza. Pozostałby tam tylko przystanek przesiadkowy. Teren w kwartale al. Tysiąclecia, ul. Ruska i Lubartowska zostałby zabudowany. Tak przynajmniej mówi wstępna ratuszowa koncepcja. Miałyby tam powstać obiekty komercyjne. Nowy dworzec autobusowy znalazłby się przy ul. Krochmalnej. - Tym samym zostałoby tam utworzone wielkie centrum komunikacji pasażerskiej: autobusowej, kolejowej oraz lotniczej, stamtąd jeździć ma przecież szynobus przewożący pasażerów do Portu Lotniczego Lublin w Świdniku - wyliczała Kołodziej-Wnuk. Aby plany miasta mogły być zrealizowane potrzebna jest zgoda PKS.

    - Z marszałkiem będzie łat-wiej rozmawiać. Otworzy się też szansa na przygotowanie wspólnego projektu budowy "obszaru dworcowego" w Lublinie. Na te inwestycje, jako samorządy, moglibyśmy zabiegać o dofinansowanie z zewnątrz - zaznacza.

    Teresa Królikowska podkreśla, że planowanych zmian nie powinno się oceniać tylko przez pryzmat Podzamcza. - Przecież rozmowy prowadzić można też z PKS-em. Bardziej interesuje mnie to, czy przejęcie pozwoli na lepszą organizację transportu - dodaje.



    W Małopolsce już przejęli PKS

    Maciej Kiliański, rzecznik prasowy wojewody małopolskiego: Przejęcie nastąpiło u nas w czerwcu tego roku. Stało się to, mimo iż przejmowane spółki były zadłużone, bez wystarczającej płynności finansowej. Bardzo mocna była też pozycja związków zawodowych utrudniająca przeprowadzenie restrukturyzacji. Zdecydowaliśmy się jednak - m.in. aby uzyskać większy wpływ na drogowy transport pasażerski.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo