Plac Litewski czekają radykalne zmiany

    Plac Litewski czekają radykalne zmiany

    Artur Jurkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Deptak ma być przedłużony do ul. Kołłątaja, tylko pomnik Unii Polsko-Litewskiej ma pewność, że zostanie na obecnym miejscu. Pozostałe monumenty mogą zmienić lokalizację. Uliczka przed hotelem Europa oraz budynkami UMCS zostanie zamknięta.
    Ratusz ma już gotową wstępną listę oczekiwań wobec nowego wyglądu reprezentacyjnego fragmentu Lublina. Będą one jednocześnie wytycznymi do przyszłego konkursu architektonicznego na przebudowę placu. - Sprecyzowaliśmy nasze oczekiwania, ale to w dalszym ciągu wersja robocza - poinformował wczoraj Edward Pomorski, z-ca dyr. Wydz. Architektury, Budownictwa i Urbanistyki UM Lublin.

    Kluczową zmianą dla przyszłego wyglądu placu ma być wydłużenie deptaka.
    Pieszy pasaż ma sięgać do ul. Kołłątaja. Tym samym zamknięty dla ruchu kołowego byłby odcinek Krakowskiego Przedmieścia od ul. Kapucyńskiej do ul. Kołłątaja. - To wymusi dalsze zmiany w układzie komunikacyjnym i m.in. zamknięcie dla ruchu samochodów uliczki przy hotelu Europa, gdzie obecnie jest postój taksówek i parkingi - wylicza Pomorski.

    Ratusz chce też, aby samochody zniknęły sprzed gmachów Wydziału Politologii i Pedagogiki UMCS. - To otwarta kwestia, trwają w tej sprawie rozmowy z uczelnią - dodaje Pomorski.

    To nie jedyne oczekiwania, jakie magistrat ma wobec UMCS. Chciałby też, aby uniwersytet zgodził się na przeniesienie w inne miejsce stacji meteorologicznej a także udostępnił na usługi publiczne część swoich budynków stojących przy placu. - Mogłyby tam powstać sale wystawowe czy restauracje - precyzuje Edward Pomorski.

    Zmiany czekają też "układ pomnikowy" placu. Tylko monument poświęcony unii polsko-litewskiej ma zagwarantowane pozostanie w dotychczasowym miejscu. Pozostałe trzy pomniki: Konstytucji 3 Maja, Nieznanego Żołnierza oraz marszałka J. Piłsudskiego - mogą, ale nie muszą, zmienić swoją lokalizację.

    Ratusz chce też przekonać konserwatora zabytków, aby ten zgodził się na realizację inwestycji pod płytą placu. W wersji minimum mówi się o zlokalizowaniu w taki sposób infrastruktury niezbędnej do obsługi nowej fontanny. Plan maksimum zakłada budowę pod ziemią obiektów, w którym mieściłyby się np. kawiarnie.

    Ostateczną listę tego, co będzie można zmienić na placu, a co ma pozostać takie, jakie jest obecnie poznamy dopiero w przyszłym tygodniu, po debacie urzędników z konserwatorem zabytków oraz urbanistami i architektami.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo