Plac Litewski schodzi pod ziemię

    Plac Litewski schodzi pod ziemię

    Artur Jurkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Na reprezentacyjnym placu Lublina będą mogły powstać budynki. Takie wstępne uzgodnienia zapadły podczas wczorajszego spotkania przedstawicieli służb ochrony zabytków i lubelskiego ratusza.
    - Oczywiście nie mówimy tu o żadnej galerii handlowej. Dążymy do tego, aby na placu pojawiły się obiekty, które sprawią, że ten obszar miasta będzie mógł żyć przez cały rok - zastrzegł Stanisław Fic, z-ca prezydenta Lublina.

    - Tzw. kubatura pojawiłaby się pod płytą placu, w jego centralnej części. Chodzi o przestrzenie, w których mogłaby się mieścić np. kawiarnia - precyzował Jacek Gurbiel, dyr. Wy-działu Architektury, Budownictwa i Urbanistyki UM Lublin.

    Budowa podziemnej części gastronomicznej wymusiłaby też postawienie obiektów na powierzchni placu. - Kawiarnia potrzebuje wejścia. Myślimy o przeszklonym, niewielkim budynku, z którego prowadziłyby schody do części pod-ziemnej - tłumaczył Gurbiel.


    - Cieszymy się ze zmiany stanowiska służb konserwatorskich, które do tej pory nie widziały możliwości ulokowania na placu, ani na jego powierzchni, ani w części podziemnej, żadnych budynków - nie ukrywał Fic. Zastrzegł jednak, że nowe obiekty na placu nie powstaną szybko. - Przebudowa pl. Litewskiego zostanie podzielona na etapy ze względu na koszty. Wstępnie szacujemy, iż inwestycja może pochłonąć do 35 mln zł. Budowa nowych obiektów na pewno nie będzie realizowana w początkowej fazie.

    Otwartą sprawą jest wygląd "nowego" placu w sąsiedztwie budynków UMCS, czyli pedagogiki oraz politologii. Początkowo miasto chciało np. zamknąć zupełnie dla ruchu aut uliczkę przebiegającą przy tych budynkach. - Obecnie dopuszczamy tam ciąg pieszo-jezdny. Przy czym pojazdy mogłyby się tam pojawiać tylko okazjonalnie. Na pewno zlikwidowany zostanie zlokalizowany tam parking - dodaje Gurbiel.

    Miastu pewnie nie uda się przekonać UMCS, aby uniwersytet część swoich obiektów oddał na cele publiczne. - Myśleliśmy o tym, aby w parterach pałacyków użytkowanych przez uczelnię mieściły się np. restauracje, sale wystawowe - przypominał Fic.

    - Sceptycznie podchodzimy do pomysłu, aby gastronomia prowadziła swą działalność w budynkach dydaktycznych - stwierdziła Justyna Reszko-Zygmunt, rzeczniczka UMCS. Miasto i uczelnia rozmawiają też m.in. o przesunięciu stacji meteorologicznej.

    Rezultaty tych uzgodnień będą wytycznymi w przygotowywanym przez miasto konkursie na przebudowę placu. Kluczową zmianą ma być przedłużenie deptaka do ul. Kołłątaja i 3 Maja. Zamknięta dla ruchu będzie uliczka przed hotelem Europa. Pomnik unii polsko-litewskiej ma zostać w obecnym miejscu, pozostałe trzy monumenty mogą być przemieszczane w obrębie placu.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo