By uniknąć mandatu wymyślił kradzież auta

    By uniknąć mandatu wymyślił kradzież auta

    oprac. MOUL

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Ścigany przez policyjny wideorejestrator skręcił w las, porzucił auto i uciekł. Niedługo potem dla zatarcia śladów swojego wykroczenia, zgłosił fikcyjną kradzież samochodu którym uciekał.
    Mowa o 20-letnim mieszkańcu gminy Tomaszów Lubelski i jego BMW. W niedzielę zgłosił w zamojskiej komendzie policji kradzieży samochodu marki BMW, którym przyjechał na giełdę samochodową w Mokrem. Policjanci przyjęli zawiadomienie.

    Szybko jednak okazało się, że 20-latek kłamał i do żadnej kradzieży nie doszło.

    - Jak ustalili policjanci w drodze powrotnej na trasie Zamość - Tarnawatka, 20-latek namierzony został przez nieoznakowany radiowóz policyjny z wideorejestratorem - wyjaśnia rzecznik KWP Lublin.


    Młodzieniec niewiele myśląc, skorzystał z dogodnej okazji i skręcił w leśną drogę, gdzie porzucił pojazd i uciekł. Późnej autostopem dotarł do Zamościa i zgłosił kradzież pojazdu.

    - Kiedy prawda wyszła na jaw 20-latek wyznał policjantom, że obawiał się surowych konsekwencji w związku z popełnionymi wykroczeniami dlatego też postanowił powiadomić o kradzieży pojazdu - dodaje rzecznik KWP Lublin.

    Policjanci zatrzymali 20-latka. Za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i fałszywe zeznania 20-latkowi grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo