Wezwany do zapłaty postanowił... podpalić stację paliw

    Wezwany do zapłaty postanowił... podpalić stację paliw

    oprac. MOUL

    Aktualności

    Aktualności

    Przed północą na stacji paliw przy ul. Kolejowej w Chełmie pojawił się 27-letni mężczyzna. Dyżurujący pracownik znał go z widzenia. Mężczyna nabył 5 litrów benzyny, którą przelał do plastikowej bańki. I poszedł.
    - Pracownik stacji krzyknął za nim, że za paliwo trzeba zapłacić - podinsp. Henryk Marciniak, oficer prasowy KMP Chełm.

    Słysząc to mężczyzna zatrzymał się, odkręcił korek i zaczął wylewać paliwo. Pracownik stacji nie czekał na dalszy rozwój wypadków, podbiegł do niego i wyrwał mu bańkę z resztą paliwa. W tym samym momencie mężczyzna podpalił rozlane paliwo i spokojnie patrzył jak płonie.

    - Pracownik stacji złapał gaśnicę i zaczął gasić ogień. W tym czasie jego koleżanka wezwała Straż Pożarną i Policję. Pracownik stacji stłumił płomienie - dodaje podinsp. Henryk Marciniak.

    Podpalacz trafił w ręce policjantów. W organizmie miał blisko 2,7 promila alkoholu.

    - Najprawdopodobniej zatrzymany mieszkaniec Chełma nie zdawał sobie sprawy, że w zbiornikach znajdowało się ok. 50 000 litrów paliwa. Możemy sobie tylko wyobrazić co mogło się stać, gdyby płomieni nie stłumiono w zarodku - mówi podinsp. Henryk Marciniak.

    Podpalacz trzeźwieje w policyjnym areszcie i czeka na spotkanie z prokuratorem. Odpowie za sprowadzenie zdarzenia, które zagrażało życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach za co grozi mu do 8 lat wiezienia.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo