Na lotnisko potrzeba co najmniej 300 mln

    Na lotnisko potrzeba co najmniej 300 mln

    Aleksandra Dunajska

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    300 mln zł - jeszcze co najmniej tyle będzie kosztowała budowa lotniska w Świdniku. Według naszych ostrożnych szacunków do tej pory wydano ok. 80 mln zł. W 2007 r. tę inwestycję wyceniano na 200 mln zł. Władze województwa uspokajają, że pieniądze się znajdą.
    Grzegorz Muszyński, prezes spółki Port Lotniczy Lublin w Świdniku, mówi, że koszty mogą się wahać w granicach od 300 do 400 mln zł. - Rozbieżność jest duża, ale trudno to określić bardziej precyzyjnie. Nie mamy przecież jeszcze kosztorysu inwestorskiego. Dokument ma przygotować polsko-hiszpańskie konsorcjum firm Sener, Are i Polconsult, które pracuje nad projektem budowlanym portu - tłumaczy Muszyński. I dodaje: - Chodzi o koszt samej budowy, nie wliczam w to funduszy, które już zostały wydane np. na zakup działek czy prace dokumentacyjne.

    Tymczasem zgodnie z naszymi wyliczeniami na inwestycję przeznaczono do tej pory co najmniej 80 mln zł. W tej kwocie znajduje się 32 mln zł, które w ub. r. wydano na wykupy gruntów od prywatnych właścicieli. Do tego dochodzi wartość nieruchomości przekazanych PLL przez miasto Lublin (33 mln zł). Prawie 13 mln zł otrzyma za swoją pracę polsko-hiszpańskie konsorcjum. Mniejsze koszty - 700 tys. zł - poszły dla firmy Aksa za przygotowanie koncepcji układu drogowego wokół lotniska.

    Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa lubelskiego, odpowiedzialny m.in. za lotniczą inwestycję, uważa, że na razie nie ma obaw, iż pieniędzy zabraknie. - Z Unii Europejskiej dostaniemy 100 mln zł. Co roku - w ciągu czterech lat - samorząd województwa będzie przeznaczał na tę inwestycję 12 mln zł. Z kolei z budżetu miasta popłynie po 15 mln zł - wylicza.

    Wicemarszałek Sobczak szacuje, że koszty zostaną zweryfikowane po przetargu na wykonawcę inwestycji.

    - Otrzymujemy sygnały, że ze względu na kryzys, ceny realizacji podobnych inwestycji spadły nawet o 30 proc. Można mieć więc nadzieję, że uda się uzyskać dobrą ofertę - wyjaśnia Sobczak. Według niego problem finansowania inwestycji, jeśli w ogóle się pojawi, to dopiero w końcowym etapie budowy lotniska, czyli w 2011 r.: - Wtedy można będzie rozważyć różne rozwiązania - nawet wzięcie kredytu przez spółkę PLL - podkreśla Sobczak.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo