Sobota z Kasią K.

    Sobota z Kasią K.

    Artur Borkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Dlaczego lubię Kasię Kowalską? Bo ma głos i serce. Zacznę od narządu, bez którego nie da się żyć. Wejdźcie na stronę www.kasiakowalska.pl i zobaczcie, jak można przejmować się losem ludzi i zwierząt. Serce rośnie!
    A głos? Ma go Kowalska i w ostrych rockowych numerach i w balladach, których pełno na jej najnowszej płycie "Antepenultimate" (co w tłumaczeniu na język polski oznacza "3 od końca"). Z pewnością płyta zasługuje na zdecydowanie wyższą ocenę, choćby za względu na chwytliwe, melodyjne refreny piosenek i niegłupie teksty dotyczące relacji damsko-męskich.

    - W każdym z nas są niezaspokojone pragnienia, tęsknoty i inne demony. Chciałam poprzez tę płytę lepiej je zrozumieć i oswoić - mówi o nowym materiale wokalistka.

    Kowalska śpiewała już i przed Stingiem i przed Robertem Plantem. Jutro zaśpiewa dla nas w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego (tam bilety na dwie godziny przed koncertem). Oprócz nowości obiecuje też starsze, przebojowe utwory, których ma w dorobku bez liku. Pani Kasi na scenie będą towarzyszyły tuzy rock-popowej sceny, m.in: Michał Grymuza - na gitarze i Wojtek Pilichowski na basie.

    Sobota, Centrum Kongresowe UP, ul. Akademicka 15. Godz. 18. Bilety: 40-60 zł

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo