Prozę zamieni w czystą poezję

    Prozę zamieni w czystą poezję

    Tamara Gong

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Chciałbym, aby przestrzeń "Widnokręgu" rozrosła się poza kadr. Żeby horyzont rozszerzył się dalej niż scena - mówi Jerzy Kalina, słynny scenograf, filmowiec, performer. U niego jest to możliwe.
    Wiadomość o prapremierze adaptacji "Widnokręgu" na lubelskiej scenie dramatycznej, dokonanej i reżyserowanej przez Bogdana Toszę, zelektryzowała nie tylko wielbicieli prozy Wiesława Myśliwskiego, dwukrotnego laureata nagrody Nike. Również tych, którzy poznali dorobek scenografa spektaklu - Jerzego Kaliny.

    To człowiek legenda. Po dyplomie z malarstwa szybko porzucił sztalugi dla działań artystycznych bardziej nośnych społecznie, spektakularnych. W latach 70. zasłynął jako pionier sztuki happeningu i performance, autor pamiętnych instalacji burzących rutynę życia i myślenia obowiązującą w państwach "demoludów".

    W latach 80. włączył się w nurt kultury niezależnej. Od stanu wojennego datuje się jego współpraca z Kościołem. Był przyjacielem ks. Jerzego Popiełuszki, tworzył oprawy plastyczne do jego mszy za ojczyznę. W kościołach realizował też swoje instalacje. Jest autorem grobowca upamiętniającego śmierć księdza Jerzego na warszawskim Żoliborzu, jak również pomnika katyńskiego w Podkowie Leśnej i pomnika marszałka Piłsudskiego w warszawskiej AWF. Kalina projektował plastyczne oprawy mszy podczas pielgrzymek Jana Pawła II do Polski.

    Spełnia się równocześnie jako autor filmów, dokumentów, a pod koniec lat 80. związał się z teatrem, jako scenograf i autor własnych spektakli. Realizując np. "Pielgrzymów i tułaczy" narodowe symbole wpisał we fragmenty "Ksiąg Pielgrzymstwa Polskiego" Adama Mickiewicza i notatek z Sybiru powstańca styczniowego Władysława Daniłowskiego. Posługując się plastycznym językiem przywoływał "Dziady", Sierpień '80, Grudzień '81, ułanów i aparatczyków.

    W teatrze Jerzy Kalina współpracuje m.in z Kazimierzem Kutzem, z którym wystawiał dramaty Tadeusza Różewicza - "Kartotekę" (1999) i "Na czworakach" (2001) w Teatrze Narodowym oraz "Spa ghetti i miecz" w Starym Teatrze w Krakowie (2000). Wspólnie na krakowskiej scenie zrealizowali także "Pieszo" Sławomira Mrożka (2003).

    Pracował też m.in. z Ireną Jun. Z Janem Peszkiem przygotował przedstawienie "Wariata i zakonnicy" Witkacego (1992) oraz "Sanatorium pod Klepsydrą" wg Brunona Schulza w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie (1995). Powiedzieć o jego pracy, że projektuje scenografię to za mało. Bogdan Tosza, jak inni podkreśla, że Kalina ją współtworzy.

    Jerzy Kalina, rocznik 44, zbyt dobrze pamięta brzemię stalinowskiej ideologii na barkach zwykłych obywateli, by nimi teraz w lubelskim spektaklu, mimowolnie nawet, epatować. Oczywiście w retrospektywnej opowieści o życiu bohatera "Widnokregu", sięgającej tamtych lat, nie może zabraknąć określonych symboli, znaków, emblematów. Jednak artysta zaznacza:

    - Nie chcemy pokazywać tego świata z perspektywy pseudosentymentalnej, jak jest obecnie w modzie. Człowieka w przestrzeni komunistycznej, czy też socjalistycznej, pokazujemy jako podlegającą destrukcji istotę ludzką. Bliższe to jest jednak poezji niż realistycznym przekazom, które byłyby tu zgubą. Nie będzie dosłowności, choć oczywiście są elementy ze świata realnego, jak na przykład kostiumy, których zrobiliśmy aż osiemdziesiąt, a które osadzają bohaterów w czasie i przestrzeni. W poetyckim obrazie pojawią się: mgły, deszcze, burza i wiatr. Siły natury, żywioły, którym człowiek podlega tak jak siłom dyktatury totalitarnej.

    Nie polityka, a poezja jest zatem żywiołem tego spektaklu. Nie może być inaczej, skoro, jak mówi Jerzy Kalina, jego treścią jest wędrówka wgłąb duszy człowieka. Wędrówka aż poza widnokrąg, w wymiar ostateczny, gdzie rodzą się szepty transcendentalne.

    Przedstawienie reżyseruje, wedle własnej adaptacji, Bogdan Tosza, wielki admirator Wiesława Myśliwskiego. - Widnokrąg to jest to miejsce pomiędzy niebem z ziemią, do którego dążymy, coś, co jest za nami i ciągle przed nami - uważa reżyser.

    Zdarzenia oglądamy przez pryzmat wspomnień i przeżyć głównego bohatera. Najpierw dziecka, potem chłopca, wreszcie człowieka dojrzałego.

    Jerzy Kalina artysta wszechstronny


    Jeden z najwszechstronniejszych polskich artystów: malarz, absolwent warszawskiej ASP, rzeźbiarz, twórca instalacji i akcji plastycznych, performer, scenograf, autor przedstawień teatralnych, filmów krótkometrażowych i dokumentalnych. Od początku lat 70. pokazywał akcje plastyczne burzące PRL-owską szarość. Nawiązywał w nich do obrzędowości i religii, podejmował polemikę z narodowymi symbolami. Najsłynniejszy z nich to Pomnik Anonimowego Przechodnia - na rogu ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej w Warszawie (1977), gdzie sylwetki ludzkie były "zakopane" w chodniku. W 2005 r. otrzymał Grand Prix za film PARTYZANCKA SZKOŁA podczas 4. Międzynarodowych Dni Filmu Dokumentalnego "Rozstaje Europy" w Lublinie.

    31 stycznia, premiera. Widnokrąg wg Wiesława Myśliwskiego. Teatr im. J. Osterwy w Lublinie


    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo