Menu Region

Historia Świąt Wielkanocnych

Historia Świąt Wielkanocnych

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Kurier Lubelski

Agnieszka Kasperska

2Komentarze Prześlij Drukuj
Historia Świąt Wielkanocnych Historia Świąt Wielkanocnych

Wielkanoc zawsze zaczyna się rezurekcją (© Piotr Jaruga)

Podczas soboru nicejskiego w 325 roku ustalono, że Wielkanoc będziemy obchodzić w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca.
Wielkanoc zawsze zaczynała się rezurekcją. Do niedawna odprawiano ją wyłącznie w niedzielny poranek. Dziś coraz częściej odbywa się w sobotę późnym wieczorem. Niezmienne jest jedno. Dopiero po rezurekcji można zasiąść do świątecznego śniadania. Zaczynamy je od składania sobie życzeń i "stuknięcia" się jajkiem. Każda z osób zasiadających przy stole musi spróbować wiktuałów, które w Wielką Sobotę święciliśmy w koszyczku.

W ciągu wieków polskie obyczaje wielkanocne bardzo się zmieniały. Dziś nikt już nie stawia na świątecznym stole półmiska ze świńską głową. Jego rolę przejął baranek z ciasta, masła lub marcepanu. To symbol niewinności i
męczeńskiej śmierci.

Jajka i pisanki traktujemy już wyłącznie jako symbol nowego życia i zmartwychwstania. Tymczasem w słowiańskich wierzeniach ludowych jajko symbolizowało wszelką pomyślność. Stąd też zakopanie go na polu w pierwszy dzień Wielkanocy miało zapewnić urodzaj, a wkopanie pod budowany dom zapewniało przyszłym mieszkańcom szczęście i dostatek. Wierzono też, że jajko pod drzewem owocowym przyczyni się do obfitego zbioru. Pisanka położona w oborze, kurniku lub chlewie oraz smarowanie pisanką po grzbietach domowych zwierząt miało sprawić, że rosną zdrowe i dorodne.

Na świątecznym stole niezwykle ważną rolę zajmuje zajączek. W starożytności był symbolem nieśmiertelności, odradzania się przyrody i płodności. Czczony był już od czasu boga Ozyrysa, który wcielił się w postać zająca, aby uniknąć śmierci. Do Polski zajączek przywędrował na początku XIX wieku i zadomowił się na dobre. Przybył z Niemiec i początkowo osiedlił się tylko na Śląsku i Pomorzu. Na Lubelszczyznę trafił po kolejnych stu latach. Dopiero 50 lat później pojawiły się u nas pierwsze zajączki jadalne, które są pomysłem Niemców. Na naszym rynku pojawiły się jako produkty z ciasta bądź cukru. Czekoladowe zajączki to kwestia ostatnich 20 lat.

W XIV wieku na ziemie polskie przywędrował z Wileńszczyzny śmigus-dyngus. Polewanie wodą nawiązuje do praktyk pogańskich, łączących się z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i co rok odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia.

Nie praktykuje się już natomiast rozpowszechnionego w XIX wieku na kresach wschodnich wołoczenia, czyli wielkanocnego kolędowania. Był to zwyczaj, który zawędrował na wsie Lubelszczyzny z Podlasia. Dzieci odwiedzały wtedy swoich chrzestnych rodziców i otrzymywały od nich drobne prezenty. Były to najczęściej pisanki, słodycze lub pieniądze. Korzenie tej tradycji sięgają czasów, kiedy chłopi w Wielkanoc, chodząc od domu do domu, zbierali po kilka jaj, aby zanieść je swojemu panu wraz ze świątecznymi życzeniami.

W ciągu ostatnich 150 lat znacznie straciły na znaczeniu wróżby wielkanocne, do których nasi przodkowie przykładali niezwykłą wagę. Nasze babki liczyły jaja leżące na stole podczas wielkanocnego śniadania. Parzysta ilość oznaczała rychłe zamążpójście, a podarunek z kraszanek od ukochanego wróżył udany związek. Panny zakręcały też dwoma jajkami. Jeśli zbliżyły się do siebie - wróżyły szczęśliwą miłość.
Reklama
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

rezurekcja rano - od czasu zaborów

+19 / -21

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Eleonora (gość)  •

...Poranna rezurekcja jest polskim zwyczajem pochodzącym z czasów zaborów - w zaborze rosyjskim zabronione były nocne nabożeństwa, msza i procesja rezurekcyjna musiała więc odbywać się rano.

http://www.kosciol.pl/article.php/20080321211036293

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ha! ja od razu podejrzewałem,że zajonc

+32 / -22

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dudeq (gość)  •

to niemiec jest! hilterjuden w ucho drapany.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama