Lepiej późno niż wcale

    Lepiej późno niż wcale

    Michał Oksiński

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Najpóźniej za półtora miesiąca zostanie ogłoszony przetarg. Wyłoni on firmę, która na zlecenie miasta będzie przechowywać odholowane wraki. Jeśli po sześciu miesiącach nie zgłosi się ich właściciel, przejdą na własność gminy.
    O tym, że Lublin ma problem ze zdewastowanymi, porzuconymi samochodami, piszemy od dawna. O tym, że z wrakami problem ma również ratusz, napisaliśmy w tekście pt. "Kto przegapił wraki?" z 29 stycznia br.

    Przypomnijmy. Pojazd nieposiadający tablic rejestracyjnych lub którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez Straż Miejską. W takich przypadkach najpierw poszukiwany jest właściciel auta.
    Jeśli nie można go odnaleźć, bądź sytuacja prawna własności pojazdu jest nieuregulowana, funkcjonariusze wysyłają do ratusza wniosek o wydanie decyzji na usunięcie wraku. Tu pojawia się problem, ponieważ żaden z wydziałów ratusza nie ma jeszcze tego w swoich kompetencjach. Wkrótce ma to ulec zmianie.

    - Mamy już przygotowane procedury prawne, musimy ogłosić przetarg. Szukamy firmy, która udostępni miejsce, gdzie trafi porzucone, a przez nas odholowane auto. Przetarg zostanie ogłoszony najpóźniej za półtora miesiąca - zapewnia Marian Stani, dyr. Wydziału Ochrony Środowiska UM Lublin.

    Odholowane auto trafi na parking. Jeśli w ciągu 6 miesięcy nie zgłosi się po nie właściciel, wrak przejdzie na własność gminy i zostanie prze-znaczony do demontażu. - Parkowanie przez sześć miesięcy to duży koszt. Mamy w budżecie na ten cel zarezerwowane 100 tys. zł. Jeśli właściciel auta się odnajdzie, powinien zapłacić koszty parkowania - dodaje dyr. Stani.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo