U arcybiskupa Józefa na imieninach

    U arcybiskupa Józefa na imieninach

    Barbara Majewska

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    - Dzisiaj dzień Twego imienia, więc Ci ślemy moc radości, na imieninach dużo gości, a zimą niepołamanych kości. Jak najmniej wylanych łez i byś zawsze był the best - tego życzyły wczoraj abp. Józefowi Życińskiemu dzieci z Łęcznej.
    Życzenia odczytał ks. Stefan Misa dziekan dekanatu łęczyńskiego. Maluchy żałowały, że nie mogły zobaczyć arcybiskupa "na żywo", ale jak same stwierdziły - Lublin jest dla nich za daleko.

    W Domu Arcybiskupim nie zabrakło natomiast duchowieństwa z całej archidiecezji. Solenizanci: metropolita lubelski Józef Życiński i biskup Józef Wróbel przez cały dzień przyjmowali gości. W południe, ze szczelnie wypełnionej sali niosło się echo pieśni "Plurimos annos", czyli pobożnego odpowiednika znanej przyśpiewki "100 lat". Później były kanapeczki z łososiem i pączki z wiśnią.

    Mylą się ci, którzy myślą, że każdy z księży przybył z wielkim naręczem kwiatów albo suto wypchaną reklamówką, a szampan lał się strumieniami. Na wczorajszym spotkaniu wręczono jedynie symboliczny bukiet w kolorach polskiej flagi. Natomiast jeśli za jedno słowo wdzięczności i uznania można byłoby kupić choć małą różyczkę, to po wczorajszym spotkaniu, arcybiskup mógłby z pewnością wykupić wszystkie kwiaty w mieście.

    O imieninach głowy lubelskiego Kościoła nie zapomniały również władze miasta i województwa. Adam Wasilewski, prezydent Lublina wraz z wojewodą Genowefą Tokarską i marszałkiem województwa Krzysztofem Grabczukiem wyszli przed szereg i przybyli do abp. Życińskiego w przeddzień jego imienin.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo