Policja uzbroiła swoje "sreberka"

    Policja uzbroiła swoje "sreberka"

    Łukasz Chomicki

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Są nieoznakowane, wyglądają jak przeciętny samochód. Ale do "setki" rozpędzają się w kilka sekund, siejąc postrach wśród piratów drogowych. Kierowcy pieszczotliwie nazywają je "sreberkami". Mowa o oplach pościgowych lubelskiej policji drogowej. Dziesięć takich pojazdów zostało właśnie wyposażonych w wideorejestratory.
    - To najnowocześniejszy sprzęt, jaki teraz jest na naszym wyposażeniu - zapewnia komisarz Arkadiusz Kalita z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

    Drogówka dostała partię nowych opli vectra ponad rok temu, ale niewiele były przydatne, bo w autach nie było wideorejestratorów. W wakacje ogłoszono przetarg na ich zakup i montaż.

    W grudniu sprzęt trafił do pojazdów.
    Auta z nowymi wideorejestratorami będą "służyć" w komendach w Rykach, Puławach, Lubartowie, Hrubieszowie, Białej Podlaskiej, Biłgoraju, Opolu Lubelskim, Tomaszowie Lubelskim i Lublinie.

    - Ople "uzbrojone" w wideorejestratory będą jeździły nie tylko w najbliższych okolicach tych miast. Będzie ich można spotkać na głównych drogach całego województwa - mówi Arkadiusz Kalita.

    Nowe wideorejestratory to sprzęt z najwyższej półki. Kamery zapisują obraz w technice cyfrowej. Policjanci mogą nagrywać wszystko to, co dzieje się z tyłu i z przodu radiowozu. Dzięki optycznemu i cyfrowemu zoomowi, pirat drogowy będzie widoczny już z odległości kilometra! Policjanci bez problemu zidentyfikują rejestrację, a nawet twarz kierowcy. Po zatrzymaniu przez policjantów kierowca, który popełnił wykroczenie, może obejrzeć swoje wyczyny na siedmiocalowym monitorze LCD.

    Pirat nie ma szans na ucieczkę. "Sreberka" wyposażone są w potężne, benzynowe silniki o mocy 250 KM. Auta są w stanie dogonić najszybsze pojazdy, a nawet motocykle. Lubelska policja udowadniała to wiele razy. Zanim wideorejestratory pojawiły się w nowych oplach, drogówka miała już kilka tak szybkich pojazdów. Jeździły m.in. po drogach Lublina, Zamościa i Łukowa.

    - W tej chwili to najskuteczniejsza broń w walce z brawurą i głupotą na drodze. Kierowcom nie pomagają nawet ostrzeżenia przez CB-Radio - zapewnia Arkadiusz Kalita.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo