Pusta kieszeń czy krótka pamięć

    Pusta kieszeń czy krótka pamięć

    Michał Oksiński

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Wąwóz na Kalinowszczyźnie pamięta lepsze czasy. Kiedy poprzedni system przeminął, sukcesywnie zapominano o tym, że alejki były kiedyś oświetlone, że swego czasu była tutaj muszla koncertowa. Teraz dzieciaki wracają ze szkoły po ciemku i wspinają się po stromej skarpie. Podobnie jak osoby starsze.
    Mieszkańcy zwracają uwagę na to, że ratusz pamięta głównie w sezonie letnim o przycinaniu trawników. Tymczasem wąwóz powinien zostać przebudowany. - Alejki, schody, lampy. Co roku ujmujemy wykonanie tych zadań w szczegółowych założeniach. Zgłasza- my do ratusza, ale zwykle słyszymy, że nie ma na to pieniędzy - ubolewa Adam Osiński, przewodniczący Osiedla Kalinowszczyzna.

    Dlatego od kilku lat Rada Dzielnicy stara się o realizację najpotrzebniejszych, drobnych inwestycji.
    Jedną z nich jest budowa schodów na skarpie. - Aby przejść bezpiecznie, schodami, trzeba nadłożyć drogi. Schodzimy po skarpie, zarówno dzieci, jak i osoby starsze - opowiada Anatol Pasiorkowski, mieszkający przy ul. Kustronia.

    Mieszkańcy mają problem z poruszaniem się po wąwozie, ponieważ schody znajdują się tylko od strony ul. Wołyńskiej. - Brakuje połączenia z ul. Rueckemana - podkreśla Paweł Babula, przewodniczący Rady Dzielnicy.

    Co na to ratusz? W Wydziale Inwestycji usłyszeliśmy, że takiej budowy nie było w planach. - Ciąg dla pieszych będzie wykonany w przyszłym roku. Jeśli zostaną zarezerwowane na ten cel odpowiednie środki finansowe w budżecie miasta - zapowiada Eugeniusz Janicki, dyrektor Wydziału Dróg i Mostów Urzędu Miasta Lublin.

    - Pieniądze na budowę schodów w tym miejscu były zarezerwowane w tegorocznym budżecie. Ratusz nie wyrobił się ze zleceniem dokumentacji projektowej - dodaje Babula.

    Jak przyznaje dyr. Janicki, w tym roku udało się wykonać tzw. wizję terenową. - Na jej podstawie i w oparciu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w dzielnicy Kalinowszczyzna zostały określone techniczne możliwości realizacji tego zadania - informuje szef WDiM.

    Przedsięwzięcie to zakłada budowę chodnika o długości około 200 metrów i szerokości 2 m oraz schodów terenowych i pochylni dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.

    - Realizacja tego zadania wymaga opracowania dokumentacji projektowej oraz uzyskania pozwolenia na budowę. Przewidywany koszt inwestycji to około 150 tysięcy złotych - wylicza dyr. Janicki.

    Tymczasem Paweł Babula uważa, że zabrakło dobrej woli urzędników: - To ich nieudolność. Kilkakrotnie zapewniano nas w tym roku, że inwestycja zostanie zrealizowana. Nie wymaga ona dużych pieniędzy.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo