Nadajmy miastu ludzki charakter

    Nadajmy miastu ludzki charakter

    Teresa Dras

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Z dr. Mirosławem Haponiukiem, antropologiem kultury i dyrektorem Ośrodka Międzykultu-rowych Inicjatyw Twórczych Rozdroża rozmawia Teresa Dras.
    Centrum Kultury, z pomocą Kuriera Lubelskiego, planuje zrobić w Noc Kultury megahappening, z udziałem co najmniej 10 tys. ludzi. Chodzi o to, żebyśmy stanęli ramię w ramię, tworząc żywy obraz ludzika ukrytego w mapie Lublina. Czy warto zwoływać takie pospolite ruszenie?

    Warto organizować wszystko, co sprawia, że ludzie poczują się wspólnotą, a nie tylko anonimową masą. Wszystko, co powoduje, że poczujemy się odświętnie, a to znaczy - chociaż przez chwilę będziemy dla siebie lepsi. Warto, ponieważ w ten sposób utożsamiamy się z miastem - miejscem urodzenia bądź wyboru. Umacniamy wzajemne więzi, odnawiamy naszą wspólnotę i związki z naszym miejscem na ziemi. Zyskujemy poczucie, że uczestniczymy w czymś ważnym i świątecznym, na przekór nie zawsze radosnej codzienności. Wierzę, że nasze miasto dostanie nowej energii. My ją mu damy.

    Masowe imprezy mają aż taką moc?

    Zależy jakie. Koncerty popularnych gwiazdek wyzwalają w ludziach raczej ciemne moce, czasami aż strach przejść obok fanów tego rodzaju występów. Natomiast zdarzenie, które zostało zaplanowane na tegoroczną Noc Kultury, wyzwoli jasne strony naszego miasta.

    Skąd ta pewność?

    Z doświadczeń dwóch Nocy Kultury... W imprezach uczestniczyły tysiące ludzi, byli uśmiechnięci, wyluzowani, mili dla wszystkich wokół, rozbawieni. Każde miasto potrzebuje takich wydarzeń, ale nie każde ma moc, aby je wykreować. A Lublin ją ma. Lublinianie chcą uczestniczyć w kulturze. Socjologowie opisali, jak powódź odmieniła społeczność Wrocławia, jak wspólne działanie w obliczu katastrofy wzmocniło więzi społeczne i identyfikację z własnym miastem. Wspólne przeżywanie ważnych zdarzeń ma wpływ na życie miasta. I nie musi to być kataklizm. Może to być wspólne święto.

    Jak traktować lubelskiego ludzika?

    Jak miejski ludowy mit. Mieszkańcy Lublina zobaczyli niegdyś w planie swego miasta ludzką postać. Zapewne próbowali uczłowieczyć, zantropomorfizować przestrzeń urbanistyczną. Warto ten mit od-świeżyć, "rytualnie" przywrócić miastu ludzki charakter.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo