Szpitalny zamęt

    Szpitalny zamęt

    Aleksandra Dunajska

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    - Nie było podpisywania żadnych umów "pod stołem" - zapewnił na wczorajszej konferencji prasowej Ryszard Śmiech, dyrektor szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie.
    Chodzi o porozumienie wynegocjowane w styczniu przez dyrekcję szpitala ze związkami zawodowymi.

    W ramach planu naprawczego, mającego uratować zadłużoną na prawie 100 mln zł placówkę, wszyscy pracownicy zadeklarowali zgodę na obniżenie pensji o 15 proc. Okazało się jednak, że lekarze podpisali z dyrekcją osobne porozumienie. Dzięki niemu medycy, mimo obniżki, mają dostawać specjalny dodatek wyrównawczy.


    W tej sprawie alarm podniosły inne niż lekarskie związki zawodowe.

    - Informowaliśmy wszystkich związkowców o możliwości zawarcia dodatkowych porozumień - tłumaczył wczoraj Ryszard Śmiech. - Przyczyną ustalenia dodatku dla lekarzy jest inny niż w przypadku pielęgniarek sposób wyliczania ich wynagrodzeń. Gdyby obniżyć im pensję zasadniczą o 15 proc., to mniejsze byłyby także naliczane od nich pochodne - dodatki stażowe, funkcyjne oraz dyżury. Dlatego finalnie lekarze, którzy dyżurują, straciliby więcej niż ustalone 15 procent.

    Dyrektor placówki przyznaje, że w efekcie spora grupa lekarzy dostanie pensje niższe tylko o kilka procent. - Jednak w wielu przypadkach obniżka dojdzie do 32 proc. , a w sumie dla całej tej grupy pracowników wyniesie 15 proc. - zaznaczył Śmiech.

    - Trudno mi to komentować, ale nie chciałabym też dopatrywać się tu niesprawiedliwości. Jednak jesteśmy zdenerwowane, bo nie wiedziałyśmy o tym dodatkowym porozumieniu z lekarzami - skomentowała Mariola Orłowska, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w szpitalu przy al. Kraśnickiej.

    Ryszard Śmiech zapewnił zaś wczoraj, że nie jest wykluczone podpisanie dodatkowych porozumień z przedstawicielami innych grup zawodowych.

    - Będą preferencje dla niektórych grup pielęgniarek. W czwartek siadamy do rozmów ze związkami - zaznaczył.

    Arkadiusz Bratkowski, członek zarządu województwa, podkreślił wczoraj, że satysfakcjonują go wyjaśnienia złożone w sprawie przez dyrekcję.

    - Nie wnikam w to, który lekarz dostanie mniej, a który więcej. Ważne, że globalnie obniżki we wszystkich grupach zawodowych wyniosą 15 proc. - mówił.

    Dyrektor Śmiech zapowiedział zaś, że zrobi wszystko, żeby 10 lutego pracownicy szpitala dostali zaległe pensje.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo