Z kryzysem nadciągają półmrok i oszczędzanie

    Z kryzysem nadciągają półmrok i oszczędzanie

    Witold Michalak, Aleksandra Dunajska, Artur Jurkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Widmo kryzysu zagląda do budżetówki. Zapowiadają się kontrole wydatków i cięcia w inwestycjach. Lubelski Sąd Rejonowy w pogoni za oszczędnościami pogrążył się w półmroku.
    Budynek sądu przy Krakowskim Przedmieściu 76 nigdy nie był jasnym wnętrzem, ale teraz zapanował tam grobowy półmrok. W żyrandolach brakuje żarówek, a z tych wkręconych pali się co druga. Tak wygląda walka o mniejsze koszty. Pracownicy wydziałów zostali pouczeni, że mają oszczędzać. - Jak kończymy pracę, to wyłączamy nawet listwy z napięciem, żeby w nocy nie paliły się diody przy monitorach i drukarkach - słyszymy w jednym z wydziałów SR w Lublinie.

    Zaciskać pasa musi także Sąd Okręgowy w Lublinie. - Będziemy oszczędzać głównie na inwestycjach, remontach i zakupach - mówi Halina Skikiewicz, dyrektor SO.

    Rząd zablokował 5 milionów, jakie miały być przeznaczone na budowę nowych sądów w Świdniku i Radzyniu Podlaskim.
    W tym roku nie będzie wymiany centralnego ogrzewania w budynku sądu przy Krakowskim Przedmieściu 47 ani okien w gmachu przy pl. Czechowicza. Będą sprawdzane wydatki wydziałów na rozmowy telefoniczne.

    Niewesoło jest w prokuraturze. - Mamy zmniejszony budżet o około 30 procent - przyznaje Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Trwa opracowywanie szczegółowego planu oszczędności. Podobnie jak w sądzie, także tutaj na pierwszy ogień pójdą inwestycje (remonty w Łukowie, Chełmie i Lubartowie). Tu także będą sprawdzane rachunki za rozmowy telefoniczne.

    Cięciami w budżecie państwa zaniepokojone są samorządy. - Obawiamy się zmniejszenia wysokości środków, które otrzymujemy w formie dotacji, subwencji czy udziału w podatkach od osób fizycznych i prawnych - przyznała Mirosława Puton, dyr. Wydz. Budżetu i Księgowości Urzędu Miasta Lublin.

    W grę wchodzą setki milionów złotych. Tylko z udziału w PIT i CIT Lublin zaplanował na ten rok dochód w wysokości 289,7 mln zł w swoim ponad 1,2 mld budżecie. Miasto otrzymuje pieniądze z budżetu centralnego m.in. na pomoc społeczną czy zadania w zakresie administracji. - Ewentualne braki będziemy musieli uzupełnić z własnych środków. Przecież nie możemy np. zaprzestać wydawania dowodów osobistych tylko z tego powodu, że nie dostaniemy wystarczających funduszy na to zadanie - tłumaczyła Puton.

    Urząd Wojewódzki planuje "cięcia" wydatków w wysokości 10 proc. budżetu województwa, czyli ok. 125 mln zł. Oszczędzanie zacznie się od mniej pilnych inwestycji i rezygnacji z zakupów. Urząd Marszałkowski na razie wie, że trzeba będzie ograniczyć wydatki. O szczegółach nikt nie mówi. - Na pewno będziemy oszczędzać na delegacjach, zatrudnianiu nowych pracowników etc. - informuje Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo