Cały czas pytam

    Cały czas pytam

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Prezentujemy zapis czatu z Krzysztofem Grabczukiem, marszałkiem województwa lubelskiego. Włodarz regionu na pytania internautów odpowiadał wczoraj - dokładnie w rocznicę objęcia stanowiska
    Jak ocenia Pan rok swojego urzędowania?

    Zdecydowanie przyspieszyliśmy budowę lotniska w Świdniku, Teatru w Budowie, a także realizowanego od 25 lat szpitala w Chełmie.

    Urząd Marszałkowski miał też istotny wkład w powstające centrum dystrybucji Poczty Polskiej. To inwestycja warta ok. 200 mln zł. Cieszę się także, że podpisaliśmy porozumienie ze spadkobiercami rodziny Zamoyskich. Dzięki temu województwo przestało pełnić rolę "pasera" zagrabionego majątku.

    Niektórzy uważają, że to nie samorząd, lecz rząd, powinien rozwiązać sprawę Kozłówki.

    Właścicielem Muzeum Zamoyskich jest samorząd województwa. Od kilku lat w sądzie toczyła się sprawa i wszelkie opinie wskazywały, że ją przegramy.
    Przypomnę, że na początku żądania spadkobierców sięgały kwoty 30 mln zł. Poza tym własność prywatna jest jedną z największych wartości i powinniśmy ją szanować. Nie chciałbym, podobnie jak każdy, aby ktokolwiek zabrał mi dom i nie chciał go oddać.

    Co Pan zrobił dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców regionu?

    Kompetencje marszałka w tym zakresie są dość ograniczone. Jednak z własnych środków przekazaliśmy Komendzie Wojewódzkiej Policji 400 tysięcy złotych na zakup specjalistycznego sprzętu.

    Ile osób z Chełma, z którego Pan pochodzi, dostało ciepłą posadkę w Urzędzie Marszałkowskim?

    Ciepłej posadki nie dostał nikt. Ale udało mi się sprowadzić kilku bardzo dobrych specjalistów, którzy ciężko pracują.

    Co z promocją Lubelszczyzny? Jakich działań można się spodziewać w tym zakresie i kiedy?


    W ub.r. otrzymaliśmy środki finansowe na program Marka Lubelskie, który będzie realizowany w tym roku. Poza tym w Regionalnym Programie Operacyjnym do roku 2013 na turystykę zarezerwowano około 6 mln euro. Z tych pieniędzy może skorzystać każdy - zarówno samorządy, jak i organizacje pozarządowe.

    Czy zamierza Pan kandydować do Parlamentu Europejskiego? Jeśli tak, kiedy weźmie Pan urlop na czas kampanii?

    Decyzję w tej sprawie podjąłem, ale poinformuję o niej w lutym.

    Usłyszeliśmy plusy Pańskiej kadencji. A teraz odrobinę pokory: czy ma Pan sobie coś do zarzucenia?

    Bardzo wiele. Każdą rzecz, którą robiliśmy, można było zrealizować lepiej.

    Proszę o konkrety.

    Najchętniej o moich porażkach mówi opozycja, więc konkrety zostawiam im.

    A więc zgadza się Pan z zarzutami opozycji?


    Gratuluję odważnego stawiania pytań.

    Kiedy w końcu polatamy ze Świdnika? I czy Teatr w Budowie zostanie zakończony chociaż za Pana życia?


    Moim marzeniem jest, aby lotnisko ruszyło przed ME w piłce nożnej. W teatrze mam nadzieję być na pierwszym spektaklu.

    Czy zamierza Pan dokonać zmian w zarządzie województwa? Kogo chciałby Pan wymienić z grona swoich najbliższych współpracowników?

    Nie planuję żadnych zmian.

    Co w takim razie z panem Markiem Flasińskim (firma jego żony dostała dofinansowanie z RPO - dop. red.)? Nie poniesie konsekwencji?

    Marszałek Marek Flasiński ciężko pracuje. A konsekwencje już poniósł. Poza tym, jak wiadomo, zwróciłem się do kilku instytucji zewnętrznych z prośbą o sprawdzenie tej sprawy. W chwili obecnej trwa kontrola RIO.

    A co z panem Bratkowskim? IPN umieścił go na liście współpracowników SB jako TW Agro.

    Nie znam tej sprawy do końca i nie chciałbym jej komentować.

    Jaki jest finał Pana sprawy w prokuraturze o poświadczenie nieprawdy?

    Muszę przyznać, że nigdy specjalnie się tym nie interesowałem, nie wiem, na jakim etapie jest sprawa. Jestem jednak spokojny o jej finał.

    Dlaczego w Teatrze Muzycznym i Filharmonii Lubelskiej prowadzona jest polityka partyjnych łupów? Przykład - Jan Sęk, związany z PSL, wybrany na dyrektora FL...

    Nic nie wiem o łupach. Pan Sęk został wyłoniony w konkursie stosunkiem głosów 5:4. Nie miałem na to żadnego wpływu.

    Niewiele Pan wie o Bratkowskim, o filharmonii... Może powinien Pan kogoś zapytać, co się dzieje w urzędzie i podległych instytucjach?


    Pytam cały czas.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo