Bruno Schulz w 12 językach

    Bruno Schulz w 12 językach

    Sylwia Hejno

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Z Wierą Meniok, dyrektorką Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza i redaktorką wydania "Wiosny" Brunona Schulza w 12 przekładach rozmawia Sylwia Hejno.
    Dlaczego akurat "Wiosna"?

    Dlatego, że to cały Schulz! Z jego wszystkimi motywami, symbolami, językiem, zresztą dla samego autora to był bardzo ważny tekst.

    Czy opowiadanie po hebrajsku jest inne od tego samego opowiadania np. po czesku?

    Myślę, że tak. Uri Orlev, który dokonał przekładu na hebrajski stwierdził nawet, że w trakcie tłumaczenia niekiedy objawia się całkiem inny, nowy Schulz.

    A czy Portugalczycy mogą znać nieco innego Schulza niż Ukraińcy?

    Ideałem byłoby, gdyby Portugalczyk znał też język polski i mógł porównać. W tym wypadku odpowiedzialność spoczywa na barkach tłumacza, który musi dbać o to, aby przekład był jak najbardziej wierny.

    Coś jednak tłumacz zawsze wnosi od siebie.

    Tłumaczenie to proces twórczy. Zakładamy, że tłumacz jest drugim autorem - on w pewnym sensie jest kontynuatorem danego dzieła.

    Co jest ważniejsze - wierność słowom czy metaforze, która się za nimi kryje?

    Jeśli chodzi o tego autora, to przede wszystkim metaforze. Ważne jest też odwzoro-wanie specyficznego języka, jakim się Bruno Schulz posługiwał. To literatura elitarna, o najwyższym stopniu trudności.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo