Rok 2008 - było dobrze, a nawet znakomicie!

    Rok 2008 - było dobrze, a nawet znakomicie!

    Artur Borkowski, Teresa Dras, Paweł Franczak

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Chociaż zgodnie oceniliśmy, że w 2008 roku dobrze się działo w lubelskiej kulturze, to jednak sami siebie zaskoczyliśmy miażdżącą przewagą plusów nad minusami. Dziwne to, ale prawdziwe.
    Planowaliśmy zrobić zestawienie po bożemu, czyli wybrać 10 zdarzeń najbardziej wartościowych i 10 gniotów, ale do tej drugiej kategorii po prostu nie znaleźliśmy wystarczającej liczby kandydatów. Więc do licha z symetrią. Cieszmy się z dobrej kondycji lubelskiej kultury, bo drugi taki dziwny rok może się szybko nie powtórzyć.

    Plusy



    Inne Brzmienia

    Nieważne, że Morcheeba - główna gwiazda festiwalu zagrała trochę poniżej oczekiwań. Nieważne, że na Starym Mieście, gdzie organizowane były imprezy, pojawiło się kilka tysięcy słuchaczy, zamiast oczekiwanych kilkudziesięciu. Ważne, że Inne Brzmienia były pierwszym lubelskim festiwalem robionym z takim impetem, z taką promocją i za takie pieniądze (organizacja kosztowała ok.
    2 mln zł). Ważne, że nareszcie Lublin się doczekał koncertów światowej klasy wykonawców, co do tej pory wydawało się niemożliwe. Ważne, że przez te kilka dni mogliśmy poczuć się jak obywatele przyzwoitego europejskiego miasta, z własnym przyzwoitym festiwalem muzycznym, bo do tej pory czuliśmy się muzycznym zaściankiem, z którego trzeba wyjechać, żeby posłuchać dobrej muzyki. A tej było sporo. Co ciekawe, najlepiej na festiwalu zaprezentowali się muzycy z obrzeży głównego nurtu. Bardzo dobrze zagrali klezmerski Kroke, Voo Voo i towarzyszący im Haydamaky z Ukrainy.

    Dhoad i Fanfara Zimbrul

    Dobrych, a nawet świetnych koncertów w 2008 r. w Lublinie nie brakowało. Ale te zasługują na wyróżnienie z dwóch powodów. Po pierwsze, były doskonałe muzycznie. Na Fanfara Zimbrul - cygańskiej kapeli weselno-pogrzebowej - widzowie Filharmonii bawili się "w węża". Tak, tego "węża", którego znamy raczej z wesel i imprez urodzinowych pięciolatków. Na Dhoad - Cyganach z Indii, widownia wyśpiewywała skomplikowane wersy utworów w języku urdu. Tak, zazwyczaj mrukliwi i nieśmiali lublinianie chóralnie śpiewali hinduskie piosenki a cappella, i to z własnej nieprzymuszonej woli! Świat się kończy... Ale ważniejszy powód to ten, że obydwa zespoły są znakiem, iż w Lublinie jest możliwe (choć niełatwe) pokazywanie bardzo egzotycznych kultur. I to z sukcesem! Nareszcie przyjęliśmy do wiadomości, że istnieją gatunki inne niż pop i rock, że metrum może być nie "na cztery" i że są na tym świecie wybitni artyści, którzy wcale nie pochodzą z USA. Trochę czasu wychowanym na Bajmie lublinianom to zajęło, ale "lepiej późno niż później".

    La Traviata

    Napoleon Bonaparte mawiał: "Wielkość sukcesu mierz ilością wrogów!" Jeśliby podążyć za radą wodza, to wystawienie "La Traviaty" Giuseppe Verdiego przez Teatr Muzyczny było jednym z największych sukcesów w historii tego miasta. Zanim doszło do premiery, pomysł był najpierw wyśmiewany, później wyszydzany, następnie opluwany, a potem znów wyśmiewany i tak "w koło Macieju". Całe szczęście, że wspomnianym wrogom po pierwszym w historii Lublina przedstawieniu operowym nie było do śmiechu, a i opluwać nie było czego. Opera Verdiego nie dość, że nagłośniona jak żadne inne zeszłoroczne wydarzenie w Lublinie, nie dość, że przygotowana z przynależnym operze rozmachem, to przyjęto ją zaskakująco dobrze. Wbrew zapowiedziom zelotów hala "Globus" pękała w szwach, recenzje były pozytywne, sponsorzy nie żądali zwrotu pieniędzy, a tenor nie udusił się na scenie. Najbardziej w pamięć zapadli odtwórczyni roli Violetty Valery - Joanna Woś i grający Alfreda Germont Tomasz Janczak. Ta pierwsza za wyśmienitą formę wokalną. Ten drugi, niestety, wprost przeciwnie. I to jedyna łyżka dziegciu w tej beczce miodu.

    1 3 4 5 »

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo