Sport

    Hiszpan Rafael Nadal najlepszy również na kortach w Australii

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Roger Federer nie wyrównał rekordu Amerykanina Pete’a Samprasa i nie wygrał po raz 14. turnieju Wielkiego Szlema. W niedzielnym finale Australian Open znów lepszy był Rafael Nadal (7:5, 3:6, 7:6 [7-3], 3:6, 6:2). Tak jak w finale ostatniego Wimbledonu i w trzech ostatnich finałach Roland Garros.
    - Nie czuję się teraz zbyt dobrze. Chciałbym jednak podziękować za wsparcie wszystkim ludziom, którzy we mnie wierzyli - zwrócił się po meczu do kibiców Federer. - Boże, to mnie zabija - dodał i... rozpłakał się. Po raz drugi w Melbourne. Trzy lata temu płakał po finałowym zwycięstwie nad Cypryjczykiem Marcosem Baghdatisem.

    Szwajcara pocieszał nawet Nadal, który zaraz po otrzymaniu pucharu za zwycięstwo podszedł do niego, objął i przez chwilę po cichu rozmawiali.


    - Przepraszam, Roger, doskonale wiem, jak paskudnie się teraz czujesz - powiedział chwilę później na głos. - Pamiętaj jednak, że wciąż jesteś wielkim mistrzem, jednym z największych w historii. Jestem też pewien, że w końcu dorównasz Samprasowi - dodał Nadal, dla którego był to z kolei szósty triumf w Wielkim Szlemie. Został też pierwszym w historii Hiszpanem, który wygrał Australian Open. W nagrodę otrzymał czek na 2 mln australijskich dol. (1,28 mln dol.). Federer musiał się zadowolić połową tej sumy.

    Szwajcar podkreślał przed meczem, że wiele pracy podczas dwóch dni przerwy (awansował do finału w czwartek) włożył w pracę nad serwisem. Nie było tego jednak widać na korcie, bo Nadal znakomicie returnował i to on długimi chwilami przejmował inicjatywę w grze.

    Hiszpan zaczął słabnąć dopiero w końcówce. Widać było wyraźnie, że czuje w nogach ponadpięciogodzinny półfinał ze swoim rodakiem Fernando Verdasco. Federer nie był jednak w stanie tego wykorzystać. Szwajcar wyraźnie nie miał w finale swojego dnia. Psuł dużo piłek, zwłaszcza z bekhendu. Po nim z kolei widać, że ma coraz większy kompleks na punkcie Nadala, którego nie potrafi pokonać od listopada 2007 roku.

    Nudnym i jednostronnym widowiskiem był za to sobotni finał kobiet, w którym Amerykanka Serena Williams rozgromiła 6:0, 6:3 Rosjankę Dinarę Safinę. Mecz trwał zaledwie 58 minut, a jego wynik to głównie zasługa fatalnej gry młodszej siostry słynnego Marata, która po prostu spaliła się psychicznie.

    "Może i nie pije wódki jak jej brat, ale poza tym niczym się nie różnią. Ten sam obłęd w oczach i demony w głowie" - podsumował wychodzący w Melbourne dziennik "Herald Sun".

    Dla Williams to dziesiąty w karierze wielkoszlemowy tytuł w singlu. Czwarty w Australii, gdzie triumfowała w tym roku również w deblu, razem ze swoją starszą siostrą Venus. Serena została dzięki temu najbogatszą sportsmenką świata. W sumie tylko na korcie zarobiła w całej karierze 23,5 mln dol.

    Rywalizację deblistów wygrali Bob i Mike Bryanowie. Amerykańscy bliźniacy pokonali w finale 2:6, 7:5, 6:0 pogromców Łukasza Kubota i Olivera Maracha - Mahesha Bhupathiego z Indii i Marka Knowlesa z Bahamów.

    W finale gry podwójnej juniorek Polka Sandra Zaniewska i Serbka Alexandra Krunic przegrały 1:6, 6:2, 4:10 z Amerykanką Christiną McHale i Chorwatką Ajlą Tomljanovic.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    W związku ze zdobyciem Pucharu Polski przez Legię Warszawa, w eliminacjach Ligi Europy zagra czwarta drużyna
    1 Legia Warszawa Live 37 43 21 10 6 70-32
    2 Piast Gliwice Live 37 40 20 9 8 60-45
    3 Zagłębie Lubin Live 37 38 17 9 11 55-42
    4 Cracovia Live 37 36 16 10 11 66-50
    5 Lechia Gdańsk Live 37 32 14 10 13 53-44
    6 Pogoń Szczecin Live 37 30 12 17 8 43-43
    7 Lech Poznań Live 37 27 14 6 17 42-47
    8 Ruch Chorzów Live 37 21 11 8 18 40-60
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Wisła Kraków Live 37 32 12 15 10 61-45
    2 Śląsk Wrocław Live 37 31 12 12 13 41-46
    3 Jagiellonia Białystok Live 37 28 13 6 18 46-62
    4 Korona Kielce Live 37 27 10 15 12 39-45
    5 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 26 10 12 15 39-50
    6 Górnik Łęczna Live 37 24 10 9 18 40-53
    7 Górnik Zabrze Live 37 23 6 18 13 38-51
    8 Podbeskidzie Bielsko-Biała Live 37 20 9 12 16 45-63
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Wisła Kraków, Górnik Zabrze, Lechia Gdańsk i Ruch Chorzów zostały ukarane odjęciem jednego punktu za niespełnienie wymogów licencyjnych
    1 Legia Warszawa Live 30 60 17 9 4 58-28
    2 Piast Gliwice Live 30 58 17 7 6 49-36
    3 Pogoń Szczecin Live 30 46 10 16 4 36-30
    4 Zagłębie Lubin Live 30 45 12 9 9 41-37
    5 Cracovia Live 30 45 12 9 9 57-42
    6 Lech Poznań Live 30 43 13 4 13 37-38
    7 Lechia Gdańsk Live 30 38 10 9 11 45-37
    8 Ruch Chorzów Live 30 38 11 6 13 37-46
    9 Podbeskidzie Bielsko-Biała Live 30 38 9 11 10 37-46
    10 Korona Kielce Live 30 37 9 10 11 32-37
    11 Wisła Kraków Live 30 36 8 13 9 45-35
    12 Jagiellonia Białystok Live 30 35 10 5 15 37-54
    13 Śląsk Wrocław Live 30 34 8 10 12 28-37
    14 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 30 33 8 9 13 33-43
    15 Górnik Łęczna Live 30 31 8 7 15 30-43
    16 Górnik Zabrze Live 30 25 4 14 12 33-46