Wśród 7 wspaniałych

    Wśród 7 wspaniałych

    Paweł Franczak

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    W subiektywnym rankingu, który przygotowała krytyk sztuki, Monika Małkowska, dziennikarka "Rzeczpospolitej", lubelski grafik Mariusz Tarkawian został wymieniony wśród siedmiu najbardziej obiecujących polskich artystów.
    "Mariusz Tarkawian (1983). Dyscyplina: Rysunek, komiks. Najważniejsza umiejętność: Błyskotliwe i błyskawiczne reakcje na gorące wydarzenia" - tak opisuje grafika Małkowska w "Rzeczpospolitej", w podsumowaniu nazwanym: "7 wspaniałych, czyli perspektywy na dalszy sukces".

    Po pierwsze - rysuje bardzo szybko. Po drugie: rysuje bardzo szybko i bardzo dobrze. Po trzecie: "już na drugi dzień jego rysunki stają się odkryciem dla oglądającego, wywołując zdziwienie" - tak z kolei pisze o nim Jan Gryka.

    Jak widać, lakoniczne opisy najlepiej pasują do studenta lubelskiego Wydziału Artystycznego (w tym roku broni pracy magisterskiej).
    Bo i same jego rysunki są dość zwięzłe i treściwe. Są też z reguły surowe, często niedopowiedziane - jak w cyklu "Tribute to Andrzej Wróblewski" ("Hołd dla Andrzeja Wróblewskiego"), na których fragmenty postaci inspirowanych twórczością wielkiego malarza rozpływają się w tle. Nienarysowane kończyny trzeba narysować sobie samemu, w wyobraźni. Najbardziej znane prace artysty, to te umieszczane w lubelskim miesięczniku kulturalnym "Zoom". Można o nich powiedzieć, że są graficznym odpowiednikiem street foto (fotografii ulicznej), której esencją są przypadkowe, pozornie nieinteresujące sytuacje.

    Można też Tarkawiana, z jego dynamiczną kreską, traktować jako fotografa prasowego, on sam porównuje się do kronikarza.

    - Ta reporterska maniera to z pewnością jeden z elementów moich prac i jako taki jestem rozpoznawalny - mówi. - Jestem kimś w rodzaju kronikarza, który biega wszędzie z kartką i ołówkiem. Ale staram się rozszerzać pole swojej działalności, wychodzić poza opisywanie rzeczywistości.

    Ma nawet na swoim koncie skandal, a raczej "skandalik", bo miał wyłącznie lokalny wymiar. Jedna z lubelskich gazet (i nie był to Kurier) zarzuciła mu obrazę uczuć religijnych po tym, jak narysował kościół przy ul. Filaretów jako statek kosmiczny. Skończyło się na krzykliwych artykułach, za to Tarkawian ten skandal może wpisać do swojego CV. W zawodzie artysty bardzo się to przydaje, podobnie jak rekomendacja znanego krytyka.

    Najnowsza wystawa Tarkawiana, 20 II, "Projekt Hołowno" , CK, Peowiaków 12

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo