Odtajnianie prac naukowych

    Odtajnianie prac naukowych

    AD

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Zgodnie z przepisami, prace naukowe powstające na publicznych uczelniach powinny być jawne. W praktyce wiele tych publikacji jest dostępnych jedynie dla wybranych.
    - Skoro naukowcy boją się ujawniać swój dorobek, to może oznaczać, że np. popełnili jakąś nierzetelność albo obawiają się, że mogą być posądzeni o plagiat - mówi Marek Wroński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który od lat zajmuje się plagiatami i etyką w nauce. Niejawne powinny być jedynie nieopatentowane jeszcze pomysły i badania prowadzone np. na rzecz wojska. To jednak wciąż tylko teoria.


    Na UMCS np. prace doktorskie są gromadzone w dziale zbiorów specjalnych. Oznacza to, że są traktowane jako rękopisy. Nie można ich ani wypożyczać, ani kopiować. Piotr Rudziński, szef takiego działu w Bibliotece Głównej UMCS mówi, że prace są udostępniane w czytelni. Ze zbiorów nie może skorzystać przypadkowa osoba. Zainteresowany musi wyjaśnić, z jakiego powodu chce skorzystać z publikacji. Z kolei studenci otrzymają materiały, jeśli dostarczą na piśmie wniosek przygotowany przez ich promotora. Zdarza się też, że naukowcy zastrzegają sobie, iż nie życzą sobie, aby ich praca była udostępniana. Podobne zasady obowiązują na innych lubelskich uczelniach.

    Z tymi praktykami zerwał już jeden z wydziałów AGH. Przymierza się do tego również Politechnika Lubelska. - Chcemy, aby każdy pracownik naszego wydziału oddał do uczelnianej biblioteki kopię swoich prac naukowych. Tych przygotowanych na politechnice, jak i na innych uczelniach w kraju i za granicą. Będą one powszechnie dostępne - obiecuje prof. Grzegorz Gładyszewski, prodziekan ds. studenckich Wydziału Podstaw Techniki Politechniki Lubelskiej.

    Pracownicy wydziału ma-ją to zrobić do 15 marca. - Nie będziemy na nikogo naciskać ani zmuszać - zapowiada prof. Grzegorz Gładyszewski. - Uważamy jednak, że każdy pracownik powinien ujawnić swój dorobek. Dla naukowej przejrzystości.

    Politechnika Lubelska planuje w najbliższej przyszłości rozszerzyć ten pomysł. - Profesor Zbigniew Pater, prorektor ds. nauki PL chce, aby wszystkie prace zostały umieszczone w cyfrowej bibliotece, a więc były dostępne w internecie - informuje Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy Politechniki Lubelskiej.

    Podobne zasady stosuje już wiele europejskich i amerykańskich uniwersytetów. Do przejrzystości naukowej namawia też m.in. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo