Zielone światło dla podwyżek w LPEC

    Zielone światło dla podwyżek w LPEC

    Kamil Krupa

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Chociaż wszystkie firmy ograniczają koszty w związku z kryzysem finansowym, to dwie miejskie spółki, które z roku na rok generują zysk, radzą sobie na tyle dobrze, że planują wzrost uposażeń dla swoich pracowników. W tym roku więcej zarobią pracownicy MPWiK, a wczoraj podwyżki zaakceptowała rada nadzorcza LPEC.
    - Zgadzamy się na podniesienie uposażeń, ale pod warunkiem, że nie spowoduje to strat w spółce - zaznaczył Jacek Drozd, przewodniczący rady nadzorczej LPEC. Wczoraj zebrała się ona w celu wypracowania stanowiska w sprawie żądań załogi firmy, dotyczących wyższych zarobków. Opisywaliśmy je w ubiegłym tygodniu. Związki zawodowe domagają się podwyżki o 450 zł brutto na osobę (wcześniej mówiły o 1 tys. zł). Tymczasem średnia płaca w przedsiębiorstwie wynosi 3,8 tys. zł.

    Chociaż żądań związkowców zarząd nie zrealizuje, bo uważa, że to zbyt duże kwoty, to podwyżki i tak zostały przewidziane. W planie, jaki opracowano jeszcze w 2007 r., określono, że na tegoroczny wzrost płac firma przeznaczy 836 tys. zł, z czego blisko połowa tej kwoty zostanie przekazana na fundusz motywacyjny dla pracowników. Ten warunek nie podobał się związkowcom, którzy uważają, że system przyznawania nagród jest niejasny i dlatego weszli w spór zbiorowy z zarządem. Wczoraj rada nadzorcza opowiedziała się jednak za utrzymaniem systemu nagród.

    - Wierzymy, że obu stronom uda się porozumieć i ponownie przystąpić do negocjacji w sprawie płac oraz dodatku motywacyjnego - stwierdził przewodniczący Drozd.

    Jednocześnie podkreślił, że związki mogą się domagać zmiany wskaźnika płac, a nie konkretnej kwoty, jaka przypada na osobę.

    Tym samym rada nadzorcza poparła stanowisko Stanisława Kalinowskiego, prezesa LPEC. O tym, jakie ostatecznie kwoty wchodzą w grę, zadecydują negocjacje ze związkami.

    Na pewno podwyżki będą również w innej miejskiej spółce - w MPWiK. Zgodnie z wynegocjowanym jeszcze w ubiegłym roku porozumieniem, płace wzrosną w tej firmie o 8 proc. Średnia pensja w przedsiębiorstwie to 3, 3 tys. zł. A to oznacza, że pójdzie ona w górę o 264 zł. Więcej zarobią również pracownicy najbiedniejszej miejskiej firmy - MPK. Zgodnie z ustaleniami zawartymi jeszcze podczas kadencji poprzedniego prezesa, wzrost wyniesie 166 zł na osobę.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo