Sport

    Kowalczyk w brązie

    Kowalczyk w brązie

    Maciej Plich

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Justyna Kowalczyk w pierwszym swoim występie w mistrzostwach świata w Libercu wywalczyła brązowy medal na 10 km stylem klasycznym. To piętnasty w historii medal imprezy tej rangi dla Polski, ale dopiero pierwszy zdobyty przez kobietę.
    - Dla polskiego narciarstwa to tak samo historyczna chwila jak lot pierwszej kobiety w kosmos - cieszył się na mecie Grzegorz Mikuła, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego.

    Przed inauguracyjnym startem w Libercu na Kowalczyk zwrócone były oczy całego narciarskiego świata. Bez żadnej przesady! Nie nazwiska Finek, Norweżek, Włoszek, ale właśnie Polki odmieniane było w wielu językach, gdy szukano głównej kandydatki do złotego medalu.
    Nawet w oficjalnej zapowiedzi biegu na 10 km przygotowanej przez organizatorów duży tytuł informował "Faworytką jest Kowalczyk", a poniżej autorzy przypominali, że to właśnie podopieczna Aleksandra Wierietielnego wygrała w tym sezonie w Pucharze Świata dwa biegi techniką klasyczną na 10 km (Otepää i Valdidentro) i jest liderką pucharowej rywalizacji na dystansach.

    - Czujemy presję, ale Justyna jest dobrze przygotowana. Powinno być nieźle - asekurował się przed startem Wierietielny.

    Kowalczyk na trasę biegu ruszyła przedostatnia, kilka minut po godzinie 12. Za plecami miała tylko Finkę Aino Kaisę Saarinen - liderkę Pucharu Świata i jak się później okazało także mistrzynię świata. Przed sobą wszystkie pozostałe rywalki. Polka od początku spisywała się świetnie - dobrze radziła sobie na stromych zjazdach, co do tej pory nie zawsze było jej mocną stroną, na równie stromych podbiegach jak zwykle forsowała tempo. Na całej trasie (dwie pętle po 5 km każda) mogła także liczyć na doping polskich kibiców.

    - Justyna jest druga, będzie medal - krzyczał do słuchawki telefonu jeden z fanów z Ostrowa Wielkopolskiego, gdy Kowalczyk mijała punkt pomiaru czasu dwa kilometry przed metą.

    Wtedy Kowalczyk traciła do Saarinen 6,4 sekundy, nad Marianną Longą miała 0,8 sekundy przewagi. Medal był pewny, ale w jakim kolorze?

    Finka wytrzymała tempo na złoty medal, Włoszka niesamowicie przyspieszyła, Polka minęła linię mety z trzecim czasem. Kowalczyk cieszyła się jak dziecko. Widać było, że ten medal zdejmuje z niej ogromną presję, bo choć w czołówce jest już od kilku lat, ma medal igrzysk, to do mistrzostw świata na razie nie miała szczęścia.

    To już jej czwarta impreza biegaczki z Kasiny Wielkiej. W 2003 roku było "przetarcie" w Val di Fiemme i m.in. 48. miejsce na 10 km st. kl., wyniki z 2005 roku zniknęły z tabel po wpadce z lekiem, który co prawda nie był zabroniony, ale Polka zapomniała jego zażywanie zgłosić w terminie i zaliczyła kilka miesięcy dyskwalifikacji. W 2007 roku w Sapporo przegrała z przeziębieniem i najlepszy wynik jaki osiągnęła to dziewiąte miejsce na 15 km w biegu łączonym.

    - Chcieliśmy poprawić wynik z poprzednich mistrzostw świata i się udało. Teraz presja powinna być już mniejsza, co tylko pomoże Justysi - stwierdził Wierietielny, który zapowiedział już, że Kowalczyk nie wystartuje w sprincie.

    - Oczywiście kwalifikacje byłyby bezproblemowe, ale później starty w grupach są bardzo ciężkie. Trzeba uważać, by się nie potknąć, by się z kimś nie zderzyć. Skupimy się na biegach, gdzie szanse na medal są większe - wyjaśnił trener.

    Najbliższy start Justynę czeka w sobotę w biegu łączonym na 15 km, w czwartek sztafeta, a w następną sobotę bieg na 30 km.

    Narty były przygotowane na medal, nawet złoty!

    Z Justyną Kowalczyk rozmawia w Libercu Maciej Plich

    Trudno było sprostać roli faworytki?

    Bardzo, i dlatego jestem tak szczęśliwa. Było dziesięć bardzo mocnych dziewczyn, z których każda mogła wygrać. Przez 30 minut każda z nas walczyła z całych sił o każdą dziesiętną sekundy. Żadnej taktyki na ten start nie miałam, bo na mistrzostwach świata biegnie się od początku do końca z całych sił. Ja być może na początku miałam trochę skrępowane ruchy, gdy zobaczyłam na trasie tylu polskich kibiców, ale potem udało się opanować nerwy.

    Przed biegiem trener Wierietielny mówił, że wiele będzie zależało od smarowania nart. Udało się trafić z przygotowaniem nart?

    Zdecydowanie tak. Nartki miałam świetnie posmarowane. Chłopaki [testerzy pracujący dla Justyny Kowalczyk - red.] spisali się znakomicie, można powiedzieć na medal.

    Trasa Pani odpowiadała?

    Zdobyłam brązowy medal. To chyba znaczy, że trasa mi pasowała. Choć było trochę szybkich zjazdów, a ja, jak wiadomo, nie za bardzo je lubię. Można było zrobić coś głupiego i na przykład się przewrócić. Wszystko ułożyło się jednak bardzo dobrze. Warunki atmosferyczne także były w sumie dobre.

    Myślisz już Pani kolejnych biegach i medalach. Teraz powinno być już chyba łatwiej walczyć o medal?


    Na razie nie myślę o tym, co będzie w dalszej części mistrzostw. Jedno jest pewne, że nie wystartuję w sprincie. Uzgodniliśmy z trenerem Wierietielnym, że jeżeli w pierwszym starcie wywalczę medal, to nie będę biegła na najkrótszym dystansie. Cieszę się z tego, nie będę musiała się denerwować, czy dojadę do mety, czy ktoś mnie nie potrąci. Mam czas, aby trochę odpocząć, nacieszyć się medalem i znów skoncentrować.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    W związku ze zdobyciem Pucharu Polski przez Legię Warszawa, w eliminacjach Ligi Europy zagra czwarta drużyna
    1 Legia Warszawa Live 37 43 21 10 6 70-32
    2 Piast Gliwice Live 37 40 20 9 8 60-45
    3 Zagłębie Lubin Live 37 38 17 9 11 55-42
    4 Cracovia Live 37 36 16 10 11 66-50
    5 Lechia Gdańsk Live 37 32 14 10 13 53-44
    6 Pogoń Szczecin Live 37 30 12 17 8 43-43
    7 Lech Poznań Live 37 27 14 6 17 42-47
    8 Ruch Chorzów Live 37 21 11 8 18 40-60
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Wisła Kraków Live 37 32 12 15 10 61-45
    2 Śląsk Wrocław Live 37 31 12 12 13 41-46
    3 Jagiellonia Białystok Live 37 28 13 6 18 46-62
    4 Korona Kielce Live 37 27 10 15 12 39-45
    5 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 26 10 12 15 39-50
    6 Górnik Łęczna Live 37 24 10 9 18 40-53
    7 Górnik Zabrze Live 37 23 6 18 13 38-51
    8 Podbeskidzie Bielsko-Biała Live 37 20 9 12 16 45-63
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Wisła Kraków, Górnik Zabrze, Lechia Gdańsk i Ruch Chorzów zostały ukarane odjęciem jednego punktu za niespełnienie wymogów licencyjnych
    1 Legia Warszawa Live 30 60 17 9 4 58-28
    2 Piast Gliwice Live 30 58 17 7 6 49-36
    3 Pogoń Szczecin Live 30 46 10 16 4 36-30
    4 Zagłębie Lubin Live 30 45 12 9 9 41-37
    5 Cracovia Live 30 45 12 9 9 57-42
    6 Lech Poznań Live 30 43 13 4 13 37-38
    7 Lechia Gdańsk Live 30 38 10 9 11 45-37
    8 Ruch Chorzów Live 30 38 11 6 13 37-46
    9 Podbeskidzie Bielsko-Biała Live 30 38 9 11 10 37-46
    10 Korona Kielce Live 30 37 9 10 11 32-37
    11 Wisła Kraków Live 30 36 8 13 9 45-35
    12 Jagiellonia Białystok Live 30 35 10 5 15 37-54
    13 Śląsk Wrocław Live 30 34 8 10 12 28-37
    14 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 30 33 8 9 13 33-43
    15 Górnik Łęczna Live 30 31 8 7 15 30-43
    16 Górnik Zabrze Live 30 25 4 14 12 33-46